Nie masz konta? Zarejestruj się

Ludzie

Oni tworzyli „Solidarność”

01.09.2010 13:24 | 0 komentarzy | 9 603 odsłon | red
Byli internowani i represjonowani. Niektórzy z tego powodu wyemigrowali. Innym nie do końca podoba się rzeczywistość, której elementami są bieda i polityczne kłótnie. Jednak lokalni działacze tworzący przed trzydziestu laty „Solidarność” są pewni, że gdyby po raz drugi musieli wybierać, ponownie opowiedzieliby się za wartościami Sierpnia.
0
Oni tworzyli „Solidarność”
- Ta opaska z wizerunkiem papieża, w której strajkowałem w 1980 roku, jest dla mnie świętością - przekonuje Waldemar Słomski, były przewodniczący „S” w KWK Siersza
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Byli internowani i represjonowani. Niektórzy z tego powodu wyemigrowali. Innym nie do końca podoba się rzeczywistość, której elementami są bieda i polityczne kłótnie. Jednak lokalni działacze tworzący przed trzydziestu laty „Solidarność” są pewni, że gdyby po raz drugi musieli wybierać, ponownie opowiedzieliby się za wartościami Sierpnia.

Rejestracja „Solidarności” spowodowała lawinowe powstawanie komisji zakładowych nowego związku w całej Polsce. W tyle nie pozostali też robotnicy ziemi chrzanowskiej.

Dyrekcja szybko uległa
Niekiedy organizacje „S” rodziły się w bólach. Zgody na rejestrację związku nie wyraziła choćby dyrekcja KWK „Siersza”. Górnicy byli jednak zdeterminowani i 17 września 1980 roku nie zjechali na dół. W cechowni zorganizowali masówkę i poparli postulaty górników z Jastrzębia. Inicjatorami strajku byli Waldemar Słomski z Myślachowic, Piotr Wawro z Alwerni oraz Józef Patyna.
- Po urlopie miałem zakaz wstępu do kopalni. Dowiedziałem się, że mają mnie przenieść na Janinę. Ale w tłumie górników jakoś wszedłem do środka. Protest nie trwał długo. Dyrekcja kopalni miała wytyczne, by nie doprowadzać do większych konfliktów, więc już na drugi dzień podpisaliśmy z nią porozumienie. Do związku przystąpili nawet niektórzy partyjni. To był błąd, bo niektórzy z nich potem donosili - opowiada 71-letni dziś Waldemar Słomski.
Podczas strajku górnicy nosili oprócz opasek strajkowych także plakietki z wizerunkiem papieża Jana Pawła II. Górnicy z „Sierszy” zarejestrowali swój związek w Komitecie Strajkowym w Jastrzębiu. Władze komisji zakładowej wybrano na początku listopada 1980 roku w sali kinowej Domu Kultury w Myślachowicach w obecności kilkuset delegatów. Górnicy zgłosili szereg postulatów: poprawę warunków socjalno-bytowych, podwyżkę płac, powrót obrazu św. Barbary do kopalni i zakaz pracy w niedzielę.

Z Janiny odszedł dyrektor i sekretarz
Aż 245 postulatów na początku września 1980 roku wysunęli pracownicy Zakładów Metalurgicznych w Trzebini. Żądali m.in. wynagradzania pracowników oddelegowanych do prac politycznych i społecznych z funduszy tych organizacji oraz jawności przy przydzielaniu wczasów i miejsc wycieczkowych. Na przewodniczącego Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność” wybrano mistrza utrzymania ruchu elektrycznego Jana Jarczyka. Jego zastępcą został Czesław Kołodziejczyk.
Załoga „Janiny” jako pierwszy zakład pracy na ziemi chrzanowskiej przystąpiła do strajku solidarnościowego ze stoczniowcami z Wybrzeża. Protest w libiąskiej kopalni rozpoczął się w nocy z 2 na 3 września. Jego inicjatorami byli Czesław Rybak, Józef Kucia, Andrzej Skubera i Stanisław Deja. To właśnie Czesław Rybak (obecnie na emigracji) zapytał podczas masówki; Zaczynamy? Po dwudniowym proteście osiągnęli swoje. Podpisali porozumienie. A do cechowni powrócił obraz patronki górników św. Barbary. Do kopalnianej „S” przystąpiło 90 procent z siedmiotysięcznej załogi kopalni. W tym gronie byli także członkowie PZPR. Strajkujący wymusili zmiany kadrowe. Odszedł naczelny inżynier kopalni oraz I sekretarz partii.

Partyjni złożyli legitymacje
W drugiej połowie września 1980 roku w zakładowym domu kultury w Stelli spotkali się pracownicy zainteresowani przystąpieniem do „Solidarności”. Wielu szeregowych członków partii - za przykładem ślusarza Józefa Gawrońskiego - złożyło wtedy legitymacje. Na grudniowym zebraniu wyborczym to właśnie Gawroński został przewodniczącym komisji zakładowej „S” w CHZMO. Jego zastępcą został główny technolog Eugeniusz Majewski. Pierwszymi zdobyczami załogi wywalczonymi przez związkowców były dodatkowy urlop zdrowotny dla pracowników spoza ruchu ciągłego. Postulowano także podwyżkę płac, ożywienie działalności Zakładowego Domu Kultury oraz zakup działki pod budowę domu wczasowego dla pracowników. Do związku należało wówczas 1100 z 1200 zatrudnionych w Stelli osób.

Oflagowane kominy i karetki
W pozostałych zakładach także szło nowe. Na początku stycznia 1981 roku przewodniczącym zakładowej „S” w Elektrowni Siersza został Wiesław Kusy z Krzeszowic. Energetycy włączali się w ogłaszane przez Komisję Krajową akcje protestacyjne. Nie strajkowali tylko pracownicy ruchu ciągłego, by nie pozbawiać regionu prądu. Organizowano jedynie wiece i oflagowywano kominy. Związkowi w zakładzie udało się m.in. wywalczyć czterobrygadowy system pracy oraz wybierać dostawców węgla, narzucanych wcześniej z góry. Rozpoczęto także budowę osiedla Energetyków, by poprawić sytuację mieszkaniową załogi.
W chrzanowskim oddziale Rejonowej Kolumny Transportu Sanitarnego w Tychach „Solidarność” zakładali Marian Likus i Roman Tokarewicz.
- Protest sierpniowy przyjąłem jako coś naturalnego, na co się długo czekało. Spośród trzydziestoosobowej załogi, złożonej głównie z kierowców i mechaników, do związku przystąpiła zdecydowana większość. Jeździliśmy dla pogotowia, więc trudno było podejmować czynny strajk. Ale uczestniczyliśmy w akcjach solidarnościowych, między innymi oflagowując karetki - mówi Roman Tokarewicz, w tamtych latach pracujący jako kierowca. Jak mówi, wiele spraw udało się wtedy załatwić.
- Po trzydziestu latach oczywiście widzę mankamenty obecnej sytuacji. Czasem brakuje tej solidarności przez małe „s”. Wielu ludzi dotyka bieda. Mimo wszystko nie żałuję, że zaangażowałem się w działalność związkową - przekonuje Tokarewicz. Jego zdanie podziela wielu lokalnych związkowców tworzących „Solidarność”.
Marek Oratowski

3 000 związkowców działa w powiecie chrzanowskim

Przełom nr 34 (953) 25.08.2010