Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

III strefa w Chrzanowie się nie opłaca?

11.01.2010 12:39 | 6 komentarzy | 4 389 odsłony | red
KOMUNIKACJA. Małopolski Zakład Przewozów Regionalnych w Krakowie nie zamierza poszerzać tzw. III strefy o Chrzanów. Obecnie sięga ona do Trzebini. Podróżowanie w strefie oznacza dużą oszczędność dla pasażerów. Trzeba tylko podczas jazdy tam i z powrotem zmieścić się w sześciu godzinach.
6
III strefa w Chrzanowie się nie opłaca?
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

KOMUNIKACJA. Małopolski Zakład Przewozów Regionalnych w Krakowie nie zamierza poszerzać tzw. III strefy o Chrzanów. Obecnie sięga ona do Trzebini. Podróżowanie w strefie oznacza dużą oszczędność dla pasażerów. Trzeba tylko podczas jazdy tam i z powrotem zmieścić się w sześciu godzinach.

- III STREFA - dlaczego Spytkowice, do których jest nieco więcej kilometrów z Krakowa ją mają, podobnie jak Trzebinia, a Chrzanów tej strefy nie ma? (...) Przecież co za problem aby i z Chrzanowa można na jednym bilecie objechać Kraków w ciągu 6 godzin? - pyta na forum dyskusyjnym „Przełomu” „ice man”.

- Nie opłaca nam się wprowadzenie biletu strefowego w Chrzanowie. Przeprowadzaliśmy badania w celu oceny ilości osób podróżujących z Chrzanowa do Krakowa. Jest ich za mało. Dlatego z myślą o nich wprowadziliśmy tam ofertę "Połączenie w dobrej cenie", która daje nawet 50 procent zniżki - mówi Barbara Węgrzynek, rzecznik prasowa MZPR w Krakowie.

Nie podoba się to mieszkańcom Chrzanowa korzystającym z pociągów do Krakowa. Mówią, że np. w przypadku biletu miesięcznego płaciliby około 150 zł, a nie tak jak teraz 220 zł. Dodatkowo bilet taki mógłby spotkać się teraaz ze zwiększonym zainteresowaniem, bo pod znakiem zapytania stoi przyszłość autobusowej linii K.
(jk)

KOMENTARZ
Nie rozumiem polityki MZPR w Krakowie. Skoro otrzymuje sygnał od mieszkańców, że ci chętnie korzystaliby z takiej oferty, to dlaczego nie spróbują wyjść im naprzeciw? Przecież i tak pociąg przejeżdża przez stację, w związku z tym każdy dodatkowy pasażer to dodatkowe pieniądze dla firmy. MZPR przeprowadzał badania czegoś, czego faktycznie nie ma, bo jak można sprawdzić zainteresowanie daną ofertą, skoro jej nie było?
Mateusz Kamiński