Nie masz konta? Zarejestruj się

Porady

Uwaga, zwierzę na drodze!

21.04.2010 13:36 | 1 komentarz | 12 823 odsłon | red
Polskie prawo wprost mówi, kto ma zająć się martwym zwierzęciem leżącym na drodze. Obywatel, będący świadkiem takiego zdarzenia, powinien zadzwonić do Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Chrzanowie pod numer 32 625 00 00.
1
Uwaga, zwierzę na drodze!
Kierowcy powinni zwracać uwagę na te znaki. Jeśli przed maskę samochodu wybiegnie nam zwierzę, skutki mogą być tragiczne.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Polskie prawo wprost mówi, kto ma zająć się martwym zwierzęciem leżącym na drodze. Obywatel, będący świadkiem takiego zdarzenia, powinien zadzwonić do Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Chrzanowie pod numer 32 625 00 00.

Co powinniśmy zrobić, widząc na drodze konające lub nieżyjące dzikie zwierzę? Gdzie dzwonić? W takich sytuacjach zawsze korzystajmy z pomocy centrum zarządzania kryzysowego.

Psy i koty nie są problemem?
Każda gmina w powiecie chrzanowskim ma podpisaną umowę z placówką zajmującą się potrąconymi zwierzętami. Ale mowa tutaj o zwierzętach udomowionych jak psy czy koty. Na przykład w Chrzanowie takimi sprawami zajmuje się przychodnia weterynaryjna przy ulicy Mydlanej.

- Pomagamy zwierzętom potrąconym przez samochód czy porzuconym i wymagającym pomocy lekarskiej - tłumaczy Halina Zielińska, kierowniczka placówki. - Nie zajmujemy się jednak zwierzętami dzikimi. Nie jesteśmy też przygotowani na ich opiekę - dodaje.

Z podpisanej z gminą Chrzanów przez przychodnię umowy wyraźnie wynika, od kogo może ona przyjmować zgłoszenia. Są to m.in. pracownicy PCZK i policjanci.

Zawsze do centrum
Jak informuje Wojciech Skowroński, inspektor Biura Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Chrzanowie, niezależnie czy widzimy leżące na drodze zwierzę udomowione czy dzikie, zawsze powinniśmy kontaktować się z CZK pod numerem telefonu (32) 625 00 00. Pracownicy posiadają telefony kontaktowe do odpowiednich służb i osób. Pojawia się jednak pytanie, czy nieżyjące a leżące na drodze dzikie zwierzę powinni sprzątnąć leśniczy czy też zarządca drogi?

- Za utrzymanie czystości i porządku na terenie gminy odpowiedzialny jest w tym przypadku odpowiedni terytorialnie urząd gminy lub miasta. Jest to jedno z zadań własnych gminy. Obowiązek zbierania i usuwania odpadów nakłada na właścicieli nieruchomości ustawa o odpadach z dnia 27 kwietnia 2001 roku - informuje Skowroński.

Dodaje, że wynika to z tego, że każda gmina powinna mieć umowę z firmą zajmującą się zbieraniem, transportem i przewożeniem do utylizacji zwłok zwierząt zarówno bezdomnych, jak i dzikich.

Trzeba uważać
Wypadek z udziałem dzikiego zwierzęcia może okazać się bardzo niebezpieczny dla człowieka prowadzącego samochód. W 2007 roku w ten sposób w województwie podlaskim zginął 27-letni mężczyzna, mieszkaniec Białegostoku. Przed maskę jego auta wybiegł łoś. Kierowca uderzył w niego, a następnie zjechał do rowu, gdzie rozbił się o drzewo.

Ustawa o prawie łowieckim nie przewiduje podstaw do odszkodowania za zwierzęta wyskakujące na drogę. Jest jednak wyjątek. Występuje w momencie, jeśli nastąpiło to w związku z wykonywaniem polowania. A jeżeli było inaczej? Wówczas pozostają jeszcze przepisy ogólne o odpowiedzialności Skarbu Państwa lub samorządu terytorialnego, szczególnie art. 417 kodeksu cywilnego. Mówią: „Za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa”. Jednak zawsze w takiej sytuacji jest konieczne udowodnienie, iż doszło do niezgodnego z prawem działania lub zaniechania. Najczęstszym przykładem jest zaniechanie oznaczenia drogi odpowiednim znakiem (A-18b), który ostrzegałby o możliwości napotkania zwierząt na drodze.
Mateusz Kamiński

Przełom nr 15 (934) 14.04.2010