Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

Czas pandemii rajem dla oszustów

12.10.2020 17:26 | 0 komentarzy | 2 041 odsłony | Agnieszka Filipowicz

Widząc nasz strach i niepewność, oszuści zaczynają się czuć jak ryba w wodzie. Atakują, żerując na naszych obawach. W czasie pandemii warto więc weryfikować informacje i nie dać się ponieść emocjom.

0
Czas pandemii rajem dla oszustów
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Wątpliwe testy na koronawirusa
Był 17 marca, stan zagrożenia epidemicznego w Polsce. Dopiero za trzy dni ówczesny minister zdrowia Łukasz Szumowski miał ogłosić stan epidemii, ale ludzie już się bali. A gdy pojawia się obawa, oszuści mają pole do działania. Nic dziwnego, że zamieszczony przez  trzebińską bizneswomen post na facebooku wzbudził ogromne zainteresowanie internautów.

"Moi drodzy. Prawdopodobnie jutro będziemy mieć ostateczną informację w sprawie testów na koronawirusa, które będzie można wykonać samodzielnie w domu, co też będzie wiązało się z naszą konkretną deklaracją co do ilości ich zamówienia. Testy powinny być u nas w poniedziałek. W związku z powyższym, jeśli ktoś z Was prywatnie chciałby dla siebie zamówić taki test, proszę o podanie ilości w komentarzu oraz kontakt przez messengera z podaniem numeru kontaktowego. Cena za test będzie między: 35-50 pln. Będzie możliwa również wysyłka. Sytuacja na rynku zmienia się tak szybko, że trudno pewne rzeczy przewidzieć. Będziemy wdzięczni za udostępnianie tego posta - pomoże nam to w decyzji, czy powinniśmy sprowadzić takie testy. Dziękujemy".

Autorka tego wpisu nie spodziewała się, że wkrótce odwiedzi ją policja. Kobieta usunęła co prawda post w dość krótkim czasie, zwłaszcza, że pojawiły się pełne oburzenia wpisy jej znajomych na ten temat. W internecie jednak nic nie znika. Sprawy potoczyły się szybko. Policja ustaliła, że kobieta nie miała możliwości dysponowania takimi testami. Wszczęto postępowanie za usiłowanie oszustwa.
- Śledztwo zakończyło się umorzeniem, bo nie doszło do próby oszustwa. Kobieta miała taki zamiar, o czym świadczy wpis na portalu społecznościowym, ale to nie to samo, co usiłowanie oszustwa - tłumaczy Sebastian Gleń, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.
Trzebinianka wyjaśniała w trakcie postępowania, że nie posiadała żadnych testów, chciała tylko wysondować zainteresowanie.
W tym przypadku nikt nie zdążył się nabrać na wątpliwe testy. Ale oszuści znają wiele innych sposobów, jak wyciągnąć pieniądze.

Cudowne leki i dezynfekowane przesyłki
W sieci co rusz pojawiają się oferty od osób, które korzystają na ludzkiej obawie przed chorobą. Bez skrupułów próbują czerpać korzyści z sytuacji spowodowanej pandemią koronawirusa.
Przykład: oferty sprzedaży środków m.in. amuletów czy cudownych herbatek, które mają rzekomo uchronić przed zachorowaniem, czy też w przypadku zarażenia, spowodować cudowne ozdrowienie. Albo żele i antycovidowe maści. I maseczki, dające 100-procentową gwarancję, że ich założenie uczyni nas odpornymi na koronawirusa. Komenda wojewódzka podaje jeszcze jeden przykład oszustwa na COVID-19 - żądanie dodatkowych opłat za rzekomą dezynfekcję paczki.
- W pierwszym półroczu mieliśmy wysyp tych spraw. Teraz trochę się uspokoiło -  mówi Sebastian Gleń. Jednak policja nie wyklucza, że wraz ze wzrostem zachorowań jesienią oszuści znów się uaktywnią. Może przecież być podobnie jak z oszustwami "na wnuczka", które następują falami. Niewykluczone więc, że czeka nas nowy wysyp oszustw na koronawirusa.

Jak się ustrzec przed oszustami

  • należy czytać wyłącznie sprawdzone informacje i komunikaty
  • nie ulegać emocjom
  • w przypadku oszustwa, trzeba starać się spokojnie i szczegółowo opisać problem oraz przedstawić jak najwięcej szczegółów i dowodów odpowiednim służbom
  • można samodzielnie weryfikować informacje i szukać pomocy prawnej, zwłaszcza tej nieodpłatnej

 

Co powinno wzmóc naszą czujność

  • korzystanie z nieoficjalnych źródeł, takich jak samozwańczy lekarze
  • twierdzenie wprost lub dawanie do zrozumienia, że produkt może zapobiegać lub wyleczyć COVID-19
  • wykorzystywanie nazw lub logo instytucji rządowych, oficjalnych ekspertów lub instytucji międzynarodowych, które rzekomo je poparły, ale bez linków lub odniesień do oficjalnych dokumentów
  • stwierdzenia, że produkt jest: "dostępny tylko dziś", "zaraz się wyprzeda",v"najniższa cena na rynku", "jedyny produkt, który może wyleczyć zakażenie COVID-19" itp.
  • windowanie ceny ze względu na rzekomą leczniczą moc produktów

 

Materiał powstał w ramach projektu Stowarzyszenia Gazet Lokalnych z Polsko-Amerykańską Komisją Fulbrighta "Media bliżej ludzi", finansowanego ze środków Departamentu Stanu USA.