Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

PIŁKARSKA SOBOTA. Wywieźli remis w dziewięciu

25.09.2010 22:16 | 0 komentarzy | 3 476 odsłony | red
Po serii czterech wygranych u siebie MKS Trzebinia-Siersza zremisował z Borkiem Kraków, choć rywale całą drugą połowę grali w osłabieniu. KP Chrzanów uległ na stadionie przy Fabrycznej Brzezinie Osiek.
0
PIŁKARSKA SOBOTA. Wywieźli remis w dziewięciu
Zdobywca gola dla Trzebini Klemens Drobniak (z lewej) w pojedynku z Jakubem Kacprzakiem, byłym graczem MKS-u Alwernia
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Po serii czterech wygranych u siebie MKS Trzebinia-Siersza zremisował z Borkiem Kraków, choć rywale całą drugą połowę grali w osłabieniu. KP Chrzanów uległ na stadionie przy Fabrycznej Brzezinie Osiek.

IV liga
MKS Alwernia – Hutnik Nowa Huta 0-1

Sytuacja Alwerni jest coraz trudniejsza. Po przegranej w ubiegłym tygodniu podopieczni Marcina Spuły spadli na ostatnie miejsce w tabeli. Mecz z Hutnikiem, plasujacym się o oczko wyżej mial być znakomitą okazją do przełamania serii porażek. Nie udało się. Rywale wywieźli z Alwerni cenne trzy punkty. MKS przegrał trzecie sotkanie z rzędu, kolejny raz nie potrafiąć pokonać bramkarza rywali.

Orkan Szczyrzyc – Orzeł Balin 1-4
Na przeciwnym biegunie Orzeł Balin. Zespół Piotra Pierścionka wygrał trzeci pojedynek z rzędu, aplikując zeszłotygodniowym pogromcom Alwerni cztery gole. Tym samym balinianie po nie najlepszym początku sezonu stopniowo pnąsię w górę tabeli.

V liga
MKS Trzebinia-Siersza – Borek Kraków 1-1
Kiedy tuż po zmianie stron Drobniak wykorzystał błąd defensywy wyprowadzając trzebiński MKS na prowadzenie wydawało się, że gospodarze będą się cieszyć piątego z rzędu zwycięstwa na własnym boisku. Przyjezdni grali już w osłabieniu, po czerwonej kartce w 44. minucie dla Wanatowicza. Podopieczni Marcina Kasprzyka mogli spokojnie stwarzać kolejne okazje bramkowe. Tych MKS-owi nie brakowało już w pierwszej połowie, ale Jędrzejczyk, Drobniak i Lickiewicz byli nieskuteczni. Rywale byli groźni głównie po stałych fragmentach gry, ale Wilk z pomocą kolegów nie dał się pokonać.
W 65. minucie nie miał jednak większych szans i po raz pierwszy w tym sezonie wyciągał piłkę z siatki przed własną publicznością. Szczęśliwym strzelcem gola na wagę remisu zdobył dla Borka z karnego. Trzebinianie próbowali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale bez efektu. Goście kończyli mecz w dziewięciu. Za druga żółtą i w konsekwencji czerowną kartkę z boiska w końcówce wyleciał Kupiec.
- Sędzia nie podyktował nam ewidentnego karnego. Nie to jednak zdecydowało o stracie dwóch punktów. Okazji nie brakowało, ale szwankowała skuteczność – stwierdził po meczu Marcin Kasprzyk, szkoleniowiec MKS-u.
- Punkt cieszy, bo wywalczyliśmy go grając w osłabieniu. Z konieczności w naszej bramce stanął etatowy obrońca i spisał się naprawdę dobrze – powiedział Marcin Gędłek, trener Borka.

W innym spotkaniu KS Chełmek wygrał na wyjeździe 3-0 z Bronowianką Kraków

VI liga
KP Chrzanów-Brzezina Osiek 1-2
W VI lidze piłkarze KP Chrzanów podejmowali Brzezinę Osiek. Ulegli 1-2.
W pierwszej połowie dwa razy w opałach był bramkarz gości. Kapitan miejscowych Tomasz Broniek jednak niecelnie główkował, a Wojciech Kocięda trafił w słupek. Goście zmarnowali sytuację sam na sam. Seweryn Jaromin przestrzelił. Przez prawie pół godziny piłkarze KP grali w osłabieniu po bezmyślnym faulu Marka Widła. Mimo to w 68. minucie objeli prowadzenie. Centrę Przemysława Nowickiego na bramkę strzałem głową zamienił Tomasz Broniek. Wydawało się, że gospodarze wywalczą 3 punkty. Jednak w ostatnich minutach nie ustrzegli się brzemiennych w skutki błędów. Najpierw zmiennik Dawid Lurans trafił z dystansu do siatki. Łukasz Kadłuczka zastępujący Łukasza Gielarowskiego (pauzował za czerwoną kartkę) w bramce chrzanowian tylko odprowadzil piłkę wzrokiem. W 89. minucie gola na wagę wygranej zdobył dla gości strzałem w długi róg w zamieszaniu podbramkowym Daniel Załuczkowski, Goście mogli zdobyć nawet trzeciego gola, ale po lobie Mateusza Mazura piłka trafiła w poprzeczkę.

