Nie masz konta? Zarejestruj się

Zagórze

Wycieczka do lasu z Kamilą Jaglarz

06.12.2021 16:00 | 0 komentarzy | 2 120 odsłony | Łukasz Dulowski
Z ARCHIWUM TYGODNIKA „PRZEŁOM". Pierwszą zwyciężczynią nowej zabawy fotograficznej „Zadanie na weekend", prowadzonej na naszej facebookowej grupie „PRZEŁOMowe Kadry", jest Kamila Jaglarz z Zagórza. Temat zabawy brzmiał „Wycieczka do lasu". Należało go pokazać na czterech zdjęciach. Pani Kamila poradziła sobie z zadaniem doskonale i zachwyciła jurorów.
0
Wycieczka do lasu z Kamilą Jaglarz
Kamila Jaglarz pochodzi z Chrzanowa, mieszka w Zagórzu. Ma męża Mateusza, 10-letniego syna Adasia i 3-letnią córkę Olę. Pracuje w wydziale prezydialnym Starostwa Powiatowego w Chrzanowie
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas
Łukasz Dulowski: Pytał ktoś kiedyś panią, jak zacząć przygodę z fotografią?
Kamila Jaglarz: Jakoś nie przypominam sobie, ale odpowiedziałabym, że trzeba po prostu zacząć robić zdjęcia. Potem ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Tak było w moim przypadku. Zawsze marzyłam o fotografowaniu. Mam ciocię i wujka, którzy hobbystycznie zajmują się fotografią, a od niedawna prowadzą galerię sztuki w Sosnowcu. Pod tym względem byli i są dla mnie wzorem. Tak naprawdę jednak zaczęłam poświęcać się tej pasji dopiero rok temu.

Były jakieś szczególne okoliczności?
- Tak, bo mogłam sobie pozwolić na kupienie używanego aparatu fotograficznego, lustrzanki marki Nikon. Teraz prawie każdy może próbować mierzyć się ze sztuką fotografii, bo większość z nas posiada smartfony.

Czarny Staw w Tenczynku o wschodzie słońca

Co pani myśli o robieniu zdjęć telefonem?
- Gdy na „PRZEŁOMowych Kadrach" była taka zabawa, to chętnie brałam w niej udział. Niemniej jednak uważam, że jest różnica pomiędzy fotografią wykonaną smartfonem a tą zrobioną profesjonalną lustrzanką czy bezlusterkowcem.

Oglądając pani zdjęcia, widzę, że dużą wagę przywiązuje pani do szczegółów.
- Powiem szczerze, że muszę się odnaleźć w sztuce fotografowania, bo sama wciąż nie wiem, jakie zdjęcia najbardziej lubię robić. Na razie dostosowuję się do tematów pojawiających się na „PRZEŁOMowych Kadrach" i próbuję swoich sił w różnych wyzwaniach. Na tę chwilę chyba najbliższa jest mi przyroda.

Fotografia wyzwala w człowieku wrażliwość. Zwykły pniak, a jak pięknie „sportretowany"

I pani cykl „Wycieczka do lasu" najbardziej spodobał się na naszej grupie „PRZEŁOMowe Kadry".
- Zdjęcia zrobiłam podczas spaceru z rodziną w lesie w okolicach Borowca i Zagórza. To jest bardzo wdzięczny las do robienia zdjęć.

Jest pani urzędniczką, która w wolnych chwilach oddaje się fotograficznej sztuce.
- Pracuję w kadrach w Starostwie Powiatowym w Chrzanowie. W pracy urzędnika i nie tylko, potrzebna jest systematyczność i skrupulatność. I ta systematyczność potrzebna jest również w fotografowaniu. Codziennie biorę aparat i robię zdjęcia. Na przykład moim dzieciom albo gdzieś na ogrodzie, żeby cały czas ćwiczyć. A poza tym, zdjęcia to dla mnie odskocznia, relaks, po prostu coś innego.

Czerwień kontrastująca z szarością. Prosty zabieg, a efekt imponujący

Co pani dała fotografia?
- Wykształciła zmysł obserwacji. Gdy rano jadę do pracy i widzę mgłę, to już chętnie zrobiłabym zdjęcie.

To się nazywa wrażliwością.
- Ponadto fotografia wyzwala większą kreatywność.

Babie lato...

A jaki plener zdjęciowy jeszcze się pani marzy?
- Chciałabym kiedyś sfotografować Paryż, w którym byłam już w latach szkolnych i zrobiłam zdjęcia aparatem analogowym. Chciałabym spróbować odnaleźć się w portretach.

... jesienna jarzębina

Archiwum Przełomu nr 42/2020