Nie masz konta? Zarejestruj się

Historia

WFM-ka, SHL-ka a może jawa na chrzanowskich tablicach

13.09.2017 13:03 | 0 komentarzy | 582 odsłony | red

Urzędnicy odpowiedzialni za komunikację mieli pod kontrolą samochody i motocykle już od początku XX wieku, a właściciele pojazdów musieli stosować tablice rejestracyjne zgodne z przepisami. Nie zawsze były na nich znajome wyróżniki KC, KH czy KCH, a nawet jeśli takie były, to niekoniecznie oznaczały przynależność administracyjną pojazdu.

0
WFM-ka, SHL-ka a może jawa na chrzanowskich tablicach
Zarejestrowany w Chrzanowie junak z kolekcji Artura Pająka miał w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku rejestrację z wyróżnikiem KH. w latach osiemdziesiątych zastąpił go trzyliterowy - KBF.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Mieszkańcy Galicji, a więc także Chrzanowa czy Trzebini, mieli na swoich pojazdach tablice rejestracyjne od 1906 roku. Były białe z czarnymi znakami. Rejestracja składała się z litery i cyfr. Dla Galicji CK monarchia zarezerwowała literę S. Przynajmniej kilka samochodów i pewnie nieco więcej motocykli z austro-węgierskimi znakami jeździło do I wojny światowej po ziemi chrzanowskiej.

Po odzyskaniu niepodległości właściciele jednośladów używali rejestracji zgodnych z polskim prawem. Tablice do motocykli miały specyficzne kształty. Na przednim błotniku montowano łukowate, dwustronne, a z tyłu prostokątne lub kwadratowe tabliczki. W latach dwudziestych XX wieku stosowano tylko przednie tablice, a tylna była wymagana jedynie w motorach z koszem. Od 1937 roku wszystkie motocykle powinny już mieć tylne i przednie rejestracje.

Po wojnie, do połowy lat pięćdziesiątych, na jednośladach nadal obowiązywało montowanie przednich, łukowatych tablic. Egzemplarz rejestracji pokazany na fotografii pochodzi z tego właśnie okresu. Nie jest to chyba produkt fabryczny, tylko indywidualny wyrób. Aby być w zgodzie z przepisami, właściciel motocykla musiał mieć drugą, taką samą tablicę, i zamontować ją ,,plecami" do tej pierwszej. Była ona używana na jakimś jednośladzie jeżdżącym po Chrzanowie i Jaworznie, ale litery KC w rejestracji, choć wydają się znajome, nie oznaczały wtedy miejscowości, tylko były związane z rodzajem właściciela (państwowy, prywatny itp.) i przeznaczeniem motocykla.
Po 1956 roku blaszane tablice tego typu zaczęły znikać z przednich błotników ze względu na bezpieczeństwo pieszych w razie ewentualnego wypadku.

W latach sześćdziesiątych i później na rejestracjach motocyklowych wydawanych mieszkańcom naszego powiatu stosowano wyróżniki KH, a po włączeniu do województwa katowickiego na motocyklach pojawiały się blachy z nowym, trzyliterowym wyróżnikiem (dominował KBF). Czarne tablice z białymi znakami zastąpiły już współczesne, białe z czarnymi znakami, ale pojazdy ze starymi rejestracjami też można jeszcze zobaczyć, nie tylko w garażach. Bez względu na to, jaki wzór tablicy akurat obowiązuje, to zawsze miło jest, zwłaszcza gdzieś daleko od domu, spotkać pojazd z chrzanowskimi blachami... (LS)
Przełom nr 35 (1310) 6.9.2017