• Blogi
  • Tv przełom
  • Redakcja
  • Reklama
  • Konkursy
  • Drukarnia
  • Interwencje
  • Tu jesteśmy
  • Archiwum
  • Forum
  • Sezon rozpoczęty

    • Data dodania artykułu: 02.09.2009, 18:34, wyświetleń: 1561

    Mogę dziś z czystym sumieniem ogłosić rozpoczęcie nowego, politycznego sezonu na lokalnym podwórku. I to za sprawą wydarzeń w Libiążu. Ta gmina zawsze się pod tym względem wybijała. Tak jest i tym razem.

    Oto na pierwszej po wakacjach sesji rady miejskiej, dokonano małego pałacowego przewrotu. Przewodniczacy rady, Stanisław Bigaj, jest już byłym przewodniczącym. Nie chciał, ale musiał odejść, bo upublicznione niedawno w "Przełomie" poglądy, ma odmienne niż rządząca koalicja, czyli ugrupowanie Nasza Gmina 2000 Plus. A ugrupowanie to, zawiązane na czas wyborów, od dziś jest też oficjalnym, 14 osobowym klubem radnych, któremu przewodzi Jan Pietruszka. Ten sam, który zasiada w radzie nadzorczej chrzanowskiej społdzielni mieszkaniowej, co zauważył na stronie głównej jeden z internautów.

    Mam szczęście uczestniczyć w przełomowych wydarzeniach w Libiążu. Dzisiesza zmiana na stanowisku szefa rady jest takim bez wątpienia, zwłaszcza, że dotychczasowy uchował się aż trzy lata i wydawało się, że przetrwa do przyszłorocznych wyborów. Nie przetrwał.

    Libiąż zawsze był gminą pełną indywidualności, bogatą w silnych liderów. Obecny lider samorządowy, Jacek Latko,  nie miał jeszcze okazji zademonstrować politycznych możliwości. Zwarcie sił koalicji wokół sprawy odwołania Bigaja, to pierwsza, udana próba Latki. Czy będącej w trudnej sytuacji ekonomicznej  gminie wyjdzie na dobre?  To pokażą najbliższe miesiące. Pokażą też prawdziwe, polityczne ambicje Stanisława Bigaja, wypomniane mu przez koalicjantów na dzisiejszej sesj: a to że wykorzystywał funkcję do promowania własnej osoby, a to, że chciał zostać wiceburmistrzem.

    Prawdziwą ocenę wystawią Bigajowi wyborcy, ale dopiero jesienia przyszłego roku. I nie jest wykluczone, że  zobaczymy go w gronie kandydatów nie na wiceburmistrza, ale na burmistrza miasta.

     

    Komentarze: Brak komentarzy do tego artykułu.