Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

LIBIĄŻ. Janina spuściła Górnika

23.06.2011 21:33 | 0 komentarzy | 2 990 odsłony | red
W ostatnim meczu sezonu Janina Libiąż pokonała na własnym boisku po bramce Łukasza Ząbka 1-0 Górnika Wieliczka. Rywal przez stratę punktów spadł do czwartej ligi.
0
LIBIĄŻ. Janina spuściła Górnika
Piłkę rywalowi z Wieliczki wybija Dawid Adamczyk
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

W ostatnim meczu sezonu Janina Libiąż pokonała na własnym boisku po bramce Łukasza Ząbka 1-0 Górnika Wieliczka. Rywal przez stratę punktów spadł do czwartej ligi.

Janina Libiąż – Górnik Wieliczka 1-0
1-0 Łukasz Ząbek (57)
Janina: Stambuła – Ficek, Ojirogbe, Szafran, Grabowski, Hejnowski (62. Pactwa), Jamróz (46. Wantulok), Szlęzak, Adamczyk, Ząbek (73. Ortman), Snadny (76. Niewiedział)

Na boisku kompletnie nie było widać, że Wieliczka walczy o utrzymanie. Gracze Janiny przez większość czasu utrzymywali się przy piłce, a goście tylko przez kilka minut drugiej odsłony wykazywali chęć do walki.Ich zapały ostudziła jednak bramka z 57. minuty Łukasza Ząbka. Była to praktycznie pierwsza składna akcja gospodarzy.

Kibice drwili kiedy futbolówka trafiła do siatki ustawionej obok boiska. Po kilkunastu sekundach Adamczyk podał jednak na obieg do Ficka, ten zagrał w szesnastkę, Snadny nie zdołał oddać strzału, ale precyzyjnie uczynił to Ząbek i Janina prowadziła 1-0.

W 60. minucie Wantulok wymienił ze Szlęzakiem kilka technicznych podań w powietrzu. Wbiegający w szesnastkę kapitan gospodarzy nabił się na obrońcę Górnika i padł na murawę. Sędzia gwizdka nie użył i chyba słusznie, bowiem to bardziej Szlęzak wpadł na rywala niż ten zabiegł mu drogę.

Gra na jeden kontakt podopiecznych Wojciecha Skrzypka nie przynosiła efektów kiedy więc na placu gry pojawił się Pactwa postanowił długimi podaniami uruchamiać skrzydłowych. Szczególnie groźnie było kiedy do piłki dopadał Adamczyk. Po jego zagraniach Wantulok z szesnastki trafił w bramkarza, a Ortman tylko z sobie znanego powodu nie zdobył gola z pięciu metrów.

Gorszą zmianę niż Pactwa dał Niewiedział. Pod polem karnym brakowało mu zimnej krwi. Nie wykorzystał nawet błędu sędziego bocznego, który puścił spalonego dzięki czemu napastnik Janiny wbiegł w szesnastkę.

Goście nie stworzyli jednak praktycznie zagrożenia i przy równoległym remisie Naprzodu Jędrzejów z Orliczem Suchedniów zajęli na koniec sezonu 13. miejsce oznaczające degradację. Janina jako beniaminek rozgrywki zakończyła na czwartej pozycji.

Adam Banach