Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

SPORTOWA SOBOTA. Radosław Górka: Ciężko powiedzieć coś dobrego (ZDJĘCIA)

21.02.2015 16:47 | 0 komentarzy | 3 455 odsłony | Michał Koryczan, Marek Oratowski

Piłkarze trzecioligowego MKS Trzebinia-Siersza przegrali w sparingu z występującym o klasę rozgrywkową niżej Orłem Piaski Wielkie. Gracze MTS-u mieli nadzieję na wygraną z Tarnowem, ale na własnym parkiecie pokazali za mało atutów.

 

0
SPORTOWA SOBOTA. Radosław Górka: Ciężko powiedzieć coś dobrego (ZDJĘCIA)
Napastnik trzebińskiego MKS Maricn Giermek (żółto-czarna koszulka) w starciu z graczem Orła. Fot. Michał Koryczan
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

PIŁKA NOŻNA

Sparingi
Orzeł Piaski Wielkie - MKS Trzebinia-Siersza 3-1 (2-0)
1-0 Tomasz Szczytyński (33), 2-0 Tomasz Szczytyński (40), 3-0 Michał Tarabuła (51), 3-1 Marek Mizia (89)
Trzebinia: K. Pająk - Sieczko, Kukla, Kalinowski, Sawczuk, Witoń, M. Dudek, Ołownia, Domurat, Majcherczyk, Giermek oraz Gielarowski, Górka, Grzebinoga, J. Pająk, J. Wallentin, Kuchta, Kurek

Zespół Orła nie leży trzebinianom w pojedynkach sparingowych. W sierpniu ubiegłego roku w próbie generalnej przed startem sezonu MKS przegrał z Piaskami Wielkimi 0-1. Tym razem czwartoligowcy zwyciężyli różnicą dwóch trafień.
Już na początku sobotniej konfrontacji jeden z graczy Orła sprawdził formę Krzysztofa Pająka. Ten jednak w bardzo dobrym stylu obronił uderzenie rywala z rzutu wolnego.
W odpowiedzi w podobnej sytuacji szczęścia próbował Marcin Giermek, ale przeniósł futbolówkę nad poprzeczką.
W 33. minucie podopieczni Marka Holochera objęli prowadzenie. Do prostopadłego podania wystartował Tomasz Szczytyński i mocnym strzałem z kilku metrów pokonał golkipera MKS.
Chwilę później było już 2-0. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska Szczytyński, mimo asysty przeciwnika, wpakował futbolówkę do siatki.
Niedługo po zmianie Orzeł zanotował trzecie trafienie. Po centrze z rzutu wolnego i zamieszaniu podbramkowym najwięcej sprytu zachował Michał Tarabuła i pokonał Łukasza Gielarowskiego.
Trzebinianie ruszyli do odrabiania strat. Precyzji przy uderzeniach w niezłych sytuacjach brakowało jednak Jakubowi Wallentinowi i Mateuszowi Majcherczykowi.
W 81. minucie znakomitą okazje do zdobycia gola zmarnował Marcin Giermek. Jego strzał z rzutu karnego, podyktowanego po faulu na Majcherczyku, obronił bramkarz Piasków Wielkich.
Honorową bramkę dopiero w samej końcówce strzelił Marek Mizia. Po prostopadłym podaniu od Adriana Kukli wpadł w pole karne i w sytuacji sam na sam z golkiperem skierował piłkę do siatki.
- Ciężko cokolwiek dobrego powiedzieć o naszej postawie. Chociaż były przebłyski przyzwoitej gry, to jednak za mało. Trzeba się wziąć w garść i zacząć grać na poziomie trzecioligowym. O miejsce w środku defensywy rywalizuję z Adrianem Kuklą i Marcinem Kalinowskim. Obaj są bardzo dobrymi zawodnikami, ale każdy z nas ma równe szanse. Trener wybierze najlepszą dwójkę. Trzydzieści procent składu MKS zmieniło się. Trzeba się skupić na grze i trenować nad lepszym zgraniem, bo trzecia liga nie wybacza błędów - mówi Radosław Górka, obrońca trzebińskiego MKS.

Nowa Proszowianka - Świt Krzeszowice 2-1
Bramka dla Świtu: Józef Mazela

Wisła Jankowice - Górnika II Libiąż 3-0
Tempo Płaza - Start Kamień 2-3
Nadwiślanka Okleśna - Skawa Podolsze 4-6
Sparta Katowice - Zagórzanka Zagórze 7-1
Pionier Ujejsce - Orzeł Balin 3-3

 

PIŁKA RĘCZNA

I liga mężczyzn

MTS Chrzanów - SPR Tarnów 27-32 (13-15)

MTS: Górkowski, Dudek, Wiatr - Zajdel 2, Żydzik 1, Książek, Budziosz, Orlicki 3, Wierzbic 1, Cupisz 7, Kirsz 1, Skręt, Stroński 2, M. Skoczylas 8, Bugajski 2, D. Skoczylas

Po wyjazdowej wygranej w Zielonej Górze chrzanowianie mieli apetyt na kolejne dwa punkty. Tarnowianie byli w ich zasięgu. Ten zespół tylko raz w tym sezonie wygrał na wyjeździe. Niestety, MTS źle zaczął to spotkanie. Ze stanu 2-2 w 6. minucie zrobiło się 2-6, a potem 5-11. Gospodarze nie mogli się wstrzelić, a ich rywalom zdobywanie bramek przychodziło znacznie łatwiej. W 25. minucie przegrywali już 9-15. Na szczęśccie wtedy zerwali się do walki i rzucili cztery razy z rzędu. Zaraz po przerwie dalej byli w gazie i po trafieniach walecznego Rafała Bugajskiego oraz Marcina Skoczylasa wyrównali stan meczu (15-15). Cztery minuty później po efektownym rzucie Tomasza Cupiasza wyszli nawet na prowadzenie (18-17). Wydawało się, że złapali wiatr w żagle. Niestety, przy stanie 20-20 rywale trzy razy pokonali Marcina Górkowskiego i pilnowali już wypracowanej przewagi. Chrzanowianom przydarzały się straty piłki i niecelne rzuty. Częściej od rywali wędrowali także na ławkę kar, co wybijało ich z uderzenia. Gracze z Tarnowa pokazali zaś szeroki repertuar rzutów. Niestety, większość z nich osiągała cel. Pilnowany indywidualnie Marcin Skoczylas nie był już tak skuteczny. Chrzanowianie musieli zatem przełknąć gorycz porażki, która ich trudną sytuację w tabeli uczyniła bardzo trudną.

Komentuje trener MTS-u Adam Piekarczyk:

Adam_Piekarczyk.mp3