Nie masz konta? Zarejestruj się

Porady

Lubczyk - zioło dla zestresowanych

03.07.2019 11:27 | 0 komentarzy | 1 076 odsłona | RED

To spokrewnione z pietruszką i selerem ziele jest tyleż wszechstronne, co niedoceniane. Świetnie zastępuje wszystkie sztuczne dodatki do żywności. I uspokaja.

0
Lubczyk - zioło dla zestresowanych
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Znany był już w starożytności. Po raz pierwszy pojawił się na terenach dzisiejszego Afganistanu i Iranu. Dziś uprawia się go powszechnie na obszarze południowo-zachodniej Azji, ale i w wielu innych rejonach świata, np. w południowej i środkowej Europie (również w Polsce), w Chinach czy w USA. Do Europy sprowadzili go Rzymianie, którzy używali go między innymi do zwalczania gorączki oraz w przypadku problemów trawiennych. W średniowieczu dużą rolę w rozpowszechnieniu ziela odegrali benedyktyni.

Dobry na stres
Stosowanie lubczyka polecane jest osobom znerwicowanym i zestresowanym. Ze względu na swoje właściwości, ta roślina ma działanie uspokajające i przeciwdrgawkowe. Lubczyk stosować można także przy uporczywym kaszlu, gdyż zmniejsza dolegliwości układu oddechowego.

Pikantne zioło
Lubczyk ma wyrazisty, pikantno-ziołowy smak. W świeżym wyczuwalna jest nuta cytryny i selera. Nie należy nadużywać go podczas gotowania, bo bardzo łatwo zdominuje smak potraw. Poza listkami i łodygą, spożywać możemy również korzeń lubczyka. Przed dodaniem do sałatki czy zupy należy jednak obrać go z zewnętrznej, gorzkawej warstwy.

Ceniona przyprawa
Dziś lubczyk najczęściej wykorzystywany jest w kuchni. Wchodzi w skład wielu popularnych mieszanek przypraw, z rzadka gości na stole w postaci świeżych listków. A szkoda, bo jest świetną alternatywą dla wszystkich sztucznych dodatków do żywności.
Na przykład w Anglii - rozdrobnione nasiona lubczyka służą za dodatek do wypieków, głównie do ciast i pieczywa. We Włoszech można spotkać go w sosie bolognese. Jest dodawany do zup i mięsa w kuchni orientalnej. Polacy również go stosują, przyprawiając najrozmaitsze dania. Najczęściej jednak dodają do rosołu, stąd też jego druga nazwa - rosolnik.

Jak zrobić domowe maggi
Jeśli za pomocą lubczyka chcemy uzyskać wyrazisty smak zupy, mięsa lub sosu, tak jak po dodaniu popularnej maggi, wystarczy umieścić w garnku listki tego zioła. Lubczyk może być świeży lub suszony. Najlepiej jednak samodzielnie przygotować przyprawę na wzór maggi. W jaki sposób? Świeży lubczyk, z dodatkiem soli, należy rozdrobić w moździerzu na papkę, przełożyć do rondla, a następnie zalać niewielką ilością wody i gotować. Dobrze byłoby do rondelka dodać również inne przyprawy - pieprz, ziele angielskie, listek laurowy. Do tego plaster cebuli i nieduży ząbek czosnku, a jeżeli mamy ochotę uzyskać grzybowy posmak, także dwie sztuki suszonych grzybów. Aby nadać przyprawie charakterystyczny, ciemnobrązowy koloryt, trzeba z kolei dolać odrobinę sosu sojowego. Lubczyk wraz z dodatkami gotujemy w odrobinie wody (szklanka to optymalna ilość), na wolnym ogniu, przez około 25-30 minut. Następnie odsączamy esencję, by pozbyć się dodatków i przelewamy do czystego pojemniczka. Takie domowe maggi nie może oczywiście stać w lodówce tak długo, jak sklepowe buteleczki, ponieważ jedynym zawartym tu konserwantem jest sól.(af)
Przełom nr 25 (1400) 26.6.2019