Nie masz konta? Zarejestruj się

Historia

Dziesięciolecie dwutysiąclecia

13.10.2010 14:54 | 0 komentarzy | 7 332 odsłon | red
Krzyże Milenijne. Stawiano je w wielu miejscowościach, ale te umieszczone na wzgórzach nad Trzebinią i nad Czatkowicami są wyjątkowo efektowne. Po dziesięciu latach od ich ustawienia stały się już znakami orientacyjnymi i mają też swoje miejsce w przewodnikach.
0
Dziesięciolecie dwutysiąclecia
Trzebiński Krzyż Milenijny na pamiątkowej pocztówce wydanej w 2000 roku
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Krzyże Milenijne. Stawiano je w wielu miejscowościach, ale te umieszczone na wzgórzach nad Trzebinią i nad Czatkowicami są wyjątkowo efektowne. Po dziesięciu latach od ich ustawienia stały się już znakami orientacyjnymi i mają też swoje miejsce w przewodnikach.

Nad Trzebinią Krzyż Milenijny stanął 30 kwietnia 2000 r. Zaprojektował go Leszek Pałczyński. Stalowa konstrukcja o wysokości 12,5 metra umieszczona została na solidnym cokole. Aby go wykonać, należało najpierw zrobić wykop o objętości 200 metrów sześciennych. Prace konstrukcyjne i budowlane prowadziła firma Stanbud z Trzebini.

Krzyż Milenijny w Czatkowicach to stalowa, 21-metrowa konstrukcja, przygotowana według projektu Zygmunta Kuchty. Elementy krzyża wykonała trzebińska firma Remnar. Ciekawe informacje o krzyżu podaje Julian Zinkow w przewodniku ,,Wokół Krzeszowic i Alwerni” z 2008 roku. Pisze on, że w postument, na którym umieszczono stalową konstrukcję, wmurowane zostały kamienie przywiezione z Betlejem, Nazaretu, podniesione z Golgoty, Ogrodu Oliwnego, Góry Synaj i Groty św. Eliasza na Górze Karmel. Na pamiątkowej tablicy umieszczony został napis: ,,Jezusowi Chrystusowi Odkupicielowi Świata w roku 2000-lecia Chrześcijaństwa i 1000-lecia biskupstwa krakowskiego za pontyfikatu Jana Pawla II duchowieństwo i wierni dekanatu krzeszowickiego”. Julian Zinkow proponuje we wspomnianym przewodniku kilka tras wycieczek, których celem lub etapem jest Krzyż Milenijny.

W dziesięciolecie dwutysiąclecia Krzyże Milenijne są już elementami krajobrazu dostrzeganymi raczej przez odwiedzających te strony niż przez mieszkańców. Są jak kapliczki przydrożne, których urok widzą tylko wędrowcy.
(l)

Przełom nr 40 (959) 6.10.2010