Nie masz konta? Zarejestruj się

Blogi

W Trzebini gadają o Dworcowej, a w Babicach budują obwodnice

08.05.2018 16:39 | 32 komentarze | 7 744 odsłon | Alicja Molenda

Dziś mija miesiąc od zamknięcia trzebińskiego wiaduktu. Minął też termin uruchomienia obiecanego przez burmistrza ułatwienia w komunikacji dla mieszkańców (Dworcowa), a sen o obwodnicy miasta trwa już co najmniej 22 lata.

32
W Trzebini gadają o Dworcowej, a w Babicach budują obwodnice
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Sonda

Czy na rondzie przy ul. Oświęcimskiej w Chrzanowie powinien stanąć pomnik rotmistrza Pileckiego

Wygląda na to, że po gorących dyskusjach i protestach dotyczących objazdów, z nową sytuacją drogową zdążyliśmy się zaprzyjaźnić. W końcu przed nami jeszcze "tylko" trzy miesiące nadkładania drogi. W sierpniu remont wiaduktu się skończy, a potem już będzie super.
Przestało nam nawet przeszkadzać, że nikt nie zareagował na postulaty dotyczące oznakowania miejsc, w których kierowcy w niby przyjaznej dla świata zewnętrznego Trzebini, błądzą. Mam tu na myśli np. okolice Chechła i prowadzącą tam drogę wewnętrzną. Do domu weselnego trafimy nią bez trudu, bo prowadzą tam tabliczki informacyjne. Ale którędy dotrzeć do ul. Słowackiego lub Piły Kościeleckiej, nie wiadomo. A niech sobie obcy błądzą. Tacy jesteśmy gościnni.

Przyzwyczajamy się też powoli do przydrożnych widoków na objeździe. Na przykład do składowiska opon i szmat przy Słowackiego. Niektórzy z nas oglądają je z okien samochodu kilka razy dziennie. Ładnie zarasta zielenią. Prawda? Niedługo nie będzie go widać. I niech sobie stoi dalej.
Te opony to sprawa większego kalibru niż na przykład zarastające trawą trzebińskie ronda. Obu problememom samorządowcy od lat jednak nie dają rady. Ale, co tam. Jakoś leci.

A wracajac do dróg, warto zauważyć, że 18 kwietnia, na gminnej stronie internetowej p.o. burmistrza Grzegorz Żuradzki obiecał, że zmiana "mająca na celu ułatwienie komunikacji mieszkańcom gminy, nastąpi za ok. 1,5 tygodnia od zamieszczenia tej informacji". Te półtora tygodnia dawno już minęło, ale chyba nikt z tego powodu specjalnie nie rozpacza. Jest więc 1:0 dla tych, którym się nie udało dotrzymać terminu. Nikt ich za to nie oskubał. Na pytanie kiedy pojedziemy Dworcową, odpowiadaja teraz, że wkróce.

Szczerze mówiąc, to nie wiem, czy wciąż zależy mi na jeżdżeniu Dworcową, czy już nie. Zżyłam się z tym objazdem wzdłuż Chechła pokonywanym dwa lub więcej razy dziennie. Coraz trudniej mi sobie wyobrazić otwarcie Dworcowej. Jedni mówią, że ul. Długa po Chrzanów i Kościuszki po Młoszową się wtedy zakorkują, inni, że nie będzie tak źle. Mamy XXI wiek, świetnie rozwiniętą inżynierię ruchu drogowego i będziemy wkróce obserwować jak działa metoda prób i błędów. Niezła perspektywa. Prawda?

Tak sobie myślę, że ta Dworcowa odsuwęła na plan dalszy sprawy istotne i dla miasta strategiczne. Powinniśmy już teraz usłyszeć od radnych, którędy będziemy objeżdżać miasto podczas kolejnego remontu wiaduktu. W tej kwetii Trzebinia przespała co najmniej 22 lata i śpi dalej, budząc się już nie z jedną, ale z dwiema rękami w nocniku. Taka bogata gmina. Smutne to. Prawda?

Dla pobudzenia wyobraźni gorąco polecam trzebińskim samorządowcom, zwłaszcza tym aspirujacym do ubiegania się o kolejną kadencję, wycieczkę do Babic. Tam powstaje właśnie obwodnica. Poczują tam państwo klimat i rozmach inwestycyjny, a także sens myślenia o przyszłości. Myślę, że wójt Radosław Warzecha chętnie opowie państwu, jak i gdzie się starać o budowę obwodnicy, o pieniądze, ile to wszystko trwa, i jak nie przespać momentu, gdy jedna droga już powstaje, a trzeba intensywnie myśleć o kolejnych. Naprawdę warto pojechać do Babic i się po prostu zawstydzić.