Nie masz konta? Zarejestruj się

Chrzanów

Czego biznes oczekuje od rządzących, jak eksperci widzą przyszłość gospodarki

12.02.2024 07:30 | 2 komentarze | 1 501 odsłona | (oprac. AM)
- Jest więcej optymizmu, że władza, rząd, samorząd zaczną ponownie traktować biznes jak przyjaciela, nie wroga - uważa Wojciech Kostrzewa, prezes Polskiej Rady Biznesu.
2
Czego biznes oczekuje od rządzących, jak eksperci widzą przyszłość gospodarki
Przyszłość polskiej gospodarki zobrazowana przez sztuczną inteligencję
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Przedsiębiorcy, zwłaszcza lokalni, niechętnie się chwalą sukcesami, niechętnie też narzekają. Nawet wtedy, gdy bardzo jest na co. A że ich sytuacja wpisuje się w ogólnokrajowe trendy, dlatego dla zainteresowanych postanowiliśmy przytoczyć opinie i rekomendacje dotyczące najważniejszych zjawisk i aktualnych problemów polskiej gospodarki, a przede wszystkim - jej perspektyw rozwojowych sformułowane przez ekspertów podczas sesji inaugurującej EEC Trends pt. „Gospodarka od nowa. Rekomendacje dla rządzących".

Oczywiście z nadzieją, że przydadzą się także w dyskusjach toczonych przed wyborami samorządowymi.

1. Za mało inwestycji

- Mamy zbyt niską stopę inwestycji i to już od 10. lat. Dekada za niskich inwestycji, to opóźnienia nie tylko w rozwoju naszych zdolności wytwórczych, ale też niezbędnej transformacji i nie myślę tylko o energetyce, ale też o automatyzacji czy robotyce. Każdy z nas może spróbować oszacować, jaki to opóźnienie ma wpływ na nasz dobrostan za 10-20 lat. Potrzebujemy teraz poprawy stopy inwestycji, która aktualnie jest na poziomie 16. Unijna średnia to 22, więc Polska jest pod tym względem znacznie niżej. (...) Wpływ inwestycji na PKB mamy relatywnie niski i to jest podstawowy problem, o którym powinniśmy rozmawiać. To, że rząd chce konsultować przepisy podatkowe czy budować drogi, to jest fajne oczywiście, ale to jest za mało. Potrzebujemy również wielkiego i mądrego wsparcia dla polskich inwestycji, aby ten efekt mnożnikowy, że przedsiębiorstwa się rozwijają szybko, rozlał się na całą gospodarkę - stwierdził Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego.

2. Władza konkuruje z biznesem

- Mądre państwo tworzy warunki dla rozwoju i konkurencyjności, a nie konkuruje z prywatnym biznesem. Państwo w gospodarce powinno ustalać czytelne reguły, zapewniać bezpieczeństwo i dbać o równy dostęp firm do infrastruktury lub podejmować się zadań, którym prywatny biznes nie podoła, a które są ważne dla osiągania przewag konkurencyjnych całej gospodarki. Państwo nie musi pełnić funkcji właścicielskich. W zarządzaniu firmami politykom przeszkadza kadencyjność, prywatny właściciel myśli o firmie długoterminowo - powiedział Sebastian Jabłoński, prezes Respect Energy.

- Należy rozdzielić stanowienie prawa od zarządzania podmiotami gospodarczymi. Państwo nie może być właścicielem i jednocześnie regulatorem, bo to psuje rynek - dodała Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, wykładowca Katedry Ekonomii Politycznej Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego.

 

3. Za mało zielonej energii, niewystarczajacy recykling

Wyzwania związane z powstrzymywaniem kryzysu klimatycznego i zrównoważoną gospodarką są już wysoko  w planach odpowiedzialnych, myślących o przyszłości firm.

- Transformacja dotyczy całej gospodarki, nie tylko sektora energii - zauważył Reinier Schlatmann, CEO w regionie Europy Środkowo-Wschodniej w firmie DS. Smith.

- Redukcja wykorzystania surowców i innych zasobów to kluczowe zadanie i obszar naszej działalności. Tworząc regulacje wpływające na gospodarkę - a w dziedzinie opakowań dużo się teraz dzieje na szczeblu UE, musimy widzieć złożony kontekst i skutki. Recykling jest niezwykle ważny w obliczu przechodzenia na gospodarkę obiegu zamkniętego - podsumował.

W kraju brakuje źródeł zielonej energii, by firmy mogły redukować swój ślad węglowy. Stan sieci elektroenergetycznej to podstawowy hamulec zielonej transformacji w Polsce.

- W tej dziedzinie potrzebujemy szczególnej determinacji. Podaż zielonej energii jest za mała wobec potrzeb. Wiemy o tym dobrze, bo podjęliśmy zobowiązania dotyczące neutralności wobec klimatu  - uważa Anna Rulkiewicz, prezeska Grupy LUX MED.

4. Kiepskie relacje biznesu z władzą

Przedstawiciele biznesu podkreślali, że atmosfera do prowadzenia działalności w Polsce się zmienia, jednak wiele jest jeszcze do zrobienia.

- Jest więcej optymizmu, że władza, rząd, samorząd zaczną ponownie traktować biznes jak przyjaciela, nie wroga. Jest także nadzieja, że zmniejszy się liczba otwartych frontów walki - zarówno w Polsce, jak i z naszymi sąsiadami - powiedział podczas sesji "Prawo, biznes, gospodarka" Wojciech Kostrzewa, prezes Polskiej Rady Biznesu.

Adam Krzysztof Abramowicz, rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw, podkreślał, że przedsiębiorcy bardzo poważnie potraktowali wszystkie wyborcze obietnice.

