Nie masz konta? Zarejestruj się

Ziemia chrzanowska

Walentynki to okazja, także dla nieśmiałych

14.02.2019 08:00 | 8 komentarzy | 2 868 odsłony | Michał Koryczan

Dzisiaj święto zakochanych, czyli walentynki. O jego popularności, znaczeniu dla związku i o tym jak długo trwa stan zakochania, opowiada psycholog Marta Piechowicz.

8
Walentynki to okazja, także dla nieśmiałych
Psycholog Marta Piechowicz. Fot. Łukasz Dulowski
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Michał Koryczan: Walentynki od lat cieszą się w Polsce rosnącą popularnością. Z czego to wynika?
Marta Piechowicz: Po pierwsze to bardzo przyjemne święto. Chociaż może zapożyczone, nie nasze, ale dające sympatyczne przeżycia oraz okazję do spotkania się, popatrzenia sobie w oczy i powiedzenia czegoś miłego. Myślę, że na co dzień mamy mało czasu na okazywanie uczuć. Poza tym to święto daje też szansę ludziom nieśmiałym na jakieś kroki w stronę osób, które im się podobają. Nie zapominajmy też, że to marketing napędza popularność tego święta.

Obchodzenie walentynek ma znaczenie dla jakości związku?
- Obchodzenie wszelkich rytuałów, mających na celu pokazanie, że dwie osoby są dla siebie ważne, że im na sobie zależy, wzmacnia związek. Oczywiście możemy to robić w każdy inny dzień w roku, ale walentynki są dodatkową okazją, aby pobyć ze sobą. Wiem, że to święto ma wielu przeciwników, przekonujących, że cały rok się kogoś kocha, ale imieniny też obchodzimy raz w roku, choć przez wszystkie pozostałe dni nosimy to samo imię.

Czym różni się zauroczenie od zakochania, a zakochanie od miłości?
- Na początku zauroczenie trudno odróżnić od zakochania. Z kolei miłość niesie dużo głębsze uczucia i emocje. Nie wiąże się tylko z przyjemnymi uniesieniami. Czasem wymaga poświęceń i wyrzeczeń.

Ile trwa stan zakochania?
- Podobno trzy lata, gdy nasze feromony buzują. Sądzę, że jest to indywidualna sprawa. Znam pary, które są zakochane w sobie cały czas. Być może jest to dojrzała miłość, ale jest w tym dużo takiej młodzieńczości, zauroczenia i zakochania.

Zgodzi się pani z tym, że zakochać można się w każdym wieku?
- Zdecydowanie. Moja ciocia wyszła za mąż, mając 67 lat. Są bardzo szczęśliwym małżeństwem. Byłam świadkiem na ich ślubie. Etap zakochania przechodzili tak samo, jak młodzi ludzie, czyli z ekscytacjami.