Nie masz konta? Zarejestruj się

Powiat chrzanowski

Spółka mocno pod kreską, powiat ma kłopot

25.03.2015 20:43 | 13 komentarzy | 6 538 odsłon | Marek Oratowski

Strata administrującego przyszkolnymi halami i lodowiskiem Zarządu Obiektów Powiatowych w Chrzanowie za ubiegły rok wyniosła 835 tysięcy złotych. W tej sytuacji niektórzy radni powiatowi na środowej sesji poddali w wątpliwość sens dalszego istnienia spółki.

13
Spółka mocno pod kreską, powiat ma kłopot
Prezes ZOP Jakub Zieliński przedstawia radnym powiatowym prezentację o działalności spółki
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Spółka działa od początku 2013 roku. Zarządza pięcioma halami sportowymi usytuowanymi przy szkołach ponadgimnazjalnych oraz chrzanowskim lodowiskiem. Wcześniej halami zajmowali się dyrektorzy szkół. Zarząd Obiektów Powiatowych jest pod finansową kreską. Strata z 338 tysięcy złotych po pierwszym roku działalności powiększyła się do 835 tysięcy na koniec 2014 r.

- Systematycznie zwiększamy przychody z wynajmu hal, sięgające już 130 tysięcy złotych. Przez zlecenie sprzątania firmie zewnętrznej zmniejszyliśmy wydatki na ten cel. Jednak koszty utrzymania i remontów obiektów także są wysokie. Do tego gminy Chrzanów i Libiąż w odróżnieniu od Trzebini nie zwolniły nas z podatku od nieruchomości. Spora część wynajmu dla szkół i stowarzyszeń nie odbywa się na zasadach komercyjnych. Spółka miała umożliwiać odzyskanie VAT-u oraz szerszy dostęp do obiektów sportowych, a nie nastawiać sie na zysk. I to robimy - podkreślał prezes Jakub Zieliński.

Wyliczył, że tylko w ubiegłym roku do budżetu starostwa wróciło 276 tysięcy złotych za VAT odliczony z tytułu inwestycji oraz 155 tysięcy z bieżących faktur. W ZOP jest zatrudniony prezes, dwóch pracowników administracyjno-biurowych oraz konserwator. Starostwo w ubiegłym roku czterokrotnie dopłacało do firmy, wydając w sumie 820 tysięcy złotych. Informacja o wynikach finansowych wywołała na środowej sesji rady powiatu burzliwą dyskusję.

- Nie zgadzam się, by samorząd utrzymywał spółkę, do której będzie ciągle dopłacał - wywodził wiceprzewodniczący Zbigniew Duda.

Pomysłodawca utworzenia ZOP Adam Potocki przekonywał, że jego istnienie ma sens choćby dlatego, że teraz w halach są przeprowadzane regularne przeglądy techniczne i remonty. Pojawiły się też pomysły, by przekształcić spółkę w zakład budżetowy.

Starosta Janusz Szczęśniak zaproponował, by decyzję o losach firmy przełożyć do czerwca. Do tego czasu ma zostać przeprowadzona dokładna analiza finansowa.