Nie masz konta? Zarejestruj się

Babice

Dla kultury w Babicach to był straszny czas, który jeszcze się nie skończył

23.01.2022 18:00 | 2 komentarze | 3 650 odsłony | Michał Koryczan
O działalności w czasie pandemii, sytuacji finansowej, obawach oraz planach na ten rok, z Marzeną Pierzchałą Dudek, dyrektorką Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Babicach rozmawiał Michał Koryczan.
2
Dla kultury w Babicach to był straszny czas, który jeszcze się nie skończył
Marzena Pierzchała-Dudek
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Michał Koryczan: Dwa lata z pandemią koronawirusa już za nami. Jakie były one dla kultury?

Marzena Pierzchała-Dudek: Straszny czas, który trwa dalej. Ta sytuacja może nam towarzyszyć nie wiadomo jak długo. Dla małych ośrodków kultury to była całkowita porażka. Nie mogliśmy organizować tego, co lubimy i czym promujemy się najbardziej, czyli wydarzeń plenerowych. Oprócz imprezy biegowej Bukowica Run oraz kiermaszu bożonarodzeniowego na koniec roku, w plenerze nie odbyło się tak naprawdę nic. Trochę działaliśmy w zamkniętych pomieszczeniach, na ile pozwalały nam obostrzenia. Błyskawicznie przestawiliśmy się na pracę online, choć nie za bardzo nam się podobała. Z czasem przyzwyczailiśmy się do niej i z czasem zaczęła nam się nawet podobać. Mówienie do ekranu nie zastąpi odbiorcy, z którym ma się bezpośredni kontakt i widzi się jego reakcję. Trudno było nic nie robić, aby nie stracić ludzi. Wiadomo, że część odeszła, ale pojawiły się nowe osoby, co widzieliśmy po ilości polubień na naszej stronie na Facebooku.

Myśli pani, że zgodnie z zasadą "do trzech razy sztuka", w tym roku chociaż trochę wrócimy do tej normalności sprzed pandemii?

- Bardzo byśmy chcieli, ale mamy z tyłu głowy, że wcale tak być nie musi. Myślę jednak, że do tego co było wcześniej już nigdy całkowicie nie wrócimy. Zawsze gdzieś będą obawy ludzi, więc trudno będzie organizować wydarzenia tak, jak to było wcześniej. Wirus cały czas z nami jest i nie chce nas opuścić, a wręcz przeciwnie. Najważniejsze, żeby nie było zakazu imprez plenerowych. Ludzie bardzo się stęsknili za takimi wydarzeniami. Widać to było choćby podczas kiermaszu bożonarodzeniowego, na który, pomimo pandemii, przyszło sporo ludzi. Pojawiły się nawet głosy, że skoro tak dobrze poszło, to zorganizujmy też sylwestra.

Całą rozmowę z Marzeną Pierzchałą-Dudek możecie przeczytać w najnowszym, 3. numerze „Przełomu, dostępnym w wersji papierowej i elektronicznej.


Przeczytaj również:

Piraci drogowi w środku lasu, samochód na środku akwenu

MKS Trzebinia urządził sobie trening strzelecki w meczu Koroną. Kolejny piłkarz odchodzi z klubu

Falstart na Euro. Mikołaj Zastawnik i jego koledzy strzelali częściej, ale to Chorwacja wygrała z Polską

Piłkarz z Libiąża strzelił kapitalnego gola dla Wisły Kraków w meczu z Banikiem Ostrawa (WIDEO)

Mniej pieniędzy dla klubów sportowych w gminie Trzebinia

Wojewódzka konserwator zabytków zrezygnowała wkrótce po powołaniu