Nie masz konta? Zarejestruj się

Chrzanów

Czy taka kolejność jest właściwa?

23.06.2022 16:35 | 2 komentarze | 1 276 odsłona | Alicja Molenda
Lokalne samorządy nie chcą dofinansować autobusowego transportu. Wolą fundować mieszkańcom kieszonkowe parki, tężnie, pumptracki, siłownie, boiska, bo efekt jest szybszy i jednak tańszy niż niejedna obwodnica. Czy taka polityka się podoba?
2
Czy taka kolejność jest właściwa?
Alicja Molenda
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Lokalne samorządy nie chcą dofinansować autobusowego transportu. Wolą fundować mieszkańcom kieszonkowe parki, tężnie, pumptracki, siłownie, boiska, bo efekt jest szybszy i jednak tańszy niż niejedna obwodnica. Czy taka polityka się podoba?

Jestem przekonana, że ważniejsze od infrastruktury rekreacyjnej jest inwestowanie w tzw. „usługi publiczne". Ta nazwa nie jest może zbyt szczęśliwa i zrozumiała. To transport, gospodarka odpadami, polityka socjalna, infrastruktura drogowa, wodno-kanalizacyjna i oczywiście edukacja. Dziedziny, które na obecnym etapie naszego rozwoju społecznego i cywilizacyjnego powinny już działać perfekcyjnie.

Komu z państwa się nie marzy wygodny i tani (a najlepiej bezpłatny) dojazd autobusem do pracy, szkoły, lekarza, na zakupy. Kto nie widzi potrzeby zainwestowania w uzupełnienie pocovidowych zaległości w nauce wielu dzieci. Kto powie, że dentysta, psycholog i pielęgniarka w szkole są zbędni. Kto nie pochwaliłby taniego i nowoczesnego modelu lokalnej gospodarki śmieciowej, dróg bez dziur, wyczekiwanych obwodnic, tańszej wody, niedrogiej kanalizacji, a wreszcie dostatecznego wsparcia dla słabszych ekonomicznie mieszkańców i dobrze rozwiniętej opieki nad seniorami. Lista usług publicznych jest znacznie dłuższa a do zrobienia w tym zakresie na naszym terenie wiele.

Tymczasem publiczny pieniądz coraz częściej finansuje inwestycje, które można zrealizować szybko, bez większego wysiłku (na zasadzie zaprojektuj zbuduj), są efektowne zwłaszcza na etapie wizualizacji i świetnie się „sprzedają" na Facebooku, gdzie sypią się pochwały: „Brawo panie burmistrzu! Super, nareszcie dobry gospodarz! Tak trzymać panie burmistrzu!".

To są takie pozycje "inwestycyjne", które na pewno trafią do różnych sprawozdań z osiągnięc mijającej powoli kadencji, na wyborcze ulotki. I pewna grupa wyborców uzna, że śnieżna grota, strzelnica, pumptrack czy tężnia solankowa, to jest „osiągnięcie". Niektórzy lokalni włodarze ewidentnie idą w ilość, a nie w wartość, bo w ciągu roku do wyborów nie zdażą już przeciąć wstęgi na żadnej strategicznej iwnestycji.

Znacznie większa grupa ludzi to zauważa twierdząc, że te efektowne drobiazgi zdecydowanie powinny poczekać, bo są tylko modne. Ja też do nich należę. Dlaczego? Dlatego np., że śledząć prasę i serwisy gospodarcze nie znajduję tam ostatnio żadnych dobrych wiadomości tylko ostrzeżenia ekspertów, że będzie jeszcez gorzej. W serwisie samorządowym przeczytałam ostatnio, że gminni skarbnicy nie są w stanie  niczego zaplanować, tylko gaszą fianansowe pożary. Podobnie jest zresztą w biznesie.

Mam więc nadzieję, że ta efektowna rozrzutność nie spowoduje konieczności wyłączania nam zimą światła na ulicach, cięć kursów i podwyżek cen w komunikacji miejskiej. Mam nadzieję, że nie zabraknie też pieniędzy na utrzymanie tych wszystkich nowo powstających przyjemności. Jeśli forma przerośnie treść i faktyczne potrzeby, to ludzie się po prostu wkurzą. A nie ma nic gorszego dla samorządowca niż gniew elektoratu.