Nie masz konta? Zarejestruj się

Praca, biznes, edukacja

Jak przełamać lody

30.06.2010 14:37 | 1 komentarz | 2 782 odsłony | red
EKOLOGIA. Sposób prowadzenia konsultacji społecznych w sprawie budowy spalarni strona społeczna nazywa próbą siłowego forsowania inwestycji. Twierdzi, że to promocja z góry upatrzonej technologii. Czy jest szansa na prawdziwy dialog w tej sprawie?
1
Jak przełamać lody
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

EKOLOGIA. Sposób prowadzenia konsultacji społecznych w sprawie budowy spalarni strona społeczna nazywa próbą siłowego forsowania inwestycji. Twierdzi, że to promocja z góry upatrzonej technologii. Czy jest szansa na prawdziwy dialog w tej sprawie?

Kilka małopolskich organizacji ekologicznych i kilka samorządów ma już spore doświadczenia związane z konsultowaniem lokalizacji budowy spalarni na swoim terenie. Kraków, Łabowa k. Krynicy, Chrzanów. Strona społeczna wciąż jednak ocenia te konsultacje negatywnie. Strona urzędowa wydaje się tych opinii nie brać pod uwagę.

Jest wspólny cel
A głosu strony społecznej nie sposób nie brać pod uwagę, bo działaniom ekologicznych społeczników przyświeca cel skutecznego doprowadzenia do przestrzegania przez władze centralne i samorządowe prawa polskiego i wspólnotowego w zakresie przyszłych zmian w gospodarce odpadami w Polsce. „Mamy głębokie przekonanie, że zrealizowanie powyższego celu skutkować będzie wykorzystaniem wydajnych energetycznie i oszczędnych technologii, które w krótkim czasie zastąpią składowiska odpadów (cel wyznaczony Polsce przez Unię Europejską)” - czytamy w komunikacie z ubiegłorocznej konferencji ekologicznych środowisk obywatelskich w Przegorzałach pod Krakowem.

Brzmi przekonująco, bo w tym momencie cele strony społecznej, samorządowej i nas, mieszkańców, są tożsame. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że „rewolucja odpadowa” w Polsce musi nastąpić. Różnice tkwią w sposobie jej przeprowadzenia.

Jest droga do celu
Wymianę zdań pomiędzy inicjatorami danej inwestycji a stroną społeczną naukowcy nazywają dialogiem społecznym. Kiedy taki dialog jest prawdziwy?

Profesor Zbigniew Nęcki z Uniwersytetu Jagiellońskiego podkreśla, że prawdziwy dialog zakłada stopniowe uzgadnianie wiedzy, ocenę tej wiedzy, wreszcie ocenę działań związanych z daną inwestycją. Żeby doszło do jakichkolwiek uzgodnień, strony powinny uzgodnić sposób komunikowania się. Tylko takie działanie doprowadzić może do efektu końcowego w postaci wynegocjowania możliwie korzystnego dla wszystkich stron rozwiązania.

Sposoby prowadzenia negocjacji i rozładowywania powstających w trakcie tych negocjacji konfliktów to gotowa wiedza. Wystarczy tylko co nieco na ten temat poczytać i rozmawiać.

Są efekty?
Spójrzmy na lokalne podwórko. Pomysł budowy spalarni odpadów rzucili burmistrzowie Chrzanowa i Trzebini ponad dwa lata temu, na spotkaniu z przedsiębiorcami w Wygiełzowie. W grudniu 2008 roku temat pojawił się w kontekście likwidacji ZG Trzebionka i inwestycyjnej przyszłości tego terenu. Latem 2009 r. zgłębiali go już radni, przewodniczący rad osiedli i sołtysi. W listopadzie 2009 roku ogłoszono przetarg na wykonanie analizy wielokryterialnej dla spalarni, co sfinansowały trzy gminy. Gdy analiza była już gotowa, w kwietniu 2010 roku ogłoszono pierwsze konsultacje z mieszkańcami. I były to spotkania nieudane, bo ich uczestnicy zostali zaskoczeni tematem. Dialog natomiast wymaga uzgadniania wiedzy. Strona go inicjująca nie dostarczyła więc mieszkańcom w odpowiednim czasie rzetelnej wiedzy na temat przyszłości gospodarki odpadami i pozbawiła ich szans na ustosunkowanie się do prezentowanego dopiero w trakcie spotkań projektu. Dwie ulotki propagandowe rozdawane na zebraniach i skopiowana nieco później prezentacja firmy konsultingowej, na pewno nie załatwiają sprawy.

Kolejne konsultacje przed nami. Ich bazą będą oceny oddziaływania planowanej inwestycji na środowisko. Dokumenty trudne, zapewne do zgłębienia najpierw przez koneserów. Czy ktoś przełoży je wcześniej na wiedzę strawną dla zwykłego obywatela, aby nie pozbawić go szans na dialog?

Warto pamiętać, że po pierwszych, wiosennych zebraniach konsultacyjnych z mieszkańcami, na lokalnym podwórku narodził się społeczny partner do dialogu na temat przyszłości gospodarki odpadami. To stowarzyszenie Eko-Lu. Ta młoda organizacja wkroczyła do gry w sposób wojowniczy, u niektórych budzący sprzeciw, ale pewnie dzięki temu w ogóle została zauważona. Jej członkowie na szczęście bardzo szybko się uczą. I pewnie wkrótce już nie maski przeciwgazowe i nie emocje będą ich atrybutem. W najbliższą sobotę dołączą do koalicji S.E.R.I.O, współorganizującej wraz z krakowskim samorządem konferencję pt. „Społeczeństwo obywatelskie w przeddzień rewolucji odpadowej w Polsce”. „Przełom” też tam będzie.
Alicja Molenda

Przełom nr 25 (945) 23.06.2010