Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

SPORTOWA SOBOTA. Siatkarze Grunwaldu rzadziej trenują, ale punktują

05.12.2015 17:46 | 0 komentarzy | 2 326 odsłony | Michał Koryczan, Marek Oratowski

Dwóch godzin potrzebowali zawodnicy Grunwaldu Chełmek, by w pięciu setach pokonać rywali z Kęt. Szczypiorniśi UKS Czwórka Libiąż przegrali z MOSiR Bochnia w meczu Małopolskiej ligi juniorów młodszych.

0
SPORTOWA SOBOTA. Siatkarze Grunwaldu rzadziej trenują, ale punktują
Atakuje P. Paliwoda (Grunwald Chełmek) fot. Marek Oratowski
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

SIATKÓWKA

III liga siatkówki

Grunwald Chełmek - Kęczanin Kęty 3-2 (25-21, 23-25, 25-19, 23-25, 15-12)

Chełmek: Urbaniak, Skrzypiński, Nowak, Wabik, Szyszka, Drobisz, Paliwoda, Sobczyk, A. Słysz (libero)

Zawodnicy Chełmka stoczyli emocjonujący pojedynek z Kęczaninem. Spotkanie rozegrane w sobotnie popołudnie w chełmeckiej hali zaczęło się po myśli gospodarzy. W pierwszej partii nieźle grali w przyjęciu, mieli też niezłą skuteczność w ataku, stąd wygrana 25-21. W drugim secie rywale uszczelnili blok, popełnili też mniej błędów i to oni zwyciężyli 25-23. W trzecim reprezeentanci Grunwaldu przegrywali 6-10, ale zdobyli cztery bramki pod rząd i od stanu 10-10 powiększali przewagę. Prowadzili 15-13 i 20-14, by wygrać różnicą sześciu punktów. Dla odmiany czwartego seta lepiej zaczęli zawodnicy z Chełmka, prowadząc 7-4. Jednak zgubili rytm gry. Brakowało im skutecznej zagrywki, także rozegranie pozostawiało sporo do życzenia. Po emocjonującej końcówce, w której zerwali się do ataku, ulegli jednak 23-25. To oznaczało, że o losach potyczki rostrzygnął tie-break. Siatkarze Grunwaldu zagrali w nim uważnie. Przy stanie 6-4, gdy na zagrywce był P. Paliwoda, zdobyli cztery punkty pod rząd. Wygrywali sporo piłek sytuacyjnych, nieźle wyglądał ich atak. Co prwda w końcówce rywale ich trochę doszli. Miejscowi wykorzystali jednak piątą piłkę meczową i wygrali 15-12.

- Po poprzednim sezonie, kiedy walczyliśmy o drugą ligę, tym razem nie stawiamy sobie wielkich celów. Rzadziej trenujemy, mamy też trochę problemów kadrowych. To przekłada się na słabsze wyniki - powiedział nam grający trener gospodarzy Marek Nowak. Przed sezonem zastąpił na trenerskiej ławce Macieja Rzędzickiego.

 

PIŁKA RĘCZNA

Małopolska liga juniorów młodszych

UKS Czwórka Libiąż - MOSiR Bochnia 21-29 (11-14)

Libiąż: D. Dekarz - Gucik, Szczepanek, P. Solarski, Grzegorzek, A. Latko, Bojda, W. Wikar, J. Gut, Starzec, K. Dekarz, Szumlakowski, Paleczny

W swoim piątym meczu obecnego sezonu młodzi libiążanie ponieśli czwartą porażkę (w dotychczasowych pojedynkach punktowali tylko w wyjazdowym starciu z Kusym Kraków, pokonując go 25-24).
- Praktycznie przez całe spotkanie rywale prowadzili różnicą trzech goli. Dopiero w końcówce osiągneli wyższą przewagę. Mimo że w naszym zespole grają chłopcy o rok lub dwa lata młodsi od rywali, mogliśmy dzisiaj toczyć bardziej zacięty bój. Przy odrobinie szczęścia byliśmy w stanie pokusić się o jakąś zdobycz punktową. Niestety, chłopcy popełnili za dużo błędów - mówi Bogusława Majewska, trener Czwórki. Przypomina, że ten sezon służy przede wszystkim ograniu zawodników. Tak, by w kolejnych rozgrywkach mogli włączyć się do walki o wyższe cele.
We wtorek, 8 grudnia w libiąskiej hali sportowej Czwórka zmierzy się w ostatnim tegorocznym meczu ligowym z PMOS Chrzanów. Początek zawodów o godz. 14.45.
- Faworytem tego spotkania są chrzanowianie, ale postaramy się zagrać tak, żeby derby były ciekawe - mówi Bogusława Majewska.