Nie masz konta? Zarejestruj się

Blogi

Stare, ale jare

07.03.2018 17:05 | 0 komentarzy | 2 002 odsłony | Marek Oratowski

Dawniej to robiono solidne rzeczy, śpiewano piękne piosenki. Czy takie stwierdzenie to tylko nostalgia za młodością, wręcz idealizowanie przeszłości, czy opis rzeczywistości, w której nie opłaca się robić ani tworzyć niczego trwałego?...

0
Stare, ale jare
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Ostatnio przysłuchiwałem się rozmowie klienta jednej z chrzanowskich aptek. Przyszedł kupić termometr. Pracownica apteki od razu stwierdziła "najlepsze były rtęciowe, więc gdy pan go ma w domu, najlepiej używac właśnie takiego". Szkopuł w tym, że termometry rtęciowe, podobno ze względów bezpieczeństwa, zostały wycofane z rynku. Teraz można kupić tylko takie elektroniczne. Śmieję się, że ich wskazania zależą od pory dnia, humoru i tego, pod która pachę sie je włoży... Dawniej choćby takie meble służyły dziesiątki lat. Teraz ledwie kupi się komplet w sklepie, a już ujawniają się usterki. Odejdzie politura, albo zaczną chwiać się drzwiczki. Tak samo sprzęt AGD i RTV. Gdyby za długo chodził, producenci nie mieliby zbytu. Więc dziwnym trafem spisuje się bez zarzutu do końca okresu gwarancyjnego. A potem się psuje lub zawiesza. Do tego jesteśmy bombardowani reklamami zachęcającymi do kupienia nowszego, lepszego (czy na pewno?) modelu. No a gdy ulegamy tym sugestiom, często szybko przekonujemy się, że cena nie do końca przystaje do jakości. I pojawia się stwierdzenie: dawniej to robili solidne rzeczy...


Nie tak dawno oglądałem pralkę "Franię", która była na chodzie. Oczywiście nie zachęcam nikogo, by swój automat zamienił na ten flagowy sprzęt PRL-u, ale w tamtej niezawodności coś musi być. Wcale nie tęsknię do czasów słusznie minionych. Mam tylko nieodparte wrażenie, że wysyp różnych organów kontrolnych wcale nie ma wpływu na poprawę jakości towarów i usług. Bo usługi to też osobna kwestia. Na przykład byłem zaszokowany informacją, że rocznie jakieś 1,2 miliona Polaków składa reklamacje dotyczące usług pocztowych. Na przykład wtedy, gdy listy dosłownie idą, zamiast jechać. Już nie będę się złośliwił na temat współczesnej muzyki rozrywkowej. Jednak kiedyś naszym rodzimym rockmanom o coś chodziło. Potrafili to wykrzyczeć, ubrać w słowa. Dziś wolno powiedzieć wszystko, a tak mało powstaje piosenek, które przetrwają dekady. Czyli jednak określenie "stare, ale jare" sprawdza się i w tej dziedznie...