Nie masz konta? Zarejestruj się

Chrzanów

Nieudana podróż sentymentalna do Chrzanowa

05.09.2019 17:21 | 14 komentarzy | 9 253 odsłon | Alicja Molenda

Ulica 29 Listopada, pomimo nowej nawierzchni, wciąż jest najbrzydszą z ulic dochodzących do rynku. - Nowy asfalt w takim otoczeniu wygląda co najmniej dziwnie - uważa nasza czytelniczka.

14
Nieudana podróż sentymentalna do Chrzanowa
Chrzanów. Taki widok po dwóch stronach ul. 29 Listopada
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Nowy asfalt pojawił się na dużej części tej ulicy w związku z przebudową biegnących w niej sieci. I nie rozwiązał problemu wyglądu tego zaułka.

W górnej części, idąc od rynku, na rogu z Garncarską, jest skwerek. Niczyj. Służy za toaletę i wysypisko śmieci. Żeruje na nim ptactwo. Wspólnota z przyległego budynku (nr 1) kilka razy interweniowała w magistracie prosząc nie tyle o doraźne sprzątanie, co skuteczne rozwiązanie problemu, bo na skwerze po prostu cuchnie. Magistrat od czasu do czasu reaguje polecając sprzątanie nie wiadomo czyjej działki w ścisłym centrum miasta. To jednak działania doraźne, a regulamin utrzymania czystości i porządku w mieście jako narzędzie egzekucji, najwyraźniej działa nieskutecznie.

Nieco niżej, po drugiej stronie Dobczyckiej, są kolejne "zarośla". Status - parking dla klientów. Też nie bardzo wiadomo do kogo należy. Na pewno nikt o niego specjalnie nie dba.

Jeszcze niżej, idąc w dół, po obustronach drogi są dwa spore, "parkingi". Jeden skorzystał przy okazji remontu kanalizacji w ulicy i pokryła go warstwa kamienia. Szczęściarze parkują tu teraz bezpieczniej. Po drugiej stronie nadal jest coś, co widać na drugim zdjęciu. Czemu i tam nie dało się rzucić tego kamienia, zanim nie będzie kasy na obiecne pasaże miejskie?

Do obejrzenia wyremontowanej ulicy 29 Listopada zachęcął mnie kiedyś jeden z internautów, więc się tam wybrałam. Drugi raz na razie nie pójdę, chyba że z obowiązku.

Do napisania tego tekstu zachęciła mnie czytelniczka przelom.pl, która dzieciństwo spędziła przy ul. 29 Listopada, w bloku równoległym od torów. Z siostrą odbywała tego lata podróż sentymentalną.

- Ja się do Chrzanowa szybko ponownie nie wybiorę. Przykro mi się zrobiło, bo 50 lat temu, kiedy tu mieszkałam i chodziłam do szkoły, to miejsce i to miasto wyglądało dużo lepiej. Nowy asfalt w takim otoczeniu wygląda co najmniej dziwnie  - powiedziła Małgorzata Kozik.

Wygląda na to, że do poprawy wizerunku Chrzanowa naprawdę trzeba się przyłożyć i to jak najszybciej.

 

Aktualizacja: 23.00