Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

W drugiej połowie Zagórzanka odpaliła petardę

06.11.2016 17:47 | 0 komentarzy | 2 990 odsłony | Marek Oratowski

Ponad czterystu widzów na stadionie w Zagórzu było świadkami wygranej gospodarzy w derbach z Żarkami. Trzy punkty podopieczni Piotra Szczotki zawdzięczają zrywowi na początku drugiej odsłony.

0
W drugiej połowie Zagórzanka odpaliła petardę
Zawodnik Zagórzanki Patryk Rogowiec w pogoni za rywalem z Żarek
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

PIŁKA NOŻNA

Klasa okręgowa - Oświęcim
Zagórzanka Zagórze - LKS Żarki 4-1 (1-1)
1-0 Arkadiusz Biesek (5), 1-1 Bartłomiej Kurzak (35), 2-1 Arkadiusz Biesek (55), 3-1 Marcin Psioda (58), 4-1 Jakub Bujakiewicz (67)

Zagórzanka: Madeja - Pieczka, Prażmowski, Bujakiewicz, Radosz, Kądziołka, Cichoń (70. Rejdych), Krawczyk, Rogowiec, Biesek (90. Glistak), Psioda (82. Woźniak)
Żarki: Wiśniewski - Szafran, R. Jesionowski, K. Jesionowski, Horawa, Przebinda, Gucik, Cygan (60. Gregorczyk), Osadziński (73. Lelito), Kurzak, Knapik (60. Kosowski)

Oba zespoły chciały przerwać serie meczów bez wygranej. Lepiej zaczęli gospodarze. Po nieporozumieniu bramkarza z obrońcą Żarek Arkadiusz Biesek doszedł do piłki w polu katnym i już w 5. minucie trafił do siatki. Goście jednak dążyli do wyrównania i kilka razy zakotłowało się w szesnastce Zagórzanki. W 35. minucie Bartłomiej Kurzak zdecydował się na górny strzał. Bramkarz gospodarzy miał piłkę na rękach, ale ta wpadła do bramki. Zaraz po zmianie stron idealną okazję zmarnował MIchał Gucik. Z 12 metrów posłał piłkę nad poprzeczką. Porem nadeszło 12 minut, które zdecydowały o wyników derbów. Najpierw Arkadiusz Biesek w zamieszaniu podbramkowym z bliska trafił w długi róg. Trzy minuty później Marcin Psioda skopiował jego wyczyn, tym razem uderzając głową. Wreszcie w 67. minucie po centrze w pole karne ustawiony na długim rogu Jakub Bujakiewicz uderzył precyzyjnie głową. Futbolówka odbiła się jeszcze od słupka i po raz czwarty wpadła do siatki. Goście też mieli swoje sytuacje. Kamil Jesionowski trafił w poprzeczkę. Sędzia nie uznał potem jego gola, bo dopatrzyl się faulu. W 6. minucie przyjezdni mieli karnego. Dawid Madeja wyczuł intencje Michała Gucika, odbijając piłkę. Tym samym wysoka wygrana Zagórzanki stała się faktem.
- Po ośmiu meczach bez wygranej w końcu znów posmakowaliśmy smaku zwycięstwa. Tym bardziej się cieszę, że stało się to w meczu z Żarkami, który zawsze ma swoje podteksty. Gola straciliśmy po niepewnej interwencji bramkarza. Jednak zrehabilitowal się broniąc karnego - skomentował Piotr Szczotka, trener Zagórzanki.
- W pierwszej połówie byliśmy lepsi. W drugiej straciliśmy dwa gole po stałych fragmentach gry i nasza gra się posypała - skomentował trener Żarek Robert Saternus.

Dąb Paszkówka - UKS KS Chełmek 1-1

Klasa A - Chrzanów
Promyk Bolęcin - MKS Fablok Chrzanów 1-3
Voctoria 1918 Jaworzno - Arka Babice 2-3

Klasa B - Chrzanów
Polonia Luszowice - LKS II Zarki 4-2
Victoria II Zalas - Zryw Brodła 0-1
Wisełka Rozkochów - Jutrzenka Ostrężnica 3-0
Korona Mętków - SPRiN Regulice 5-3