Nie masz konta? Zarejestruj się

Porady

Gdzie biegać w gminie Krzeszowice?

20.09.2017 12:23 | 0 komentarzy | 1 011 odsłona | red

W gminie Krzeszowice nie brakuje amatorów biegania. Dlaczego zdecydowali się na taką formę aktywności fizycznej? Które trasy są ich ulubionymi? Jakie korzyści czerpią z biegania?

0
Gdzie biegać w gminie Krzeszowice?
Aleksandra Łukasik, Paweł Łabuzek, Sylwia Lorenc
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Po lesie i po polnych drogach
Mieszkanka Siedlca - Sylwia Lorenc - stara się biegać kilka razy w tygodniu. Najczęściej późnym popołudniem, a w wakacje wieczorami.
- Zaczęłam to robić nim stało się modne. Wiele osób na mój widok uśmiechało się z pobłażaniem. Biegałam z koleżanką i nie przejmowałyśmy się opiniami innych. Obecnie zwykle wybieram trasy z miękką nawierzchnią, czyli lasy albo polne drogi - dodaje Sylwia.
- Dzięki bieganiu można poczuć się lepiej. Najważniejsze jest to, żeby szybko się nie poddawać. Zawsze najtrudniej jest zacząć, ale trening czyni mistrza. Drobne niepowodzenia zdarzają się każdemu, ale trzeba stale się podnosić i walczyć o swoje cele - podkreśla Sylwia.
- Nie biegam tylko podczas burzy. Lekka mżawka, sypiący śnieg, mróz czy wiatr nie mogą mnie powstrzymać - dodaje.

„Polecam ten nałóg"
Ludzie, którzy biegają, wyglądają lepiej i są bardziej zadowoleni z życia. Zauważył to Paweł Łabuzek z Miękini i sam postanowił spróbować.
- Chciałem poprawić moją kondycję i samopoczucie. Słynne endorfiny to nie mit, naprawdę stałem się szczęśliwszy - mówi Paweł.
- Nasza gmina bogata jest w atrakcyjne miejsca do biegania. Polecam tzw. „szwedzką drogę" i Bartlową Górę. To bardzo malowniczy teren - dodaje.
- Zanim zacząłem biegać, trochę poczytałem na ten temat, by nie popełniać błędów. Ważne jest odpowiednie obuwie, rozgrzewka, a także postawa biegacza. Aby bieganie przyniosło dobre rezultaty, należy je połączyć z odpowiednią dietą
- podkreśla Paweł.
Mieszkaniec Miękini polubił tę formę spędzania wolnego czasu.
- Zacząłem biegać co drugi dzień, po pięć czy sześć kilometrów. Starałem się dobierać trasę o odpowiedniej nawierzchni, by bardzo nie obciążać stawów - podkreśla Paweł i dodaje:
- Jeśli ma ktoś skłonności do nałogów, to polecam wybrać bieganie.
- Czasem biegam o pierwszej w nocy, w blasku księżyca, a innym razem po śniegu, w zimowy poranek. To wspaniały trening samozaparcia
- podkreśla Paweł.

Uśmiech i pozytywne nastawienie
Aleksandra Łukasik z Tenczynka podkreśla, że ta forma aktywności fizycznej stanowi odskocznię od codziennych spraw, uczy wytrwałości i daje potężną dawkę motywacji.
- Nie ukrywam, że aktywność fizyczna jest dla mnie bardzo ważna. Codziennie, lub co drugi dzień, biegam. Preferuję Puszczę Dulowską i Tenczyński Park Krajobrazowy. Endorfiny uzależniają - mówi Aleksandra.
- Bieganie jest rozrywką pozwalającą na pozytywne rozpoczęcie dnia, pozbycie się złych emocji. Poprawia nasze zdrowie, wydolność organizmu, ale też sprawia, że na naszych twarzach częściej gości uśmiech. Mamy pozytywne nastawienie do życia - podkreśla mieszkanka Tenczynka.
Aleksandra biega niezależnie od pogody, ale problem ze smogiem doprowadził u niej do infekcji dróg oddechowych. - Nawet jeśli pada deszcz, można pobiegać. Zimą ta forma aktywności fizycznej jest najbardziej magiczna, ale też niebezpieczna dla płuc. Sama się o tym przekonałam - mówi Aleksandra.
Aleksander Sarota

Przełom nr 36 (1311) 13.9.2017