Nie masz konta? Zarejestruj się

Blogi

Wszyscy pytają o drugą turę, no to powróżmy

19.10.2018 19:06 | 1 komentarz | 3 503 odsłony | Alicja Molenda


Chodzi oczywiście o wybory burmistrzowskie. Obstawiam, że w większości gmin będzie drugie głosowanie, choć tak naprawdę wolałabym, aby ta trudna kampania nie trwała już ani minuty, i aby w poniedziałek wszystko było jasne.

1
Wszyscy pytają o drugą turę, no to powróżmy
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W pierwszej turze, cztery lata temu, wygrał wójt Babic Radosław Warzecha. Nie miał konkurenta.
Tym razem przeciwnika ma - Jarosława Głogowskiego, który nie jest samorządowym nowicjuszem. Głogowski dość późno się zdecydował na start, więc kompletnie nie wiadomo, jaką grupę wyborców zdążył w tym czasie do siebie przekonać, ale mocno deptał. W Babicach są więc dreszcze emocji.
Wygrał także w pierwszej turze cztery lata temu Jacek Latko - burmistrz Libiąża, ubiegający się już wtedy o reelekcję. Latko miał w 2014 r. kilku raczej słabo zdeterminowanych do walki konkurentów i dobre cztery lata za sobą. Teraz znów startuje. I znów ma się czym chwalić, ale kontrkandydaci Jarosław Łabęcki i Krzysztof Kozik, są bardzo zmotywowani, więc spacerkiem ich już nie pokona. Druga tura raczej pewna, chociaż w Libiążu wszystko się zdarzyć może.

Alwernia. Bardzo ciekawa sytuacja, bo w Alwerni obrodziło kandydatami na burmistrza (jest czterech). Ci trzej nowi (Beata Nadzieja-Szpila, Krystyna Wojtoń i Krzysztof Kurzański) chcą urzędującemu Tomaszowi Siemkowi zamknąć drogę do zwycięstwa. Cała trójka jest dość dobrze rozpoznawalna. To dwaj urzędnicy i radna. Na kogo postawi Alwernia? Ja się spodziewam tej decyzji dopiero w listopadzie.

Trzebinia i Chrzanów. Oba miasta to bardzo ciekawe zakątki. Rzec by można na ostrym politycznym wirażu, choć polityki tu nikt nie lubi. Tutejsi wyborcy się tajemniczo uśmiechają i nabierają wody w usta, gdy ich zapytać na kogo zagłosują. . . I się im wcale nie dziwę. Poglądy stały się obecnie w naszym kraju pilnie strzeżonym dobrem osobistym.
Dwaj spośród ubiegających się o stanowiska burmistrza w obu miastach rówieśnicy (36 l.), czyli Robert Maciaszek i Jarosław Okoczuk marzą, aby wygrać w pierwszej turze. Kandydat z Trzebini zaryzykował nawet taką tezę z pytajnikiem w materiale wyborczym. Swoje kampanie prowadzili w bardzo podobny, dość profesjonalny jak na lokalne warunki i bardzo dynamiczny sposób. Byli mocno obecni w mediach społecznościowych popularność mierząc zasięgami, lajkami, komentarzami. Postawili na interaktywność. Na ile to zaprocentuje przy urnie, nie wiem, bo konkurenci na "fejsie" też nie próżnowali. Jednakże ze względów matematycznych i z uwagi na nazwiska przeciwników - i tych z komitetów lokalnych (Waldemar Dziadowiec w Trzebini oraz Andrzej Filipczak Aleksandra Czucz w Chrzanowie), i tych związanych z PIS (Grzegorz Żuradzki w Trzebini i Krzysztof Kasperek w Chrzanowie), wydaje się, że zwycięstwo w pierwszej turze, wcale nie jest pewne, a druga tura, jeśli będzie, może być w Trzebini i Chrzanowie pewnym wyzwaniem.
Warto też zauważyć, że w Chrzanowie, Trzebini i Libiążu do walki o burmistrzowski urząd stają zdeterminowani jak nigdy dotąd kandydaci PiS. Krzysztof Kasperek, Krzysztof Kozik i Grzegorz Żuradzki. Każdy z nich swoich sił już w  wyborach próbował, ale nigdy nie stała za nimi partia rządząca. Czy lokalnemu suwerenowi się to spodoba? Wielka niewiadoma.

Jeśli już jesteśmy przy PiS, to wystawił on mocną reprezentację także do powiatu chrzanowskiego. Ciekawe, czy utrzyma w nim władze wraz z dotychczasowym koalicjantem, czy też PO w barwach Koalicji Obywatelskiej powiat odbije. Warto pamiętać, że ten samorząd od jakiegoś czasu wędruje z rąk do rąk. W poprzedniej kadencji stery trzymała w nim lokalna PO. I jednej i drugiej partii jest jednak potrzebny partner w postaci lokalnego ugrupowania i zawsze się taki znajdował.

Na listach kandydatów do powiatu ze wszystkich ugrupowań jest bardzo wielu doświadczonych samorządowców, chociaż to szczebel decyzyjnie łatwiejszy niż gmina (faktycznie rządzi tam zarząd). Czy wyborcy dadzą mandat ekipie doświadczonej? Czy przewietrzą ten samorząd? W poniedziałek wszystko będzie jasne.

Na temat wybierania radnych do sejmiku nie będę się rozwodzić, bo to jest już wielka polityka i wybory mało lokalne, choć kilku kandydatów do sejmiku mamy i dobrze byłoby, aby mieć w nim reprezentację. Zatem szukajcie, a znajdziecie.

Kto w ogóle ma szanse wygrać te wybory? Oczywiście osoby najbardziej rozpoznawalne. Niekoniecznie te z dużych bilbordów.  Ale są też inne kryteria wyborcze. Na przykład „zmiana". Może się zdarzyć, że wyborcy postanowią zmienić kierownika gminy, przewietrzyć jakąś radę, podziękować weteranowi, dać szansę młodemu. W ogóle wyborcy mogą wszystko, dlatego wygranej nikt nie może być pewny.

Kończąc to przedwyborcze gdybanie, tuż przed ciszą, na którą chyba wszyscy jak nigdy czekamy, życzę abyście Państwo wybrali po prostu mądrych, porządnych ludzi. Głosujcie na nich, nie na szyldy.
Nazwiska wszystkich kandydatów z Waszych okręgów do wszystkich rad znajdziecie w naszym dodatku „Przełom" na wybory", więc zachęcam do zapoznania się z tym materiałem.
Dobrych wyborów życzę, bo władzę dajemy burmistrzom i radnym tym razem aż na pięć lat.