Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

OPINIA. Wykluczeni przez pandemię

30.10.2020 15:30 | 1 komentarz | 4 886 odsłony | Grażyna Kaim
1
OPINIA. Wykluczeni przez pandemię
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Znajoma, która trzy tygodnie temu odebrała pozytywny test na koronawirusa i kilka dni później zachorowała na COVID (gorączka, dreszcze, ból głowy i zanik węchu), powiedziała mi, że najgorsze w tej chorobie jest to, że tak naprawdę o wielu sprawach trzeba samemu decydować (oczywiście jeśli nie jest tak źle, że idziesz do szpitala).

Co zażyć, by poczuć się lepiej? Czy dołożyć coś do zestawu poleconego przez lekarza, bo koleżanka brała jeszcze to czy tamto? Czy gdy poczujesz się gorzej, to jest to już "znaczne pogorszenie stanu zdrowia" i trzeba dzwonić po pomoc, czy to jeszcze norma? Czy wydzwaniać do sanepidu z różnymi wątpliwościami, czy dać sobie spokój? Pytanie za pytaniem, na które najczęściej nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Trzeba działać intuicyjnie.

Warto dodać, że moja znajoma to młoda, zaradna osoba, mająca dostęp do internetu, otoczona rodziną i znajomymi. A i tak - jak twierdzi - nie jest łatwo.

Łatwo za to sobie wyobrazić, co wtedy czują osoby starsze, samotne, zdane tylko na siebie i telefon, który mają do dyspozycji. W takiej sytuacji znaleźli się bohaterowie mojego tekstu - Stanisław i Barbara z Libiąża. Mogą go Państwo przeczytać w papierowym wydaniu gazety (wersja elektroniczna dostępna w kiosk.przelom.pl)

Korzystali, jak umieli, z jedynego dostępnego im narzędzia, czyli telefonu. Raz się dodzwaniali, innym razem - nie. Stawiali się więc osobiście to w poradni, to na dyżurze nocnym... Jak się okazało jedno z nich było zakażone koronawirusem, więc zostawiło po sobie pewnie sporo śladów...

Trudno się jednak dziwić, że nie siedzieli biernie, gdy gorączka szalała i słupek rtęci dochodził do czterdziestki.

Oczywiście, wszystkie procedury i zalecane schematy postępowania można wyczytać w internecie, na oficjalnych rządowych stronach. Są tam numery telefonów, które mogą się przydać, pomocne aplikacje ułatwiające załatwienie wielu spraw bez konieczności wychodzenia z domu. Tyle tylko, że wszytko to jest poza ich zasięgiem.

Bardzo ważnym wyzwaniem dla rządzących - i tych centralnie, i tych lokalnie - jest, żeby te wszystkie ułatwienia i podpowiedzi były dostępne nie tylko online. Bo takich osób, jak bohaterowie mojego tekstu, odciętych od internetu na pewno jest więcej.

Grażyna Kaim