Nie masz konta? Zarejestruj się

Do poczytania

Wygugluj sobie Wita 

Rude, kręcone włosy, brązowe oczy, małe, okrągłe okulary na nosie. Można go zresztą pooglądać w internecie - na YouTubie, Facebooku, Instagramie i w wielu innych miejscach w sieci. Zajmuje się modelingiem, trochę aktorstwem, malarstwem i... ziołolecznictwem. Słowa wyrzuca z siebie z szybkością karabinu maszynowego, a wydaje...

czytaj więcej
30.05.2018 11:50 | Grażyna Kaim

Na wymarzonego Fiata 125p zarobiłem w trzy miesiące 

Piasek z wybrzeży Tobruku, muszle, skorupę żółwia, setki zdjęć - a przede wszystkim wspomnień - przechowuje do dziś. Mając 34 lata wyjechał na kontrakt do Libii. Był tam dwukrotnie. Dorobił się dużych pieniędzy. Ale na długi czas stracił kontakt z rodziną. Dziś Kazimierz Ludwikowski jest radnym i sołtysem Piły Kościeleckiej....

czytaj więcej
30.05.2018 11:44 | Anna Jarguz

Sznycel nie jest nasz 

Robert Makłowicz to urodzony gawędziarz, który potrafi skutecznie przekonać, że schabowy, rosół z makaronem czy gołąbki to nie jest wyłącznie polska kuchnia. Potrawy uznawane za rodzime są nieraz podawane w różnych częściach świata, a my często nie mamy nic wspólnego z ich powstaniem.

czytaj więcej
30.05.2018 11:35 | Łukasz Dulowski

Lokalne kościoły straciły połowę wiernych 

Z danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego wynika, że w ciągu ostatnich 15 lat liczba wiernych na ziemi chrzanowskiej spadła o połowę. Ze 150 tysięcy do 75 tysięcy.

czytaj więcej
11.04.2018 15:58 | 1 komentarz | Alicja Molenda, Grażyna Kaim, Łukasz Dulowski, Marek Oratowski

Szpitalik dziwnie ją przyciąga 

- Chcę zobaczyć i pokazać miejsca, gdzie kiedyś tętniło życie. Wchodząc do zwykłego domu, zamienionego w ruinę i widząc przedmioty po tych ludziach, zastanawiam się: kim oni byli, jak żyli, jaką mieli tapetę, która już dawno odeszła od ściany... – mówi Agnieszka Spuła z Trzebini. Jej hobby to odwiedzanie i fotografowanie opuszczonych...

czytaj więcej
11.04.2018 15:47 | dodaj komentarz | Marek Oratowski

1200 km na siodełku, na siarczystym mrozie 

Na trasie ultramaratonów zawsze myślę, żeby tylko dojechać do mety i rzucić rowerem. Jednak chwilę potem przychodzi chęć przeżycia kolejnej przygody. Raczej czuliśmy żal, że po tym miesiącu bycia razem coś się skończyło i pora wracać do domu - wspominają uczestnicy zimowej wyprawy rowerowej przez Mongolię i Rosję, chrzanowianie...

czytaj więcej
11.04.2018 15:39 | dodaj komentarz | Marek Oratowski

Czuję się jak kapitan statku, który płonął 

Studia prawnicze wybrał trochę z przypadku. Nie wiedział, co chce w życiu robić, a znajomość przepisów zawsze się przecież przyda. Od lipca pochodzący z Luszowic sędzia Rafał Dzyr kieruje Sądem Apelacyjnym w Krakowie.

czytaj więcej
02.02.2018 13:44 | Eliza Jarguz-Banasik

Zdążyłam jeszcze krzyknąć, że lecę... 

Leżałam z krwawiącą twarzą, połamaną szczęką i kością wystającą z prawej ręki, a ból w okolicach pękniętej miednicy był ogromny. Czułam, jakby wszystko we mnie płonęło – Kasia Cieślak z Krzeszowic opowiada o swoim wypadku podczas wspinaczki w Hiszpanii. Jak uszła z życiem i dochodzi do zdrowia.

czytaj więcej
02.02.2018 12:50 | Ewa Solak

To było piekło na ziemi 

Dlaczego ja? Józefa Białas wciąż zadaje sobie to pytanie. Jako dziecko trafiła do niemieckiego obozu. Spędziła tam trzy lata. Poznała co to głód i ludzkie okrucieństwo. Była bita, przetrzymywana w piwnicy razem z ciałami zamordowanych ludzi. Tego nie da się zapomnieć.

