Nie masz konta? Zarejestruj się

Powiat chrzanowski

17.02.2019 15:00 | 4 komentarze | 6 738 odsłon | Michał Koryczan
Ostatnia aktualizacja: 17.02.2019 16:40

AKTUALIZACJA

Biletomaty w autobusach ZKKM-u wyłączają się czasem podczas jazdy. Zdaniem naszego Czytelnika może to nie być przypadek.

4
Czy oni robią to celowo
Biletomat w autobusie miejskim
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W nowych autobusach miejskich pasażerowie mogą zapłacić za przejazd za pośrednictwem automatów do zakupu biletów.

Zdarza się jednak, że urządzenia przestają działać podczas jazdy. Według naszego Czytelnika, niekiedy celowo mogą je wyłączać kierowcy.

- Dziwnym trafem zdarzyło się to parę razy akurat wtedy, gdy na przystanku czekało sporo pasażerów. W tej sytuacji, jeśli ktoś nie kupił wcześniej biletu, musiał go nabyć u kierowcy, czyli drożej - mówi Czytelnik.

Przypomnijmy, że trzeba wówczas doliczyć opłatę manipulacyjną. W przypadku biletu normalnego wynosi ona 40 groszy, a w przypadku ulgowego - 20 groszy.

- Mamy stały podgląd, czy biletomaty działają. Dzięki systemowi jesteśmy w stanie zweryfikować przyczynę wyłączenia urządzenia. Może to być na przykład efekt awarii, ale kierowcy też mogą je wyłączyć, choć wątpię, żeby robili to ze względu na rygorystyczne sankcje. Jeżeli ktoś ma jakieś podejrzenie, to bardzo proszę o zgłoszenie - mówi Marek Dyszy, przewodniczący zarządu ZKKM.

Po ukazaniu się artykułu skontaktował się z nami kierowca jeżdżący autobusami ZKKM.

- Kierowcy mogą wyłączyć biletomat, ale tylko w przypadku odcięcia zapłonu, czyli zgaszenia silnika w autobusie. Aby celowo wyłączyć urządzenie musiałby co chwilę na przystankach gasić silnik samochodu. Pasażerowie od razu by to zauważyli. Po ponownym rozruchu silnika biletomat włącza się około dwie minuty i jest to widoczne doskonale przez pasażerów jak i przez kamery w autobusie. Więc takie zabiegi są niemożliwe bez zwrócenia na siebie uwagi. Zdarza się jeszcze, że biletomat uruchamia się na przystanku początkowym, w sytuacji gdy kierowca ma kilka minut przerwy i musi udać się za potrzeba przed kolejnym kursem (nawet przeszło godzinnym) i musi wyłączyć autobus. Pasażerowie doskonale to widzą i do następnego przystanku lub zaraz po odjeździe spokojnie mogą kupić bilet.
Wszystkie awarie są wyświetlane automatycznie na ekranie biletomatu np. w związku z brakiem papieru lub blokadą wrzutnika monet. Kierowca nie obsługuje tegourządzenia i za niego nie odpowiada. Ponadto na każdym jest numer telefonu, gdzie można zgłaszać wadliwe funkcjonowanie automatu.
Biletomat stał się też wygodną wymówka dla "sprytnych" pasażerów. Wsiadają z banknotem 50 zł i podchodzą do kierowcy, że chcą kupić bilet. Z całym szacunkiem można mieć wydać raz czy dwa razy, ale nie przez cały dzień, bo banku drobnych ze sobą nie wozimy i oczywiście musielibyśmy mieć duża kwotę gotówki). Pasażer idzie do biletomatu, wraca z pretensjami że urządzenie nie przyjmuje banknotów. I znów nerwy na kierowcę. W biletomacie można płacić monetami, kartą lub telefonem.
Oczywiście sprzedaż w biletomacie nie jest jedyną forma zakupu biletu, bo są jeszcze kioski, sklepy. Więc proszę nie obarczać kierowców za swoje lenistwo, brak obycia z urządzeniem lub super pomysłowość jak rzekomo „wyrolować kanarów" - napisał w mailu do redakcji.