Nie masz konta? Zarejestruj się

Historia

Cholera zabiła powstańca

03.12.2009 12:54 | 2 komentarze | 3 301 odsłony | red
Weterani powstania listopadowego często trafiali na leczenie do krzeszowickiego uzdrowiska. Wśród rannych żołnierzy próbujących ratować tam zdrowie był Aleksander Błędowski.
2
Cholera zabiła powstańca
Fragment pomnika Aleksandra Błędowskiego
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Weterani powstania listopadowego często trafiali na leczenie do krzeszowickiego uzdrowiska. Wśród rannych żołnierzy próbujących ratować tam zdrowie był Aleksander Błędowski.

Przyszły kawalerzysta urodził się na Wołyniu w 1788 roku. Karierę wojskową rozpoczynał jako kadet w 2. Pułku Ułanów. Wykazywał się talentem do wojaczki, co umożliwiało mu szybkie awanse. Młody Aleksander w stopniu porucznika pełnił funkcję adiutanta generała Kamieńskiego, a potem przeniesiony został do 16. Pułku Ułanów. Z tą jednostką walczył pod Zamościem, a potem bił się w Rosji w kampanii 1812 roku. W tym czasie powierzono mu stanowisko szefa szwadronu. Za udział w kampaniach pod wodzą cesarza Napoleona 25-letni oficer odznaczony został krzyżem kawalerskim Virtuti Militari, Legią Honorową i neapolitańskim Orderem Obojga Sycylii.

Kolejny epizod w wojskowym życiorysie Błędowskiego zaczął się w 1815. Jako doświadczony oficer otrzymał stopień majora w 3. Pułku Strzelców Konnych armii Królestwa Polskiego. Mimo perspektyw kariery, ze służby jednak zrezygnował w 1817 roku i osiadł na Wołyniu.

O tym okresie w życiu przyszłego generała tak pisał Feliks Wrotnowski w książce ,,Powstanie na Wołyniu, Podolu i Ukrainie w roku 1831”: ,,Po uformowaniu królestwa kongresowego przyjął służbę w wojsku narodowym, lecz wkrótce ją opuścił. Jako członek towarzystw patriotycznych wycierpiał prześladowanie 1825 r; więzienie nadwątliło jego zdrowie. Lubo słaby na siłach, w grudniu 1830, pośpieszył z Wołynia do Warszawy”. Nie przyjął stopnia pułkownika, ale podjął służbę jako adiutant księcia Radziwiłła. Walczył pod Grochowem. W marcu 1831 dowodził zwiadem przeprowadzającym rozpoznanie na przedpolach Warszawy w okolicach Białołęki. Tam został ranny w nogę i trafił do niewoli. Rosyjscy lekarze amputowali mu zranioną nogę. Ponieważ zataił swoje nazwisko, zdołał powrócić do wojsk powstańczych, kiedy przeprowadzano wymianę jeńców. Choć mianowano go wtedy na stopień generała brygady to w dalszych walkach nie mógł już oczywiście uczestniczyć. Trafił wtedy do uzdrowiska w Krzeszowicach. Leczenie nie udało się. Ostatnie chwile generał opisał w monografii ,,Powiat Chrzanowski w W. Ks. Krakowskiem” Stanisław Polaczek: ,,wskutek gwałtownego napadu cholery dnia 25 lipca 1831 r. o godz. 2 1 rano w łazience ,,Pod topolą” ducha wyzionął. Ostatnią posługę oddali zmarłemu generał dywizji Klicki, kasztelan Wężyk, major Dunin i adiutant Teofil Kowalski.”

Na cmentarzu w Czernej postawiono generałowi pomnik, który wyrzeźbił Ferdynand Kuhn z Krzeszowic. Zwieńcza go antyczny hełm ozdobiony orłem.

Nazwisko Błędowskiego jako bohatera powstania listopadowego było przez długie lata powszechnie znane. Znalazło się nawet na kartach dramatu Stanisława Wyspiańskiego "Warszawianka".(l)

Przełom nr 47 (915) 25.11.2009