Nie masz konta? Zarejestruj się

Porady

Węża lepiej omijać na spacerze

05.07.2018 10:40 | 0 komentarzy | 1 020 odsłona | red

W lecie, podczas spacerów można się natknąć na jadowitą żmiję. Łatwo ją pomylić z niegroźnym zaskrońcem.

0
Węża lepiej omijać na spacerze
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Niedawno w Tenczynku strażacy otrzymali zgłoszenie od mieszkańców, że w budynku gospodarczym pełza żmija. Wąż wystraszył wszystkich nie na żarty. Kiedy ochotnicy dotarli na miejsce, odnaleźli gada. Okazało się jednak, że to zaskroniec. Wywieźli go do lasu.
- Zaskrońca łatwo odróżnić, bo ma za oczami dwie żółte plamki
- mówi chrzanowski przyrodnik Piotr Grzegorzek.
Zaznacza jednak, że lepiej szerokim łukiem omijać wszelkie pełzające stworzenia. Żmije często przebywają pod kamieniami, krzewami lub wśród korzeni drzew.
- Bardzo rzadko się zdarza, żeby kogoś kąsały. Atakują, gdy są osaczone. Jeśli jednak do tego dojdzie, konieczne jest szybkie podanie surowicy - mówi przyrodnik.
Mieczysław Odrzywołek, komendant zarządu gminnego OSP w Krzeszowicach dodaje, że nie wolno żmij zabijać. Są pod ochroną. Jeśli ją zauważymy, lepiej spokojnie przejść kawałek dalej.
- Zwykle daje o sobie znać syczeniem. Ale raczej odchodzi, niż pierwsza atakuje. Jeśli ktoś z mieszkańców natknie się na nią na posesji, w pobliżu domu, może zadzwonić po naszą pomoc
- dodaje komendant.
Piotr Grzegorzek przyznaje, że zdarzyło mu się już nieraz natknąć na tego jadowitego gada. Na szczęście żmija sama się wycofała.
- Spotkałem je w Bolęcinie, na stawkach, na os. Kąty w Chrzanowie czy na Cezarówce - wylicza Piotr Grzegorzek.
Zaskrońce natomiast bardzo lubią przebywać na obszarach podmokłych, w pobliżu jezior i stawów. Nie są jadowite. Odstraszają napastnika syczeniem, czasem udają martwe.