Nie masz konta? Zarejestruj się

Praca, biznes, edukacja

05.03.2009 15:34 | 0 komentarzy | 3 995 odsłony | red
Wyniki kontroli skarbowej w trzebińskiej rafinerii wzbudziły podejrzenia prokuratury krajowej. Na jej polecenie funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zabezpieczyli w Ministerstwie Finansów dokumentację w związku z postępowaniem dotyczącym zakładu.
0
Śledztwo w toku
Rafineria w Trzebini
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Wyniki kontroli skarbowej w trzebińskiej rafinerii wzbudziły podejrzenia prokuratury krajowej. Na jej polecenie funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zabezpieczyli w Ministerstwie Finansów dokumentację w związku z postępowaniem dotyczącym zakładu.

Chodzi o śledztwo w sprawie nieprawidłowego rozliczania podatku akcyzowego, w wyniku którego skarb państwa mógł stracić ponad 100 mln zł.

- Postępowanie dotyczy uszczuplenia podatku akcyzowego na dystrybucję i produkcję produktów ropopochodnych - mówi w rozmowie z „Przełomem” Temistokles Brodowski, rzecznik prasowy CBA.

Rzeczniczka Ministerstwa Finansów Magdalena Kobos potwierdza, że CBA wystąpiło do ministerstwa o przekazanie pewnych informacji, dotyczących trzebińskiej rafinerii. - Nie ma żadnych przesłuchań ani zatrzymań - zapewnia rzecznika.

W styczniu, na polecenie prokuratury krajowej, funkcjonariusze CBA zabezpieczyli już dokumentację w Urzędzie Kontroli Skarbowej w Krakowie, dotyczącą wyników kontroli skarbowej w rafinerii. Prokurator Marek Wełna z krakowskiego wydziału Biura do Walki z Przestępczością Zorganizowaną Prokuratury Krajowej przyznał wtedy, że ma podejrzenia co do rzetelności przedstawionych wyników kontroli.

Przypomnijmy - w grudniu ubiegłego roku, po trwającej blisko trzy lata kontroli, krakowski UKS uznał, że rafineria prawidłowo rozliczała podatek akcyzowy za lata 2002, 2003 i kilka pierwszych miesięcy 2004 roku. Kontrola dotyczyła prawidłowości obliczania oraz regulowania podatku akcyzowego od kilku produktów rafinerii: oleju FL, oleju N-15, Flonaftu, Metalchronu oraz preparatu Antykor.Właśnie ten dokument wzbudził podejrzenia prokuratury, ponieważ wcześniej ten sam urząd informował o zaległościach akcyzowych spółki, sięgających 800 mln zł.

- Sprawę pozostawiamy bez komentarza - ucina Monika Mikon, kierownik działu marketingu Rafinerii Trzebinia SA. (AJ)

Przełom nr 6 (874) 11.02.2009

Czytaj również