Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

To był pamiętny dzień. Trzebinia po barażach awansowała do trzeciej ligi (ZDJĘCIA)

23.06.2019 22:10 | 10 komentarzy | 3 278 odsłony | Michał Koryczan

Trzy lata temu piłkarze MKS Trzebinia-Siersza zwyciężyła BKS Bochnia, zapewniając sobie awans do zreorganizowanej trzeciej ligi.

10
To był pamiętny dzień. Trzebinia po barażach awansowała do trzeciej ligi (ZDJĘCIA)
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W sezonie 2015/16 prowadzony przez Roberta Moskala trzebiński zespół okazał się najlepszy w zachodniej grupie małopolskiej czwartej ligi.

Dało to MKS prawo gry w barażach z BKS Bochnia (zwycięzca grupy wschodniej) o awans do zreorganizowanej trzeciej ligi, w której rywalizować miały kluby z czterech województw: małopolskiego, świętokrzyskiego, podkarpackiego i lubelskiego.

W pierwszym spotkaniu barażowym, rozegranym w Bochni, „żółto-czarni" zremisowali 1-1. Gola dla gości zdobył Michał Kowalik.

W rewanżu, rozegranym 23 czerwca 2016 r., a więc dokładnie trzy lata temu, MKS okazał się zdecydowanie lepszy od przeciwnik. Wygrał 4-1. Tym samym trzebiński klub po raz drugi w historii świętował awans do trzeciej ligi.

Bramki dla trzebińskiej ekipy zdobyli: Michał Kowalik, Paweł Piskorz, Mateusz Majcherczyk i Jakub Pająk. Jedynego gola dla przyjezdnych strzelił Daniel Bukowiec.

MKS zagrał w składzie: Wróbel - Sieczko, Kalinowski, Ołownia, Sawczuk, Domurat, Repa (87. Małodobry), Majcherczyk (83. Pająk), Kowalik, Jagła (31. Fraś), Piskorz (78. Dudek)

- To mój piąty awans, ale pierwszy do trzeciej ligi. Wcześniej z Kmitą Zabierzów awansowałem do drugiej, a potem pierwszej ligi, z Sandecją Nowy Sącz do pierwszej i do czwartej ligi. Każdy awans świetnie smakuje. Staraliśmy się o to cały rok. Musieliśmy przejść jeszcze przez baraże, co mi się nie podoba. Nie mieliśmy jednak prawa ich przegrać, bo byliśmy dużo lepsi. W pierwszej połowie nie obudziliśmy się co prawda, ale po przerwie stłamsiliśmy Bochnię - mówił po meczu z Bochnią Tomasz Wróbel, bramkarz Trzebini.

- Przez pryzmat dwumeczu byliśmy zespołem lepszym. To jest sukces, bo awanse powinno się robić w trochę lepszych warunkach. Obecnie jesteśmy jedyną ekipą w regionie, która będzie się potykać z naprawdę dobrymi klubami. Cieszą postępy młodych chłopaków. Trzeba usiąść z zarządem i budować najpierw budżet, a potem drużynę. Nie czarujmy się. Zespół musi być wzmocniony. Właściwie w każdej formacji. Wąską kadrą nie damy rady. Będziemy też rozmawiać z chłopakami z drużyny, jak oni się zapatrują na swoją przyszłość w klubie. Pamiętajmy, że Piskorz i Małodobry kończą wiek młodzieżowca. Musimy być mądrzejsi o sezon, w którym graliśmy w trzeciej lidze. Czasu na przygotowanie nie będzie zbyt wiele - powiedział przed trzema laty w rozmowie z „Przełomem" Robert Moskal, ówczesny trener MKS.

Co ciekawe, w tym sezonie szkoleniowiec ten również ma szansę po barażach awansować do trzeciej ligi, tym razem z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.

W pierwszym meczu jego zespół przegrał 0-1 na wyjeździe z Huraganem Wołomin. Rewanż we wtorek, 25 czerwca.