Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

Są pieniądze na zabezpieczenie ruin w Rudnie. Ale kto to zrobi?

15.03.2010 11:49 | 8 komentarzy | 3 728 odsłony | red
Ministerstwo kultury przyznało 700 tys. zł na zabezpieczenie ruin zamku w Rudnie. Wobec skomplikowanej sytuacji własnościowej nie wiadomo na razie jednak, kto przeprowadzi te prace.
8
Są pieniądze na zabezpieczenie ruin w Rudnie. Ale kto to zrobi?
Ruiny zamku w Rudnie wciąż czekają na zabepieczenie
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Ministerstwo kultury przyznało 700 tys. zł na zabezpieczenie ruin zamku w Rudnie. Wobec skomplikowanej sytuacji własnościowej nie wiadomo na razie jednak, kto przeprowadzi te prace.

Gmina Krzeszowice złożyła wniosek o ich dofinansowanie jeszcze w ubiegłym roku, gdy miała zabytek w użytkowaniu (właścicielem był Skarb Państwa, zarządzały - Lasy Państwowe). W międzyczasie minister rolnictwa zadecydował o tym, że krzeszowicki majątek rodziny Potockich ma wrócić do ich spadkobierców. Jednocześnie wojewódzki konserwator zabytków nakazał gminie zabezpieczenie obiektu.

- Wcześniej trzykrotnie składaliśmy wniosek o dofinansowanie prac zabezpieczających, gdyż są to ogromne koszty. Całość prac to ok. 10 mln zł. W ostatnim złożonym wniosku na ich pierwszy etap widniała kwota 4,2 mln zł. Byliśmy nawet u ministra Bogdana Zdrojewskiego. Wynik rozmów nie napawał jednak optymizmem. W sytuacji, gdy zamek ma wrócić do Potockich doszliśmy więc do wniosku, że nie możemy wydawać publicznych pieniędzy na ruiny, których nawet nie jesteśmy właścicielem, a jedynie użytkownikiem. Dlatego z początkiem stycznia przesłaliśmy do ministerstwa pismo z rezygnacją z ich użytkowania - tłumaczy wiceburmistrz Krzeszowic Andrzej Żbik.

Tymczasem kilka dni temu na stronie ministerstwa kultury ukazała się informacja o tym, że minister zdecydował się przyznać na zabezpieczenie zamku pieniądze. 700 tys. zł to jedynie 30 proc. wnioskowanej kwoty, ale zawsze coś.

- Musimy zastanowić się, jak rozwiązać problem, kto w tej sytuacji miałby te prace przeprowadzić. Jest kilka możliwości, np. zmiana beneficjenta. Ale żeby złożyć wniosek w tej sprawie musimy negocjować zarówno z Lasami Państwowymi, przedstawicielami Skarbu Państwa, jak i spadkobiercami Potockich - zaznacza Łukasz Wróblewski naczelnik wydziału inwestycji UM w Krzeszowicach.
(e)