Nie masz konta? Zarejestruj się

Chrzanów

Czas na poranną kawkę. Po turecku

18.05.2019 09:13 | 4 komentarze | 2 420 odsłony | Alicja Molenda

Kawa po turecku. Znacie tę nazwę dobrze, ale pewnie pijecie ją bardziej po polsku. Oryginalną przyrządza się tak.

4
Czas na poranną kawkę. Po turecku
Tak parzy się kawę po turecku. Filiżanka i dżezwa to pamiątki z Turcji
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Potrzebna jest dżezwa (miedziany tygielek), drobno mielona kawa (najlepiej turecka, bo ma charakterystyczny smak), ale inna, mielona, dostępna w naszych sklepach, też jest do wypróbowania.

Do tygielka (jest do kupienia w polskich sklepach) takiego jak widoczny na zdjęciu, wsypujemy 3 kopiate łyżki kawy, dodajemy 1,5 łyżeczki cukru i mieszamy. Można spróbowac oczywiście bez cukru, ale oryginalna kawa turecka bez cukru nie jest taka dobra. Suchą mieszankę kawy i cukru zalewamy zimną wodą z kranu, mieszamy. Stawiamy na piecu i czekamy aż mrugnie. Szybko odstawiamy, żeby nie wykipiała i wlewamy na górę dwie łyżeczki zimnej wody. Znów stawiamy na piecu. Czynność tę można powtórzyć dwa, trzy razy, nie doprowadzając kawy do wykipienia.

Procedura tylko z pozoru jest skomplikowana, ale kawa ma smak! Turcy mocną kawę przepijają zimną wodą.