Nie masz konta? Zarejestruj się

Zgłoś komentarz do moderacji

Następujący komentarz zostanie przekazany do moderacji:
do Amster i wogóle ogólnie do wszystkich: powiadasz wicedyrektor... tak tak, jestem tego dokonalym przykladem, jak bardzo jest "obiektywny"... zalatwilam sobie staż u pewnego pracodawcy, generalnie w pokoju gdzie są staże powiedziano ze do miesiąca bedzie odpowiedz itp. No coz...stwierdzilam bede czekac. Jednak po spotkaniu z jedną i druga znajoma inaczej rozwiazalam ta sprawe - z jednej strony jestem zadowolona z jej rozstrzygniecia bo obecnie jestem na stazu, ale z drugiej strony potwierdzilo sie to, co uslyszalem od znajomych...trzeba isc osobiscie do wicedyrektora, przedstawic jakże swą "trudną" sytuację i najlepiej znalezc sobie jeszcze staż u pracodawcy, ktory jest dobrym znajomym wicedyrektora, i co.... rady posluchalam, na rozmowe sie umowilam i ... staz "od reki" dostalem, a inni czekają... i pewnie czekac jeszcze dlugo bedą, wiec metoda na staz: "odpowiedni" pracodawca i wizyta u wicedyrektora. Zal mi tylko tych wszystkich ludzi, ktorzy nie slyszeli o tej metodzie "przyspieszania" sprawy, bo te opinie kraża w powiecie, wiec moze dlatego nikt nie chce chodzic z wizyta do dyrektorki opisywac swej "trudnej" sytuacji, czasem troche zmyslonej na potrzeby odbywania stazu, bo ona raczej tak na prawo i lewo stazy nie rozdaje. A najsmieszniejsze jest jeszcze to (wiem, bo moja rodzina ma firme i zlozyla wniosek na staz), ze rozpatrywanie wogole stazy tez jest jakos "nieuregulowane" - niby panie z pokoju gdzie sa staze mowia, ze za kolejnoscia, ale tak naprawde to ta metoda ma wyjatkowo rzadkie zastosowanie.Znajomi moich rodzicow zlozyli wnioski w styczniu i dostali staz dopiero teraz, a firma mojej rodziny - w marcu i raptem po tygodniu od zlozenia wniosku stazyste juz mieli u siebie... jednym slowem - zalatwianie stazy dla wybranych w tempie szybkim. A nepotyzm jak istnial tak istniec bedzie - czy w starostwie, urzedach miasta czy w PUP. I nawet moja kolezanka (wiem, ze jest bliska rodzina do jednego z kierujacych tym urzedem) pracuje w PUP. W liczbie pracownikow PUP, czy kazdej innej takiej instytucji, zawsze sie znajdzie jakas blizsza lub dalsza rodzina do wladajacych. Mnie osobiscie to nieprzeszkadza do momentu, gdy wiem, ze faktycznie te osoby maja kwalifikacje i wyksztalcenie oraz wiedze potrzebna do wykonywania zawodu urzednika, ale jesli nie...to wtedy warto sobie zadac pytanie-gdzie koncza sie kwalifikacje, a gdzie zaczyna nepotyzm,bo w tym przypadku stawiam na to drugie...

Napisany przez ~~stazysta, 22.04.2009 19:21

W powodzie zgłoszenia wpisz jak najwięcej informacji. Możesz pozostawić do siebie numer kontaktowy.
Wysyłając zgłoszenie, zgadzasz się z postanowieniam regulaminu dotyczącymi zbierania, przechowywania oraz przetwarzania danych.
Twoje zgłoszenie zostaje wysłane z adresu IP: 3.239.9.151 / ec2-3-239-9-151.compute-1.amazonaws.com
CCBot/2.0 (https://commoncrawl.org/faq/)