Nie masz konta? Zarejestruj się

Sport

PIŁKARSKA ŚRODA. Zagórze i Alwernia za burtą

14.09.2011 19:38 | 0 komentarzy | 5 358 odsłon | red
Zespoły A-klasowe górą w starciu z ekipami z wadowickiej okręgówki. W meczach trzeciej rundy Pucharu Polski na szczeblu PPN Chrzanów Wolanka wygrała 2-0 Zagórzanką, a Zalas po rzutach karnych pokonał Alwernię. Trzebiński MKS rozbił Lgotę 9-0.
0
PIŁKARSKA ŚRODA. Zagórze i Alwernia za burtą
Marcin Starzykiewicz (pomarańczowa koszulka) zdobył jedną z bramek dla Wolanki w wygranym 2-0 meczu z Zagórzanką. Fot. Michał Koryczan
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Zespoły A-klasowe górą w starciu z ekipami z wadowickiej okręgówki. W meczach trzeciej rundy Pucharu Polski na szczeblu PPN Chrzanów Wolanka wygrała 2-0 Zagórzanką, a Zalas po rzutach karnych pokonał Alwernię. Trzebiński MKS rozbił Lgotę 9-0.

 


PUCHAR POLSKI NA SZCZEBLU PPN CHRZANÓW - III RUNDA
Wolanka Wola Filipowska - Zagórzanka Zagórze 2-0 (0-0)
1-0 Marcin Starzykiewicz (55), 2-0 Dawid Kempka (89)
Wolanka: Mateusz Filipek - Święszek, Marcin Filipek, Kieres, Augustynek, Kalęba (76. Grochal), Ciombor (46. Ślusarczyk), Kisielak, Kowalski (67. Kempka), Starzykiewicz, Kłeczek (74. Kocot)
Zagórzanka: Synal - Gut, Oczkowski, Celej, Kikla (46. Kucia), Siłakiewicz (58. Halbina), Wójcik, Krawczyk, Łukasik, Paliwoda (62. Fiba), Biesek
Spotkanie w Woli Filipowskiej nie było wielkim widowiskiem. Walki co prawda nie brakowało, ale okazji bramkowych było jak na lekarstwo.
Goście zaczęli obiecująco. W 3. minucie Biesek dograł na piąty metr do Paliwody, jednak ten nie trafił w piłkę.
Była to właściwie jedyna groźniejsza sytuacji Zagórza, które miało optyczną przewagę, lecz niewiele z niej wynikało.
Nastawieni na kontrataki gospodarze przed przerwą nie zmusili Synala do poważniejszej interwencji. Najlepszą okazję miał Kieres. Po dograniu w pole karne przymierzył wyraźnie obok słupka.
Dziesięć minut po zmianie stron ze zdobytego gola cieszyli się zawodnicy Wolanki. Augustynek zacentrował z lewej strony, Synal minął się z futbolówką i zamykający akcję Starzykiewicz skierował ją do siatki.
Zagórzanka ruszyli do odrabiania strat. Dośrodkowania i próby z dystansu ekipy dowodzonej przez Artura Oczkowskiego nie przynosiły jednak oczekiwanego efektu.
Drugą bramkę w samej końcówce strzelili za to miejscowi. Starzykiewicz podał do wprowadzonego w drugiej połowie Kempki, a ten ustalił wynik meczu, dający A-klasowcom awans do kolejnej fazy Puchar Polski.
- Myślę, że zasłużyliśmy na wygraną. Przeciwnik nie zagroził nam zbytnio, chociaż zabrakło dzisiaj w naszej drużynie kilku podstawowych zawodników. Po przerwie skoncentrowaliśmy się na grze, a piłkarze Zagórzanki na krytyce każdej decyzji arbitra. Skarciliśmy ligowców i cieszymy się z wygranej - powiedział po meczu gracz Wolanki Przemysław Augustynek.

Arka Babice – Nadwiślanin Gromiec 0-3 vo
Mecz w Babicach nie doszedł do skutku. Arka pojedynek z przedstawicielem klasy okręgowej oddała walkowerem.
– Po weekendowym meczu w Żarkach kilku zawodników poinformowało, że z powodu obowiązków zawodowych nie dadzą rady stawić się na środowym pucharze. W poniedziałek na treningu zdecydowaliśmy więc, że nie ma sensu angażować się w rywalizację z Gromcem nie mając optymalnej kadry. Szczególnie, że Puchar Polski to rozgrywki, z których nic nie ma, a każda oszczędność się liczy – argumentuje wiceprezes Arki Bartosz Paprot.

Victoria Zalas – MKS Alwernia 0-0 k. 4-2
Odpuszczam puchary – mówił po zmarnowanym rzucie karnym Paweł Jajko z Alwerni. Słowa kapitana pokazują jakie podejście miała Alwernia do pojedynku z Victorią. W debiucie trenera Krzysztofa Ducha w składzie defensywy znalazł się m.in. prezes klubu Sławomir Knapik. Wraz z młodszymi kolegami spisał się jednak skutecznie, bowiem gospodarze bramki nie zdobyli, a i sytuacji mieli jak na lekarstwo. Nie popisali się za to gracze ofensywni gości. Akcję sam na sam zmarnował Koczwara, a Wiecheć minimalnie niecelnie główkował. Swoje okazje miał także Gębala. Po dziewięćdziesięciu minutach było jednak 0-0 i o awansie do kolejnej rundy Pucharu Polski zdecydowała seria rzutów karnych. Strzał Jawienia obronił Chuderski, ale u gości nie trafili Gębala oraz Jajko i to A-klasowiec okazał się lepszy.
– Alwernia jest w głębokim dołku, ale tego meczu nie należy analizować pod żadnym negatywnym kątem. Zabrakło kilku grających zazwyczaj zawodników. Nasz zespół to na pewno jeszcze nie poziom A-klasy. Mimo osłabień koledzy przeważali i rywal nie miał zbyt dużo do powiedzenia – ocenił kontuzjowany gracz Alwerni Dawid Kulawik.

Korona Lgota - MKS Trzebinia-Siersza 0-9

KLASA OKRĘGOWA KRAKÓW
Słomniczanka Słomniki - Świt Krzeszowice 1-1
Krzeszowiczanie objęli prowadzenie w 43. minucie. Podanie ze strefy obronnej Świtu Jarosław Pieprzyca przedłużył do Grzegorza Krzysiaka. Ten zagrał futbolówkę w pole karne. Tam defensora miejscowych wyprzedził Wojciech Jedynak i silnym strzałem w długi róg nie dał szans golkiperowi Słomniczanki. Goście wyrównali w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Po dośrodkowaniu na piąty metr, nie pilnowany gracz gospodarzy bez problemu skierował futbolówkę do siatki.
- Mecz, jeśli chodzi o walkę na boisku, na remis. Więcej klarownych sytuacji stworzyliśmy jednak my. Dobre okazje mieli między innymi Pieprzyca, Krzysiak, Kowalczyk i Ficek. Remis na wyjeździe jest dobry, ale szkoda straconych punktów w ostatnich sekundach - powiedział pomocnik Świtu Wojciech Jedynak.

Michał Koryczan, Adam Banach