Nie masz konta? Zarejestruj się

Do poczytania

Śledzę każdego newsa

14.09.2018 16:53 | 0 komentarzy | 1 840 odsłona | Łukasz Dulowski

- Uważam, że w Chrzanowie dzieje się sporo ciekawych rzeczy, ale wymagają lepszego nagłośnienia. Coś mi się wydaje, że dział promocji w urzędzie miejskim jest trochę przeciążony - mówi Mateusz Ostrowski.

0
Śledzę każdego newsa
Mateusz Ostrowski na alei Henryka w Chrzanowie
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Łukasz Dulowski: Mateusz, kojarzę cię z różnych wieców politycznych i debat tematycznych, na przykład dotyczących komunikacji.

Mateusz Ostrowski: Staram się nie opuścić żadnego, ważnego, zwłaszcza politycznego spotkania w Chrzanowie. Byłem na Januszu Korwin-Mikke, Adrianie Zandbergu (Partia Razem). Ostatnio twittowałem z posłem PiS Markiem Polakiem, który robił objazd po naszym terenie. Uczestniczyłem w wiecach pana prezydenta Dudy i pani Szydło na chrzanowskim Rynku, jak również w Klubach Obywatelskich. Ale nie należę do żadnej partii. Po prostu: interesują mnie wszelkie newsy polityczne, zmiany, spotkania.

W końcu studiujesz politologię w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Oświęcimiu...

- Studiując w Oświęcimiu, mogę codziennie wracać do mojego miasta i aktywnie uczestniczyć w tutejszych wydarzeniach. Nieraz bywało tak, że zaraz po zajęciach wsiadałem do pociągu, potem szybko do domu, żeby się tylko przebrać, i biegiem na spotkanie. Studiując w Krakowie, byłoby to niemożliwe.

Ile masz lat?

- 22.

Zapytałem, bo w twoim wieku taka aktywność jest rzadka.

- To moja pasja. Śledzę każdego newsa. Wiem, że młodych zajmuje najczęściej rozrywka, na przykład otwarcie w mieście nowej knajpy, albo komunikacja, bo mają trudny dojazd do szkoły. Polityka ich nie obchodzi. Zresztą, obserwuję ogólny spadek zainteresowania polityką.

A jak to się stało, że ciebie zaciekawiła?

- Od dziecka oglądałem Panoramę i inne programy informacyjne. Ciągle zadawałem pytania: dlaczego to się wydarzyło, czemu ten pan jest pokazywany? W domu mieli mnie serdecznie dość. Wycinałem z „Tele Tygodnia”, „Przełomu”, „Wyborczej” zdjęcia i dopisywałem do nich swoje komentarze.
Od małego lubiłem też historię. W podstawówce - szczególnie drugą wojnę światową. W liceum miałem historię z profesorem Jerzym Jurą. Chyba do końca życia zapamiętam jego anegdoty. Historia jest pasjonująca, ale wybór politologii to pragmatyczne podejście do przyszłości zawodowej.

Powiedziałeś, że starasz się aktywnie uczestniczyć w życiu Chrzanowa...

- ...i regularnie czytam „Przełom”. Mam waszą gazetę zaprenumerowaną na e-prasie. Wersja mobilna jest dla mnie lepsza. W środę rano jadę na uczelnię i czytam najnowsze artykuły. Zresztą, nie wyobrażam sobie, abym jako świadomy obywatel i przyszły politolog nie czytał lokalnej prasy. Zaczynam od „Przełomu”, potem jest na przykład „Rzeczpospolita”, a kończę nieraz na „Politico” albo „New York Times”.

Wróćmy do Chrzanowa. Do jego plusów i minusów.

- Właśnie w ramach projektu „Portret Miasta” w ankiecie pojawiło się pytanie, jakim grupom wiekowym najlepiej się tutaj żyje. Moim zdaniem, osobom pomiędzy 30. a 50. rokiem życia, potem seniorom, a na końcu ludziom po dwudziestce, którzy chcą założyć własną rodzinę. Myślę, że przede wszystkim z powodu braku mieszkań.

Zakładasz, że ci trochę starsi już je mają?

- No tak. Jeśli ponadto mają ustabilizowana sytuację zawodową, to Chrzanów jest supermiejscem do zamieszkania. Są tutaj wszystkie urzędy, szkoły. Brakuje tylko Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej do Krakowa.

Ma być.

- I wtedy dojazd do pracy, do Krakowa, nie powinien być żadnym problemem.

W wolnych chwilach przydałoby się odpocząć, rozerwać. Jaki jest Chrzanów pod tym względem?

- Uważam, że w mieście dzieje sporo ciekawych rzeczy, ale wymagają lepszego nagłośnienia. Coś mi się wydaje, że dział promocji w urzędzie miejskim jest trochę przeciążony. Rozwieszanie informatorów kulturalnych nie wystarczy. Należałoby też bardziej zadbać o rowerzystów.

Twoje ulubione miejsce w Chrzanowie?

- Aleja Henryka, bo ma bardzo ciekawą historię, którą można by spróbować wykorzystać do jej ożywienia. I bardzo też lubię osiedle Północ, gdzie mieszkam. Stamtąd wszędzie jest blisko.

A jak wyglądają tam kontakty sąsiedzkie?

- Starsze pokolenie jest bardziej otwarte. Ludzie siedzą na ławkach, rozmawiają, bo z drugiej strony mają też więcej wolnego czasu. A młodzi są w ciągłym pędzie. Niemniej jednak dostrzegam pewną różnicę w mentalności.

Mateusz Ostrowski ma 22 lata. Mieszka na osiedlu Północ w Chrzanowie. Chodził do podstawówki, gimnazjum i liceum przy Wyszyńskiego. Studiuje politologię w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Oświęcimiu. Przewodniczy tamtejszemu samorządowi studenckiemu, jest również sekretarzem Forum Państwowych Wyższych Szkół Zawodowych Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej.

Projekt Portret Miasta, w którym wziął udział m.in. Mateusz Ostrowski, realizowany był przez Annę Nalepę-Jaśko i Annę Peszko. Poprzez zdjęcia mieszkańców miał na celu pokazanie Chrzanowa. Zaowocował wystawą fotografii w chrzanowskiej bibliotece.