Nie masz konta? Zarejestruj się

Porady

Diety-cud nie działają

29.05.2019 14:33 | 0 komentarzy | 762 odsłony | red

Otyłość to nie tylko defekt wyglądu, spowodowany nadmierną masą ciała, ale także choroba prowadząca do wielu groźnych powikłań. Jednak w każdym wieku można skutecznie z nią walczyć, zmieniając styl życia.

0
Diety-cud nie działają
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

- Myślenie o otyłości jako chorobie przewlekłej jeszcze nie występuje w społeczeństwie. Jej przyczyny są bardzo złożone. Mogą być środowiskowe, psychologiczne, a także wiążą się z zaburzonym funkcjonowaniem hormonów - tłumaczy lek. med. Krzysztof Kubiak, prelegent Klubu Zdrowia w Chrzanowie.

Większość otyłych może mieć przynajmniej jedno z powikłań związanych z tą chorobą. Te najczęstsze to: nadciśnienie tętnicze, cukrzyca typu II, miażdżyca, udar mózgu, choroby przeciążeniowe stawów oraz nowotwory hormonozależne. Na tej liście są też uszkodzenia nerek, wątroby i wzroku, a u mężczyzn - impotencja.

Kiedy możemy mówić o otyłości? Określa ją BMI (Body Mass Index). Możemy ten wskaźnik obliczyć, dzieląc wagę w kilogramach przez wyrażony w metrach wzrost, podniesiony do kwadratu. Na przykład: jeśli ktoś waży 70 kg i mierzy 180 cm, jego BMI wynosi 21,2. Według ekspertów, BMI wahające się między 18,5 a 25 jest prawidłowe. Od 25 do 30 mamy do czynienia z nadwagą, a powyżej 30 z otyłością.

- Prawie trzy czwarte naszych rodaków ma problemy z nadwagą, w tym jedna trzecia z nich jest otyłych - przedstawia prelegent najnowsze dane.

Najczęściej osoby otyłe dostarczają za dużo energii w pożywieniu w stosunku do jej wydatkowania. W przypadku urządzeń elektrycznych - przy dostarczeniu zbyt dużej energii działają bezpieczniki. Niestety, w ludzkim organizmie ich nie ma. Zatem konieczne jest systematyczne dbanie o wagę.
- Przede wszystkim powinniśmy unikać produktów wysokokalorycznych, z wysokim indeksem glikemicznym. A także rozróżniać sygnały płynące z naszego mózgu. Czyli warto sobie nawet na głos powiedzieć, że nie jesteśmy głodni, w sytuacji, gdy mamy w brzuchu pełno po obiedzie, a mamy na coś apetyt - podpowiada lek. med. Krzysztof Kubiak.

W jego ocenie - najlepiej jest jeść tylko trzy posiłki dziennie, bez podjadania między nimi (zwłaszcza trzeba się pilnować, by nie „zajadać stresu"). Przy czym najlepiej gdybyśmy po 40 procent kalorii dostarczali organizmowi przy śniadaniu i obiedzie, a tylko 20 procent w czasie kolacji, by nie obciążać nadmiernie żołądka na noc.

- Żadne diety-cud nie działają. To rzeczywiście będzie cud, jeśli po nich na trwale schudniesz, bez wystąpienia efektu jojo, czyli powrotu do wyjściowej wagi. Warto zmienić swoje menu. Wprowadzić do niego pełnoziarniste pieczywo oraz warzywa i owoce. Przy czym warzyw najlepiej jeść trzy razy więcej niż owoców. Unikajmy cukrów prostych. Nie spieszmy się przy posiłku. Najlepiej byłoby wrócić do tradycji jedzenia wspólnie z domownikami. Warto zastanowić się też nad przejściem na wegetarianizm lub weganizm - podpowiadał prelegent Klubu Zdrowia.

Radził, by każdy systematycznie zażywał wysiłku fizycznego, dostosowanego do wieku i sprawności. Najbardziej bezpieczne są spacery, ale warto też jeździć na rowerze czy pływać.
Marek Oratowski
Przełom nr 20 (1395) 22.5.2019