Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

Zginął górnik w kopalni "Janina"

28.03.2009 16:36 | 24 komentarze | 6 945 odsłon | red
LIBIĄŻ. Górnik z kopalni Janina nie żyje. Zginął 350 metrów pod ziemią. Do tragedii doszło w sobotę rano. Policja, prokuratura oraz specjaliści Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach ustalają przyczyny śmierci 43-letniego mężczyzny, mieszkańca gminy Chełmek.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

LIBIĄŻ. Górnik z kopalni Janina nie żyje. Zginął 350 metrów pod ziemią. Do tragedii doszło w sobotę rano. Policja, prokuratura oraz specjaliści Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach ustalają przyczyny śmierci 43-letniego mężczyzny, mieszkańca gminy Chełmek.

– To doświadczony górnik. Przepracował na kopalni ćwierć wieku – mówi Robert Matyasik, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Chrzanowie.

Mundurowy przekonuje, że jak dotąd nie ustalono przyczyny śmierci.

– Nie wiemy, czy był to zawał serca czy wypadek przy pracy – mówi Matyasik.

Do tragedii doszło o 8.35. Wiadomo, że kiedy w kopalni pojawił się lekarz, górnik, którego wywieziono na powierzchnię, jeszcze żył. Reanimacja była jednak bezskuteczna.

– Lekarz stwierdził zgon – mówi Matyasik.

Około godziny 14 prokurator i policja robiła oględziny miejsca zdarzenia. Setki metrów pod powierzchnią śledczy zbierali ślady i zabezpieczali ewentualne dowody.

– To szósta śmiertelna ofiara w polskich kopalniach węgla kamiennego w tym roku – kończy Matyasik.
(taj)