Nie masz konta? Zarejestruj się

Libiąż

Mieszkańcy o wstrząsach: Jakby pocisk uderzył w dom

18.11.2015 16:53 | 7 komentarzy | 11 696 odsłon | Ewa Solak

Prawie dwieście zgłoszeń odebrali w środę do południa pracownicy Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego. Wystraszeni mieszkańcy dzwonią do straży pożarnej, a także do redakcji "Przełomu". Wielu osobom w nocy przewracały się meble, spadały z półek naczynia. W Żarkach znów pojawiły się zniszczenia dachów i kominów.

7
Mieszkańcy o wstrząsach: Jakby pocisk uderzył w dom
Ściana w ZG Janina
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Według Głównego Instytutu Górniczego w Katowicach wstrząs spowodowany działalnością ZG Janina w Libiążu miał siłę 3,8 w skali Richtera. Internauci powołują się na inne źródła i twierdzą, że był silniejszy. "Kattebush" podaje adres, gdzie widnieje 4,0 w skali Richtera. Pod innym linkiem widać, że miał 4,1 Richtera.

- Czułem jakby pocisk uderzył w dom. Uważam, że to skandal. 20 lat temu, gdy ktoś chciał się zbudować na tym terenie, nikt nie wspominał nawet o dodatkowych zabezpieczeniach z powodu szkód górniczych. Jak teraz mamy się czuć? - pyta mieszkaniec Chrzanowa.

- Blok przy ul. Jordana 2 aż się zachwiał. Jak mamy normalnie żyć w takich warunkach? Czy w ogóle ktoś sprawdza stabilność takich wieżowców? - dopytuje Jadwiga Likus z Chrzanowa.

Dominik Ciaputa z PCZK w Chrzanowie przyznaje, że mieszkańcy dzwonią ze zgłoszeniami cały czas.

- Wstrząs był odczuwalny zarówno w Żarkach i Libiążu, jak i w Trzebini czy Babicach i Alwerni - mówi Dominik Ciaputa.

Wojciech Rapka z chrzanowskiej straży pożarnej podkreśla, że nikomu nic się nie stało, natomiast uszkodzonych jest wiele kominów i dachów.Łukasz Rusek Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego przyznaje, że w ciągu ostatnich miesięcy odebrał blisko tysiąc zgłoszeń o zniszczeniach domów spowodowanych wstrząsami na Janinie.

- W kilku wypadkach zniszczeniu uległo to, co niedawno naprawiono - mówi Łukasz Rusek.

- Trudno jednoznacznie stwierdzić, co było powodem wstrząsu w ścianie, która nie była obecnie eksploatowana. Są sytuacje, gdy występują naturalne rozprężenia górotworu. Nie da się ich przewidzieć - tłumaczy Sylwia Jarosławska-Sobór z Głównego Instytutu Górniczego w Katowicach.

W Zakładzie Górniczym Janina przez kilka godzin trwała narada dotycząca sytuacji. Z komunikatu wydanego przez Tauron Wydobycie na stronie PCZK wynika, że wszystkie zgłoszenia na temat szkód są przyjmowane na bieżąco. Spółka planuje zaangażować dodatkowe firmy remontowe.