Świt Krzeszowice – Wieczysta Kraków 3-2
W mocno osłabionym składzie, bez kontuzjowanych Chlipały, Gawęckiego i Krzyściaka Świt zdoała wywalczyć trzy punkty. Było to szczęśliwe zwycięstwo, bo w 33. minucie gospodarze przegrywali 1-2. Pierwszą bramkę zdobyli Krzeszowiczanie już w piątej minucie. W zamieszaniu podbramkowym najprzytomniej zachował się Jedynak. W odpowiedzi kontra gości, i wyrównujący gol po błędzie Saroty, który nie upilnował napastnika gości. Kolejne minuty to nadal niefrasobliwa gra całej drużyny i błędy obrońców skwapliwie wykorzystane przez rywali. W 33 minucie po kolejnym nieporozumieniu defensywy i bramkarza Świtu, Wieczysta objęła prowadzenie 2-1. Wyrównujący gol padł po strzale głową Mikruta w 38. minucie. Zwycięstwo gospodarzom na niespełna kwadrans przed końcem zapewnił Pieprzyca strzałem z ostrego kąta.
Mocno zdenerwowany w trakcie meczu był trener Kruk. Popełniane błędy przez jego obrońców mogły zakończyć się tragicznie dla drużyny i ..zdrowia szkoleniowca.

Klasa A
Lgota-Myślachowice 1-2
Kwaczała-Balin II 2-4
Okleśna-Zalas 4-3

Klasa B
Dulowa-Pogorzanka 7-1

Gospodarze dosłownie rozstrzelali swoich rywali. Sobotnim wynikiem pokazali, że tydzień wcześniej nieprzypadkowo rozprawili się 11-0 z Rusocicami. Pierwszy piłkę do bramki w meczu z Pogorzanką w 19 minucie po dośrodkowaniu od Witkowskiego głową skierował Płonka. Nie minęła minuta i było już 2-0. Niefrasobliwe wybicie piłki Reszczyńskiego bezlitośnie wykorzystał Nowakowski. Potem zamieszanie pod bramka rywala wykorzystał Mirek. Gola, jak się później okazało honorowego w tym meczu w 28. minucie zdobył Celarek dobijając strzał Majewskiego z wolnego. Jeszcze w tej połowie miejscowi jednak podwyższyli. Skutecznym egzekutorem długiego podania od Witkowskiego był Mirek. Po zmianie kolejne gole były kwestią czasu. Najpierw w samo okienko z dwudziestu metrów po wykonywanym rzucie wolnym trafił Witkowski, a potem po rzucie rożnym do piłki dopadł Płonka i uderzył nie do obrony. Wynik strzałem z podbicia nogi ustalił Ziarnik, który z pozycji ostatniego stopera zapędził się pod pole karne.
- Zagraliśmy bardzo skutecznie, a z tyłu byliśmy skoncentrowani. Cieszy forma strzelecka napastników. W dwóch meczach zdobyliśmy aż osiemnaście bramek. To dobry prognostyk przed arcytrudnym meczem z UKS Siersza w przyszłą niedziele – skomentował kierownik Dulowej Paweł Gąsiorek.

W drugim sobotnim meczu ZWM Wodna Trzebinia pokonał Koronę Mętków 1-0

Klasa C
Korona Trzebinia-Zagórze II 1-4

I Liga Juniorów Starszych Wadowice
W derbowym pojedynku spotkały się młodzieżowe zespoły reprezentujące najlepsze kluby powiatu chrzanowskiego.
Juniorzy czwartoligowego Orła Balin podejmowali rówieśników z Janiny Libiąż. W składzie goście znalazł się Łukasz Jamróz, który zaliczył debiut w III lidze. Bramkarz Orła Andrzej Fijołek trenuje natomiast na co dzień z zespołem Piotra Pierścionka. Reszta na razie musi pracować aby w przyszłości znaleźć się w pierwszej drużynie.
Spotkanie było wyrównane. Zwodnicy obu ekip stwarzali sporo sytuacji. Skuteczna okazała się tylko jedna. W 77. minucie z prawego skrzydła idealną przekątną piłkę zagrał Wika. W polu karnym doszedł do niej Ptasiński i strzałem przy dalszym słupku zapewnił Janinie trzy punkty. Nie stałoby się to bez dobrej postawy w bramce Wiśniewskiego. Andrzej Kos wreszcie ma w swojej drużynie bramkarza z prawdziwego zdarzenia. Wiśniewski, który do Janiny przyszedł z LKS-u Żarki świetnie spisał się szczególnie w pierwszej połowie broniąc główki Czuba i Kikli.
- Mecz był wyrównany. O trzech punktach dla jednej lub drugiej drużyny mogła zdecydować jednak akcja i tak się też stało. Trzy punkty niestety pojechały do Libiąża. Na naszą grę duży wpływ ma niestety brak boiska do treningów. Na co dzień zajęcia mamy na hali. W taki sposób nie da się przygotować do spotkań ligowych – skomentował pomocnik Orła Balin Jakub Kikla.

Michał Koryczan, Marek Oratowski, Adam Banach, Jerzy Wnęk, Bartłomiej Gębala