Nie masz konta? Zarejestruj się

Zgłoś komentarz do moderacji

Następujący komentarz zostanie przekazany do moderacji:
Nie wiem, jakie Tata miał zarzuty, ale sam napisałeś, że za wyjście po ciuszki dla dziecka po godzinie milicyjnej. Kibice w różnych miastach się naparzali, zresztą już od lat 70-tych co najmniej, ale nie chodziło w tym o politykę, tylko o naparzanie dla samej przyjemności naparzania. Sam w kilku naparzankach wziąłem (oczywiście niechcący) udział, w tym nawet w jednej w okolicach Łazienkowskiej i Agrykoli, z Legią. ale nie reprezentowałem w tej naparzance ani ZOMO ani Armii Czerwonej, tylko Armię Białej Gwiazdy jako pośledni i wystraszony ciura błąkający się gdzieś w ostatnich szeregach, usiłujący nie oberwać ani od Legii, ani od swoich, ani od ZOMO wesoło pałującego jednych i drugich. A gazu wtedy tyle wypuścili, że zrozumiałem sens pojęcia "siwy dym", więc może na Pradze czy w Ursynowie mówiono, że ZOMO pałuje "naszych" ( w domyśle; "S"). Na Żoliborzu mówiono tak na pewno, chociaż może się cieszono w duchu, bo Żoliborz to, zdaje się, bliżej na stadion Polonii miał. Istota stanu wojennego polegała na tym, że społeczeństwo zrobiło unik. Przed 13 grudnia tworzono straszliwe scenariusze; "9 milionów ludzi w Solidarności, jak będą chcieli użyć siły to krew poleje się ulicami, będą płonąć miasta i wioski". A tu nic. Wojsko i milicja wyszły na ulicę, a ludzie pozostali w domach i wzięli na przeczekanie. Okazało się, że słusznie.

Napisany przez stary zgred, 14.12.2018 08:10

W powodzie zgłoszenia wpisz jak najwięcej informacji. Możesz pozostawić do siebie numer kontaktowy.
Wysyłając zgłoszenie, zgadzasz się z postanowieniam regulaminu dotyczącymi zbierania, przechowywania oraz przetwarzania danych.
Twoje zgłoszenie zostaje wysłane z adresu IP: 18.205.60.226 / ec2-18-205-60-226.compute-1.amazonaws.com
CCBot/2.0 (https://commoncrawl.org/faq/)