Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

OPINIA. Trenujmy uważność

23.12.2023 15:00 | 1 komentarz | 1 665 odsłona | Grażyna Kaim

2023 rok, za kilka dni przechodzi do przeszłości. Za sprawą październikowych wyborów pozostanie wyjątkowy. Abstrahując od ich wyniku, bo ten jednym daje powody do radości, innym wręcz przeciwnie (co jest normalne w demokracji), to niepodważalnie fenomenalne było pospolite ruszenie Polaków do urn wyborczych, pokazujące, że nie jest nam wszystko jedno.

1
OPINIA. Trenujmy uważność
Grażyna Kaim, red. nacz. "Przełomu"
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas
Jest jeszcze drugie wydarzenie, zdecydowanie smutniejsze, które wiązane będzie z 2023 rokiem. To tragiczna śmierć 14-letniej Natalii z Andrychowa. Dla mnie znaczenie mają okoliczności tej śmierci, nie przyczyna. Być może Natalii nie udałoby się przeżyć, nawet gdyby natychmiast otrzymała pomoc. Być może... Ale tej pomocy nie otrzymała.

Źle się poczuła, siadła obok jednego z supermarketów w centrum miasta. Ludzie mijali ją, nikt nie zwrócił na nią uwagi. To były akurat te najzimniejsze dni pod koniec listopada. Kiedy pomoc nadeszła, jej organizm był tak wychłodzony, że lekarzom nie udało się ocalić jej życia.

Obrazek z Andrychowa nieodłącznie kojarzyć mi się będzie z jedną z najbardziej znanych baśni H. Ch. Andersena „Dziewczynka z zapałkami". W opowieści tej, w sylwestrowy wieczór, ludzie zajęci własnymi sprawami, spieszący się, też obojętnie mijają zziębniętą dziewczynkę. Nie przeżywa mroźnej nocy. Dla mnie to niepokojące, że ta smutna baśń z połowy XIX wieku jest aktualna i dziś.

Kiedy w 2018 roku Olga Tokarczuk zdobyła literacką Nagrodę Nobla dużo mówiło się o czułości, do której nawiązywała w noblowskim przemówieniu. Historia Natalii powinna z kolei skłonić nas do uważności - na siebie, na drugiego człowieka, na to, co dzieje się wokół nas. Okres świąteczny to doskonały czas, by taki trening uważności rozpocząć.

Przy wigilijnym stole zostawiamy puste miejsce i kładziemy dodatkowe nakrycie dla „zbłąkanego wędrowca" - tak nakazuje tradycja. Ale odpowiedzmy sobie szczerze, czy na pewno chcielibyśmy, aby zajął je ktoś, kogo mało co znamy albo nie znamy wcale? Czy ten talerz na stole to nie tylko przyzwyczajenie towarzyszące nam od dziecka?

Czas na trening! Jak każdy trening, tak i ten warto zacząć spokojnie, z umiarem dozując wysiłek. Nie ruszajmy więc w miasto i nie szukajmy bezdomnego, by zaprosić go na wigilijną kolację. Rozejrzyjmy się w pobliżu, wśród osób, które znamy... Przy odrobinie uważności na pewno znajdzie się ktoś, kto mógłby to miejsce zająć.

Udanych treningów w 2024 roku! Wszelakich. Nie tylko z uważności.
Grażyna Kaim