Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

SPORTOWA SOBOTA. Luszowice w rozsypce i za pucharową burtą

01.08.2015 21:41 | 0 komentarzy | 3 054 odsłony | Marek Oratowski, Adam Banach

Gracze Polonii Luszowice byli niedawno w euforii po awansie do A-klasy. U progu nowego sezonu wyraźnie przegrali mecz pucharowy z Jaworznem i mają spore problemy kadrowe. W Olszynach miejscowy Lew odpadł z PP z Zalasem po serii jedenastek. Trzebinia wygrała sparing ze Szczakowianką.

0
SPORTOWA SOBOTA. Luszowice w rozsypce i za pucharową burtą
Trener Luszowic Ireneusz Palka (pierwszy z prawej) jest jednym z niewielu doświadczonych graczy Polonii, jacy zostali w drużynie po awansie fot. archiwum
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

PIŁKA NOŻNA

I runda Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Chrzanów

Victoria 1918 Jaworzno - Polonia Luszowice 4-0 (1-0)

1-0 Michał Szpak (36), 2-0 Mariusz Mastalerz (53), 3-0 Łukasz Kozdraś (65), 4-0 Michał Szpak (80)

Victoria: Przybyłowski - Kwiatkowski (80. Tarka), Koralik (57. Ogonowski), Proksa, Kowalski, Szremski (62. Kozdraś), Stokłosa, Gembala. Szpak, Rudnicki (71. Senio), Mastalerz

Luszowice: Bagiński - Palka, Drabiński, Musiał, P. Liszka, Dudek (46. Kasprzycki), Górkowski, Ostrowski, D. Kisiel (60. Niemas), Michał Krauz, Dym (46. Borkowski)

Gracze Polonii nie pokazali zbyt wiele na boisku w Jeleniu. Gospodarze, którzy w okresie przygotowawczym nie zagrali jeszcze sparingu, zdominowali wydarzenia na placu gry. Kolejnej bramki dla Victorii były zatem tylko kwestią czasu. W pierwszej połowie padł tylko jeden gol po centrze z rogu i uderzeniu Michała Szpaka, który skutecznie dostawił nogę. Po zmianie stron goście opadli z sił i jeszcze trzykrotnie ich bramkarz musiał skapitulować. Nowy nabytek Victorii Mariusz Mastalerz trafił z bliska do siatki z prawej strony. Na 3-0 podwyższył uderzeniem w długi róg w sytuacji sam na sam Łukasz Kozdraś (chwilę wcześniej wszedł na boisko). Wynik w końcówce ustalił Michał Szpak, dopełniając formalności.

Poloniści tylko raz poważ niej zagrozili bramce gospdoarzy, jednak Borkowski chcący lobowac bramkarza z 16 metrów niewiele się pomylił. To nowy nabytek Luszowic, wypożyczony z juniorów trzebińskiego MKS-u.

- Lista zawodników, którzy odeszli z klubu, jest długa. Szukają zespołu, w którym chociaż mieliby zwrot kosztów dojazdów na treningi. Niestety, u nas nie mogą na to liczyć. Na mecz do Jaworzna pojechało tylko 14 zawodników. Po remisie 4-4 w sparingu z Fablokiem miałem trochę nadziei, ale po spotkaniu w Jeleniu wygląda na to, że będziemy kandydatem do spadku - powiedział nam grający trener gości Ireneusz Palka.

Za to gracze Victorii pod wodzą nowego trenera Tomasza Kijewskiego powinni powalczyc o awans do A-klasy.

 

Lew Olszyny - Victoria Zalas 1-1 (1-0) k. 3-4

1-0 Grzegorz Piegza (45), 1-1 Marcin Bartnik (50)

Lew: Synal - Piegza, T. Kaszuba, Zając, T. Kacik, Mucha, M. Kacik, Sroka (30. Ł. Kaszuba), Babik (65. Bachowski), Ł. Marchewka, P. Marchewka

Victoria: Kapusta - Knapik, Tataruch (46. M. Cyganik) T. Wosik, Stryczek, M. Dudek, D. Dudek (77. Chlipała), Wąchol, R. Klita, M. Bartnik, R. Cyganik (46. M. Wosik)

W zeszłym roku w pierwszej rundzie Pucharu Polski na szczeblu PPN Chrzanów Lew Olszyny okazał się lepszy od grającego klasę wyżej SPRiN Regulice. Tym razem B-klasowcy z Olszyn także nie mieli zamiaru położyć się przed rywalem.

Przemeblowana Victoria biła jednak głową w mur, a groźne kontry Lwa stwarzały sporo problemów defensywie gości. W pierwszej odsłonie największy postrach u miejscowych siał nowy nabytek Victorii - Tomasz Stryczek. Młody gracz mający za sobą lata gry w Świcie Krzeszowice z rzutów wolnych uderzał raz przy prawym, raz przy lewym słupku, ale za każdym razem świetnymi paradami popisywał się Synal. Kiedy wydawało się, że na przerwę zespoły będą schodziły przy bezbramkowym remisie z szesnastu metrów pod poprzeczkę przymierzył Piegza i Lew prowadził 1-0.

W drugiej połowie Victoria szybko wyrównała. Po stałym fragmencie gry piłka wróciła w pole karne, a tam najprzytomniej zachował się doświadczony Bartnik i strzałem z siedmiu metrów pokonał Synala. W dalszej części spotkania gra toczyła się głównie na połowie Lwa, ale ten dzielnie się bronił. W końcówce oba zespoły kończyły w dziesiątkę. Boisko za kartki opuścili Mucha i M. Wosik. Osłabienia nie zmieniły jednak oblicza gry i o awansie do drugiej rundy Pucharu Polski zadecydowały rzuty karne.

W pierwszej serii za lekko uderzył Wąchol i po interwencji Synala Lew prowadził 1-0. W drugiej wynik się wyrównał bowiem w „kosmos" piłkę posłał Maciej Zając.

- Chciałem strzelić po ziemi przy lewym słupku, ale wyszło, jak wyszło - mówił po fakcie pechowy strzelec.

W czwartej serii pomylił się także Łukasz Kaszuba i to Victoria dzięki trafieniu na zakończenie piątej kolejki autorstwa Tomasza Wosika mogła cieszyć się z wymęczonego awansu.

 

I runda Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Oświęcim

LKS Witkowice - KS Chełmek 2-7

Sparing

Szczakowianka Jaworzno - MKS Trzebinia-Siersza 1-2