Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

Nie dali rady Arce Gdynia

25.06.2010 08:31 | 10 komentarzy | 3 222 odsłony | red
Juniorzy młodsi Gwarka Zabrze przegrali w rewanżowym meczu z Arką Gdynia 0-1 i odpadli z rywalizacji o mistrzostwo Polski. W składzie zespołu ze Śląska występuje trzech młodych zawodników z Żarek.
10
Nie dali rady Arce Gdynia
Przy piłce Michał Gucik (w białym stroju) podczas rewanżowego meczu z Arką Gdynia
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Juniorzy młodsi Gwarka Zabrze przegrali w rewanżowym meczu z Arką Gdynia 0-1 i odpadli z rywalizacji o mistrzostwo Polski. W składzie zespołu ze Śląska występuje trzech młodych zawodników z Żarek.

Łukasz Wierzba, Jakub Horawa i Michał Gucik w Gwarku trenują od roku. Wraz z zespołem wygrali rywalizację w Śląskiej Lidze Juniorów Młodszych i uzyskali przepustkę do walki o prymat w kraju. W ćwierćfinale trafili na Arkę Gdynia.

- Do Gdyni pojechaliśmy dzień wcześniej. Zagraliśmy na Stadionie Narodowym Rugby, czyli tam, gdzie o punkty Arka walczyła w ekstraklasie. Zapachniało ligą – mówi lekko podekscytowany Łukasz Wierzba.

Z dalekiej podróży nie udało się przywieźć Gwarkowi dobrego wyniku. Uległ Arce 0-1 po bramce straconej z rzutu karnego już w drugiej minucie. W Zabrzu w czwartek musieli więc wygrać. W pierwszym składzie w ataku wyszedł Wierzba, a Horawa walczył na prawym skrzydle. W 50. min na środku pomocy pojawił się również Gucik. Arka potwierdziła klasę i zasłużenie wygrała 1-0. Kiedy zabrzmiał ostatni gwizdek pierwszoligowego sędziego Tomasza Musiała z Krakowa z awansu do półfinału gdzie czeka Stal Mielec mogli cieszyć się przyjezdni.

- Już samo wygranie ligi na Śląsku, która jest jedną z najlepszych w Polsce było wielkim sukcesem. Szkoda, że nie udało się awansować dalej, ale doświadczenie zdobyte w przygodzie z mistrzostwami Polski zaprocentuje w przyszłości. Pokazuje to więc, że podjęliśmy dobrą decyzję przychodząc do zabrzańskiej szkółki – ocenia Wierzba.

Cała trójka siedemnastolatków z Żarek mogła liczyć na wsparcie rodzin. Na trybunach zjawili się rodzice oraz bracia, którzy kibicowali jednym z najzdolniejszych juniorów w naszym regionie.
Adam Banach