Nie masz konta? Zarejestruj się

Przełom Online

RODO wchodzi drzwiami i oknami

24.05.2018 23:29 | 8 komentarzy | 4 491 odsłony | Alicja Molenda

Mailami, sms-ami, komunikatami na stronach internetowych - zewsząd i wszyscy zasypują nas informacjami o wejściu w życie unijnego prawa o ochronie danych osobowych i pożytkach z tego płynących. Ile dostaliście dzisiaj takich wiadomości? Dużo? Jutro może być jeszcze gorzej.

8
RODO wchodzi drzwiami i oknami
Takich informacji dostaniecie jeszcze więcej
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Jeśli ktoś w temacie czuje się zagubiony, to nie ma powodu do wielkiego wstydu. Portal bezprawnik.pl podał, że RODO interesuje  garstkę "uświadomionej elity internetu", i że 69 procent polskich użytkowników w ogóle nie słyszało o prawie, które wchodzi w naszym kraju już jutro. 23 procent internautów termin RODO coś mówi, ale nie zapoznali się jeszcze z założeniami rozporządzenia, 8 procent wie, czego dotyczą. A tak naprawdę dotyczą każdego z nas.

Wdrożenie RODO wymaga w każdej, nawet najmniejszej firmie i instytucji wykonania gigantycznej pracy: przygotowania rejestru posiadanych danych, oceny narażenia ich na ryzyko utraty i wprowadzenia niezbędnych procedur ochrony i zabezpieczeń. Właściciele tych danych (czyli my - osoby fizyczne), musimy być o tym wszystkim poinformowani.

Podczas nadchodzącego RODO-szaleństwa informacyjnego, warto być czujnym, bo wysyłane do nas komunikaty, nie zawsze są jasne. Eksperci podpowiadają, że jeśli nie rozumiemy pytania, to bezpieczniej odpowiedzieć "nie", choć w interesie usługodawców jest takie jego formułowanie, aby każdy z nas odpowiedział "tak". I ten wymóg jasności informacji, to jest na razie największy pożytek z RODO. Jak to prawo faktycznie stosować, pokaże dopiero orzecznictwo sądowe. Najważniejsze, żeby go dobrze zrozumieć. Są już pierwsze sygnały dotyczące utrudniania pracy dziennikarzom (dostęp do informacji) pod pretekstem RODO.

Rozporządzenie wprowadzajace rygory ochrony danych jest bardzo ciekawą regulacją. Zmusza np. przedsiębiorców do osobistego zaangażowania w jego wdrażanie pozwalając poznać własną firmę od podszewki. Pozwala na dużą dowolność w sposobie informowania o wprowadzanych procedurach i uzyskiwania różnych zgód od klientów. Jedni chcą od nas aktywnego potwierdzenia jakiejś zgody, inni piszą; "nie musisz robić nic", jeszcze inni proszą o sms-a lub maila, gdy ktoś np. nie chce otrzymywać jakichś ofert. Ta radosna twórczość informacyjna będzie nas pewnie przez czas jakiś męczyć, ale potem mamy się już poczuć bezpiecznie.

Co to jest RODO?

RODO oznacza unijne ogólne rozporządzenie o ochronie danych. Po angielsku dokument nazywa się GDPR, czyli General Data Protection Regulation. Ma pozwolić mieszkańcom Unii na lepszą ochronę danych osobowych oraz ujednolicić przepisy w poszczególnych krajach. A prawo zakłada m.in. łatwiejszy dostęp do naszych danych, jaśniejsze prawo do usunięcia danych (bycia zapomnianym) czy do ich przenoszenia.

Co to są dane osobowe?

Zgodnie z nowymi przepisami dane osobowe są to dane, które identyfikują lub mogą identyfikować osobę fizyczną (jesteś nią, bo osoba fizyczna to prawne określenie człowieka). Mogą to być takie informacje, jak: imię, nazwisko, numer identyfikacyjny (jak na przykład PESEL), płeć, adres e-mail, numer IP komputera, dane o lokalizacji, kod genetyczny oraz inne czynniki określające fizyczną, fizjologiczną, genetyczną, psychiczną, ekonomiczną, kulturową lub społeczną tożsamość, na przykład poglądy polityczne. Na identyfikację danych osobowych pozwala też aktywność w internecie, na przykład historia zakupów w sklepach internetowych albo publikacje w portalach społecznościowych.