Nie masz konta? Zarejestruj się

Trzebinia

W tej sprawie potrzebna jest męska decyzja

11.06.2018 22:57 | 24 komentarze | 9 879 odsłon | Alicja Molenda

Jeśli jazda po muldach, kawałkiem drogi od przejazdu pod torami w stronę rafinerii i odwrotnie, ma trwać do sierpnia, to zdecydowanie lepiej ten odcinek zamknąć - sygnalizują kierowcy. Też tak uważam, choć z tego kawałka drogi często korzystam.

24
W tej sprawie potrzebna jest męska decyzja
Ten niewielki fragment drogi prowadzącej pod przejazd pod torami na razie jest symbolem niemocy
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

I nie chodzi już nawet o ryzyko urwania koła czy uszkodzenia zawieszenia samochodu, ale o bezpieczeństwo pod samym mostkiem. Dziurawym kawałkiem drogi, od strony rafinerii, na zielonym, bezpiecznie może przejechać, a właściwie przeczołgać się, jeden samochód. Drugi już niekoniecznie (chyba, że kierowca jest miejscowy i zna aktualną topografię dziur w drodze). Trzeci, nawet gdy jakimś cudem wjedzie na te dziury na żółtym, to zalicza "czołówkę" pod mostem z pojazdem jadącym od Chrzanowa, bo on już ma zielone, a szybciej się nie da. Sytuacje, gdy któryś z kierowców musi cofać, nie są rzadkie.

W ubiegłym tygodniu, dziury w drodze ktoś zasypał kamieniem, ale po tej operacji nie ma już śladu. Powtarznie jej, nie ma więc sensu, bo wkrótce teren wokół tego przejazdy będzie placem budowy i nikt w asfaltowanie raczej nie zainwestuje. Warto też pamiętać, że, jak dobrze pójdzie, duży remontowany wiadukt, objeżdżać będzimy Dworcową do sierpnia. To kawał czasu.

Jeśli od strony rafinerii stanie zakaz ruchu, a od strony mostku nakaz jazdy w prawo na rondo i dalej do rafinerii, to na pewno skróci się czas oczekiwania na przejazd z obu stron (będzie tylko dwoje świateł), ale i liczba brzydkich słów za kierownicami po jednej i drugiej stronie przejazdu pod torami. Mam nadzieję, że ktoś odważy się tak zarządzić.