• Blogi
  • Tv przełom
  • Redakcja
  • Reklama
  • Konkursy
  • Drukarnia
  • Interwencje
  • Tu jesteśmy
  • Archiwum
  • Forum
  • Jedna lokomotywa wiosny nie czyni, ale...

    • Data dodania artykułu: 01.08.2016, 11:28, wyświetleń: 1790

    Pociąg do Małopolski Zachodniej pojawi się za czas jakiś na naszych drogach. Gdy pomysł zaistniał kilka miesięcy temu w przestrzeni publicznej, wielu osobom nie do końca się spodobał.

    Nic dziwnego, bowiem plastikowe lokomotywy na kołach najczęściej kojarzą się z kurortami pełnymi ludzi i niekoniecznie dobrym gustem. U nas ma być trochę inaczej. Jak bardzo trochę dowiemy się, mam nadzieję, wkrótce. Mam również nadzieję, że będzie to miłe zaskoczenie.

    Pomysł na turystyczny skład wyszedł z Lokalnej Grupy Działania Partnerstwo na Jurze. Za to należą się wielkie brawa. W trakcie głosowania na zadania zgłoszone do budżetu obywatelskiego województwa małopolskiego wskazało go 1.614 osób. Koszt realizacji to 298 tysięcy złotych.

    Dla mnie w związku z tą historią są co najmniej trzy powody do radości. Pierwszy - to celowe nawiązanie w projekcie do pięknych tradycji kolejowych regionu. Niezwykle istotne jest także to, że Pociąg do Małopolski Zachodniej, jako przedsięwzięcie zaakceptowane w budżecie obywatelskim, ma zapewnione finansowanie i będzie realizowane. Kolejny wreszcie powód – przybędzie nam ciekawy element związany z turystyką.

    Nie ukrywam, że również wolałbym, żeby to był pociąg na szynach, a nie na kołach, najlepiej z wagonami retro ciągniętymi przez parowóz wyprodukowany w Fabloku. Ale, kończąc tytuł z trzykropkiem - od czegoś trzeba zacząć.

    Komentarze:

    jano

    Data dodania: 28.09.2016, 15:07

    Chciałbym zobaczyć co konkretnego burmistrz zrobił lub co zamierza zrobić i nie piszę o pustej paplaninie, obietnicach tylko konkrety a tego przez ostatnie miesiące brak.

    jano

    Data dodania: 25.08.2016, 09:26

    Sam Krzysztof Brandys rady nie da. Burmustrz chciał osoby która mu to przedstawi jasno to powiedział. Teraz okazuje się że to ma być osoba która to za niego i jego pracowników zrobi? Jak w kabarecie. Niestety w Chrzanowie nic się przy takim podejściu nie zrobi.

    Piotrek Tarczyński

    Data dodania: 22.08.2016, 14:58

    @jano Myślę, że na to pytanie dziś najpełniej może odpowiedzieć Krzysztof Brandys, pomysłodawca organizacji obchodów. Natomiast w związku z tym, że zbliża się powoli termin mojego spotkania z burmistrzem Ryszardem Kosowskim po trzech miesiącach od pierwszej rozmowy, również i o to zapytam.

    jano

    Data dodania: 20.08.2016, 12:04

    Panie Piotrze mam krótkie pytanie: co Burmistrz Chrzanowa robi w sprawie obchodów 160 lecia kolei w naszym mieście?

    ice man

    Data dodania: 05.08.2016, 08:36

    Przyjeżdża do mnie czterech Belgów z okazji ŚDM - moich przyjaciół, jeden wyciąga smartfona i pokazuje mi na zbliżeniu lokomotywę produkcji Fabloku z małą biało-czerwoną flagą i opisem, że z Polski - Chrzanowa.... Pyta mnie czy pokażę mu fabrykę i lokomotywy, czy jest możliwość pojechania parowozem w Chrzanowie. Długo próbowałem mu wytłumaczyć, że niestety pojechać parowozem w Chrzanowie nie ma szans ale w Chabówce już tak - ponieważ jednak były to ŚDM i drogi oraz tory zatłoczone więc odpuścimy. Pokazałem mu wąskotorowego Rysia przy MOKSiR i Fablok z zewnątrz a raczej napis na budynku... Resume jest takie że w kilku miejscach Polski, czy np. 1300 km od nas w Belgi wychwalają chrzanowskie parowozy, a w rodzimym Chrzanowie jak było tak jest, nawet zorganizowanie jubileuszu dotarcia żelaznego szlaku jest problemem dla urzędników którzy to potrzebują "Kowalskiego" z ulicy który zrobi to za nich, a gdy ten się wreszcie pojawia to.... Właśnie co dalej? Pozdrawiam