czytaj więcej
02.02.2018 12:46 | Anna Jarguz

Seniorka z Chrzanowa skoczyła ze spadochronem 

Jedni łapią się za głowę, że to wariactwo. Inni podziwiają, że to zrobiła. Krystyna Gołdzińska ma 84 lata i niedawno spełniła swoje marzenie. Skoczyła ze spadochronem z trzech tysięcy metrów. - To było cudowne pięć minut! - wyznaje.

czytaj więcej
20.10.2017 14:07 | 1 komentarz | Ewa Solak

Kuchenne Rewolucje od... kuchni 

- To jest telewizja! Pokażą przypaloną patelnię czy odrapaną ścianę, a nie to, co jest ładne - mówi Jacek Krężel, właściciel restauracji „Utarte" w Chrzanowie. Nawet przez moment nie żałował zgłoszenia do programu. Przyznaje jednak, że cztery dni z Magdą Gessler były sporym wyzwaniem.

czytaj więcej
18.10.2017 12:44 | 4 komentarze | Eliza Jarguz-Banasik

Fifi niczego się nie boi 

Na ogrodzie u Moniki i Janusza Likusów w Zagórzu kangury podskakują jak piłki. Samiec Fifi czuje się niczym sułtan w haremie, do którego mizdrzą się trzy partnerki: Wiewióra, Pati i Tosia. Drugiego takiego stada nie ma w powiecie chrzanowskim.

czytaj więcej
11.09.2017 00:00 | dodaj komentarz | Łukasz Dulowski

To taka wystrzałowa miłość 

Nie jesteśmy żadnymi psychopatami – mówi Leszek, a Krzysiek tłumaczy, że muchy by nie skrzywdził. Nawet mięsa nie je. Broń kolekcjonuje tak, jak inni znaczki. Używa jej tylko na strzelnicy albo podczas zawodów. Robienie dziur w papierze jest fajne!

czytaj więcej
03.08.2017 15:59 | dodaj komentarz | Eliza Jarguz-Banasik

PIOTR KALINOWSKI, PAWEŁ KALINOWSKI. Kalinowscy jak prawdziwi milicjanci 

Podobnego samochodu nie ma w całej okolicy. Ale też daleko szukać drugich takich braci, zakręconych na punkcie motoryzacji i wszelkiego rodzaju staroci. Niektórzy na widok Kalinowskich w milicyjnym radiowozie są w stanie tylko wykrztusić: „O, cholera!".

czytaj więcej
24.07.2017 11:59 | dodaj komentarz | Łukasz Dulowski

KATARZYNA MIARCZYŃSKA, PIOTR KŁECZEK. Są jak Poświatowska i Nohavica 

Któregoś razu mieliśmy grać koncert w Zatorze i zepsuł się samochód. Spakowaliśmy się więc do plecaków. Tak popedałowaliśmy do celu. Obsługa sądziła, że przyjechali turyści i reklamowali nam nasz występ - o swoich pasjach muzycznych i poetyckich w rozmowie z Ewą Solak opowiadają Katarzyna Miarczyńska i Piotr Kłeczek...

czytaj więcej
24.07.2017 11:10 | dodaj komentarz | Ewa Solak

ANDRZEJ GRABOWSKI. Chłopak z Alwerni 

W dzieciństwie chciał być zakonnikiem - bernardynem, jednym z tych, których widywał na co dzień w swoim miasteczku. Został aktorem. Trochę przez przypadek, trochę z wyrachowania. Na pewno nie z miłości do teatru.

czytaj więcej
18.05.2017 13:11 | 1 komentarz | Grażyna Kaim

JAKUB MARCHEWKA. Złote lata, gdy kursowały ogórki 

Tak mówiono na podłużne, zaokrąglone autobusy marki Jelcz. To one m.in. jeździły w PKS-ie, którym kiedyś można było dotrzeć do każdego zakątka ziemi chrzanowskiej i wielu miejsc w Polsce. Świetnie skonstruowana siatka połączeń komunikacyjnych zaczęła pękać wraz z nastaniem III RP. Dziś po tym ogromnym przedsiębiorstwie...

czytaj więcej
18.05.2017 13:00 | dodaj komentarz | Łukasz Dulowski

zobacz więcej newsów...