Nie masz konta? Zarejestruj się

Blogi

Klapa przetargowa ze śmieciami, a związek nabrał wody w usta

19.09.2019 15:38 | 23 komentarze | 6 070 odsłon | Agnieszka Filipowicz

Kolejny przetarg, kolejne unieważnienie. Właśnie Związek Międzygminny Gospodarka Komunalna w Chrzanowie ogłosił, że unieważnia drugi z rzędu przetarg na odbiór i wywóz odpadów. Powód ten sam, co przy pierwszym przetargu (unieważnionym w lipcu) - wykonawca chce prawie dwa razy więcej za usługę, niż życzyłby sobie tego związek. Co teraz?

23
Klapa przetargowa ze śmieciami, a związek nabrał wody w usta
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Jaka opłata śmieciowa, choćby szacunkowo, czeka mieszkańców trzech gmin powiatu chrzanowskiego - Chrzanowa, Libiąża i Trzebini - po nowym roku? Czy jej wzrost sięgnie 100 procent, jak w niektórych gminach w Polsce? A może mniej? A może więcej? Czy związek w ogóle ma jakieś prognozy? Pytań rodzi się sporo, ale odpowiedzi brak. Bo co mają do powiedzenia władze związku, gdy dziennikarz próbuje uzyskać od nich jakikolwiek komentarz w tym temacie?

„Postępujemy zgodnie z procedurami" - to jedna z odpowiedzi. Albo - „analizujemy sytuację i jej aspekty prawne" - to druga. W dniu otwarcia ofert jeden z członków zarządu miał jeszcze jedną odpowiedź: „Dziś nie będzie komentarza". Polityka informacyjna żywcem wzięta sprzed dwóch czy trzech dekad.
Tak się złożyło, że wczoraj w tej samej sprawie rozmawiałam tuż za miedzą - z wójtem gminy Oświęcim Mirosławem Smolarkiem. Opłata śmieciowa wzrasta tam od przyszłego roku o 70 procent. Dużo, więc wójt spodziewa się reakcji mieszkańców, czyli ich pytań i niezadowolenia. Co robi? Zjawia się na każdym zebraniu wiejskim i cierpliwie tłumaczy przyczyny tej podwyżki. A jest ich trochę: wzrost opłaty marszałkowskiej (ze 170 zł za tonę składowania śmieci do 270 zł), wzrost cen paliwa, płacy minimalnej, wzrost cen za zagospodarowanie odpadów etc. Te wszystkie informacje stara się też przekazać za pośrednictwem mediów.

Taktyka chrzanowskiego związku gospodarki komunalnej jest zgoła odmienna - lepiej się nie wychylać, lepiej nabrać wody w usta, lepiej mniej mówić o spodziewanej podwyżce albo w ogóle. Tylko czy to sprawi, że będzie ona mniejsza? Albo że mieszkańcy nie zauważą, że większa opłata uderza po ich kieszeniach?

Oprócz klapy przetargowej związek gospodarki komunalnej właśnie na naszych oczach zalicza kolejną - informacyjną. Mimo świetnie prowadzonego profilu na Facebooku. Papierkiem lakmusowym dobrej polityki informacyjnej są bowiem sytuacje kryzysowe. A dziś z taką sytuacją związek bez wątpienia ma do czynienia - drugi przetarg unieważniony i wielka niewiadoma, co będzie ze śmieciami po nowym roku, a ewentualnych scenariuszy i informacji o nich brak. Czas biegnie, a procedury, na które tak chętnie powołują się władze związku - trwają długo. A jak długo jeszcze związek będzie zwlekał, by wyjaśnić mieszkańcom, że erę tanich śmieci mamy już za sobą? Jesień za pasem. Za trzy miesiące z okładem - koniec roku. A potem nowy rok i nowe ceny. Pozostaje życzyć władzom związku, by wreszcie obudziły się z informacyjnego letargu.