- Oczywiście, zmiany wymagają czasu i nie można ich wprowadzić od ręki, ale musimy mieć świadomość, że cierpliwość też będzie się w pewnym momencie kończyć. Stąd mój apel o przyspieszenie prac nad zmianami, które nie będą utrudniały prowadzenia działalności gospodarczej.

- W moim wyobrażeniu dobrego państwa, państwo jest strażnikiem bezpieczeństwa, określa ramy tworzone w przejrzysty sposób, w dialogu z przedstawicielami strony społecznej - podkreślał. - Tam, gdzie państwo powinno ingerować, powinniśmy mieć do czynienia ze sprawnym i przejrzystym nadzorem. To nie może być nadzór tworzony dlatego, "że komuś się tak wydaje". Powinniśmy patrzeć na państwo jako na dobre przedsiębiorstwo, w których zachodzą pewne procesy. Prawo te procesy powinno opisywać - stwierdził Piotr Kamiński, wiceprezes ds. finansowych Pracodawców RP.

5. Transformacja energetyczna i cyberbezpieczeństwo do poprawy

- Nas po prostu dzisiaj nie stać na nieinwestowanie w transformację energetyczną. To nie jest kwestia, czy inwestować, tylko jak to robić, bo biznes już od dawna wie, że konkurencyjna gospodarka bez transformacji energetycznej, bez oparcia jej o OZE i dużych inwestycji w tym obszarze jest po prostu niemożliwa - komentował Michał Wypychewicz, prezes ZPUE.

Podkreślił, że jeżeli mówi się o bezpieczeństwie, to trzeba zacząć od czynników generujących ryzyka, a te można podzielić na kilka grup, w tym takie, które są związane z globalnymi trendami.

- Globalne trendy są takie, że tworzą się mocarstwa. Te mocarstwa będą się ścierać. Tymi mocarstwami na arenie międzynarodowej będą Chiny i USA. Jeżeli chcemy mieć jakiekolwiek znaczenie w tej grze, to musimy współpracować w Europie - podkreślał Wypychewicz.

Stanowisko rządu wobec problemu, przedstawił Maciej Bando, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.

- Należy jak najszybciej przygotować nową strategię energetyczną Polski. Ta strategia, która od lat w zasadzie nie podlegała jakimś istotnym zmianom, już siłą rzeczy musi odejść trochę do lamusa. Zdecydowanie większy nacisk trzeba położyć na aspekt cyberbezpieczeństwa. On nie był dotychczas moim zdaniem wystarczająco dostrzegany.

6. Polski biznes potrzebuje strategii wobec Ukrainy

- Naszą powinnością jest pomaganie Kijowowi. Bardzo źle rozegraliśmy te pierwsze dni i miesiące od inwazji Rosji w Ukrainie. W Polsce nie został powołany sztab kryzysowy składający się z władz centralnych Polski. Polski rząd wykorzystywał tę wojnę do własnej promocji - zauważył Zbigniew Jagiełło, członek rad nadzorczych firm Blik, Asseco, EkoEnergetyka oraz MCI.

- Nikt, kto nie jest z branży niezwiązanej z sektorem wojskowym, nie pójdzie teraz inwestować w Ukrainie, biorąc pod uwagę zagrożenie związane z wojną. Jednak warto przygotowywać się do przyszłej odbudowy tego kraju. Polski biznes powinien rozważać różne scenariusze dotyczące Ukrainy, a na razie nie jest do tego przygotowany - dodał Dariusz Blocher, prezes Unibepu.

- Polscy inwestorzy są gotowi, żeby realizować projekty jeszcze przed zakończeniem działań zbrojnych. Może to wynikać z obawy, że po zakończeniu wojny pod względem inwestycji będzie dominował kapitał amerykański i niemiecki - skomentował Volodymyr Lytvyn, prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej w Kijowie.

7. Sztuczna inteligencja to nie zabawka

- Gwałtowne rozprzestrzenianie się sztucznej inteligencji i jej rozpowszechnienie jest widoczne zarówno w biznesie, jak i w prywatnym użytku. Regulacje Unii Europejskiej powstawały trzy lata, a zeszły rok i nagły skok popularności AI spowodowały konieczność ich zmian. Ludzie, którzy tworzą technologie sztucznej inteligencji, a następnie prowadzą badania i je wdrażają, potrzebują jasnych i klarownych regulacji, co jest dozwolone, a co nie. Pewne algorytmy sztucznej inteligencji w jakichś zastosowaniach nie budzą żadnych wątpliwości, nie wymagają dodatkowego uzasadnienia, dlaczego je stosujemy, ale są takie zastosowania, wyjątkowo wrażliwe i tam już trzeba będzie się postarać, żeby wykazać, że ta technologia, zwłaszcza jeżeli jest kompleksowa, jest rzeczywiście bezpieczna. W typowo europejskim podejściu pewnych sposobów wykorzystania sztucznej inteligencji powinno się zakazać, inaczej niż w regulacjach Stanów Zjednoczonych czy Kanady. (...) Jeżeli firmy myślą, że sztuczna inteligencja jest zabawką, to z całą pewnością już niedługo będą mogły odczuć, zwłaszcza wśród konkurencji, że tak nie jest, a AI jest technologią o charakterze strategicznym - Aleksandra Przegalińska-Skierkowska, prorektor ds. współpracy z zagranicą i ESR Akademii Leona Koźmińskiego.

 

EEC Trends odbyło się 8 lutego 2024 r. Wydarzenie stanowi wstęp do największego spotkania biznesowego Europy Centralnej - Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbędzie się w dniach 7-9 maja 2024 r. w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.