Nie masz konta? Zarejestruj się

Libiąż

DEBATA PRZEŁOMU. Jak to widzą młodzi? Nadzieje i bolączki powiatu (WIDEO, ZDJĘCIA)

09.02.2024 11:00 | 5 komentarzy | 2 184 odsłony | Ewa Solak
W czwartek w redakcji „Przełomu" zorganizowaliśmy debatę z udziałem młodych mieszkańców powiatu chrzanowskiego. Padło wiele gorzkich słów, ale pojawiło się także parę pozytywnych opinii.
5
DEBATA PRZEŁOMU. Jak to widzą młodzi? Nadzieje i bolączki powiatu (WIDEO, ZDJĘCIA)
Uczestnicy debaty "Przełomu"
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Materiał wideo:

Tematem naszej dyskusji było pyatnie: "Przyszłość tu, czy gdzie indziej?".

Uczestniczyły w niej osoby pełnoletnie do 20. roku życia, uczniowie szkół ponadpodstawowych. Na spotkaniu gościła dyrektor Joanna Kowalska ze Stowarzyszenia Gazet Lokalnych, a także dziennikarz - Paweł Jędrusik z „Co Tydzień" w Jaworznie.

Na „dzień dobry" postanowiliśmy sprawdzić, kto z młodych osób swoją przyszłość zamierza związać z okolicą, kto jest zdecydowany wyjechać, a kto się jeszcze waha. Spośród szesnastu uczestników ośmioro nie było zdecydowanych, cztery chcą zostać, a cztery wyjechać.

- Ja uciekam, bo tu nie ma perspektyw - stwierdziła jedna z uczestniczek.

Jedną z istotnych poruszonych spraw była komunikacja i problemy związane z małą częstotliwością kursów autobusów, brakiem możliwości dojazdu do wybranych miejsc, wysokimi cenami biletów, a także brakiem korelacji między kursami pociągów np. dojeżdżających do Trzebini z autobusami do Chrzanowa czy Libiąża.

- Znam osoby, które wolą ryzykować mandat, niż płacić co dzień za bilet, bo ceny są wysokie - mówi uczennica II LO w Chrzanowie.

Pojawiły się również porównania do organizacji transportu przez PKM Jaworzno.

Na pytanie, o mocne strony powiatu, młodzi wskazywali głównie bogate zaplecze sportowe (boiska, hale, lodowisko, baseny) oraz różnorodność zajęć sportowych dla młodzieży. Największym ich problemem są ograniczone w porównaniu do innych powiatów stypendia.

Zdecydowanie brakuje im jednak miejsc, gdzie mogliby się spotykać, w niewielkiej cenie wypić kawę, posiedzieć i pogadać z przyjaciółmi.

- W małych kawiarniach ceny są powyżej naszych możliwości. Dlatego najczęściej chodzimy do „Maka" lub szwędamy się po galerii - mówi jedna z dziewczyn.

Co mogłoby sprawić, żeby ludzie chcieli tu zostać?

- Większa liczba mieszkań w cenach, które byłyby dla młodych ludzi osiągalne - uważa jeden z uczestników.

Dla niektórych nadchodzące wybory samorządowe będą pierwszymi, w których wezmą udział. Dla innych staną się kolejnymi. Wszyscy jednak zgodnie stwierdzili, że będą w nich uczestniczyć. Nie wyobrażają sobie, żeby nie iść głosować.

Więcej na temat spotkania z młodymi mieszkańcami powiatu w papierowym wydaniu "Przełomu" w najbliższy czwartek.