Nie masz konta? Zarejestruj się

Porady

Na każdego przyjdzie pora

26.10.2016 12:47 | 0 komentarzy | 790 odsłon | red

Wielu rodziców pomaga dziecku stanąć na nogi. Tymczasem jeśli maluch nie jest na to gotowy, zbyt szybkie stawianie go 
do pionu w przyszłości może się odbić na jego sylwetce.

0
Na każdego przyjdzie pora
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Książkowo, w dziesiątym miesiącu życia dziecko z pozycji czworacznej powinno podciągnąć się przy meblach do pozycji stojącej.

Trzymając się, jest w stanie tak stać około pół minuty. Około jedenastego miesiąca powinno stawiać kroki przy meblach, a w dwunastym chodzić, trzymane za rękę.
- To jest jednak czas przybliżony. Różnica dwóch, trzech tygodni nie musi od razu oznaczać zaburzonego rozwoju - tłumaczy rehabilitantka Maja Walczyk.

I dodaje, że to, czy dziecko zacznie chodzić, zależy od poprzednich etapów rozwoju.
- Niemowlę w pierwszych miesiącach życia trenuje, między innymi, mięśnie brzuszka i nóg, unosząc je do góry, chwytając rączkami i przez obroty. Jeśli w tych miesiącach napracuje się taką „siłownią", później będzie w stanie raczkować, a następnie wstać. Jeśli dziecko samo zaczęło zbierać się do chodzenia, oznacza to, że jego mięśnie są na to gotowe. Przedwczesne zmuszanie do chodzenia maluszka, który nie trzyma pozycji stojącej, a jego nóżki nie są w stanie przejąć ciężaru ciała, może prowadzić do wad postawy w przyszłości - przestrzega Maja Walczyk.

Zachęca rodziców, by pozwalali dziecku raczkować. To pomaga wytworzyć połączenie między prawą i lewą półkulą mózgu.
- Podczas przemieszczania się w tej pozycji maluch ćwiczy wszystkie partie mięśni oraz równowagę. Poznaje otoczenie i otrzymuje z niego dużo różnych wrażeń, dzięki czemu lepiej się rozwija. Jest to pozycja wyjściowa do klęku, siadu oraz wstawania - wyjaśnia rehabilitantka.

Odradza wkładanie pociech do chodzików. Znacznie lepszym rozwiązaniem są specjalne zabawki z kółkami i oparciem, które pomagają dziecku w utrzymaniu pozycji w pionie.

Jeśli mimo naszych starań dziecko nie zaczyna stawać na nogi, warto skonsultować się z lekarzem, który skieruje nas do fizjoterapeuty. Ten udzieli rodzicom instruktażu, jak stymulować jego rozwój. Pomóc mogą także kontrolne wizyty u pediatry. To on powinien stwierdzić poprzez badanie, czy dziecko należy rehabilitować - podpowiada Maja Walczyk i zachęca rodziców, by pobudzali pociechy do kolejnych etapów aktywności ruchowej, ale nigdy ich do tego nie zmuszali.
(AJ)
Przełom nr 42 (1266) 19.10.2016